5 zasad organizacji spotkania

5 zasad organizacji spotkania

Masz w planach zorganizować spotkanie? Blogerskie, urodzinowe, integracyjne, a może niespodziankę? Nie ważne jakie. Istnieje kilka uniwersalnych zasad, których należy się ściśle trzymać, by spotkanie nie zakończyło się klapą, a uczestnicy lub goście mogli wyciągnąć coś dla siebie i wspominać je jeszcze przez długi czas.


fot. Bartosz Sobczak

1. Miejsce


W zależności od tematyki spotkania, dobrze zastanów się nad wyborem miejsca. Jeśli mają być dzieci, zadbaj o odpowiedni kącik i zabawki, może animatorów? Jeśli tematem przewodnim jest robienie zdjęć, bądź pewna, że warunki lokalu sprzyjają i nie będą dodatkowo utrudniać. A może w planie są tańce i inne aktywność? Niech będzie odpowiednia ilość przestrzeni, by ludzie nie musieli przepychać się łokciami i deptać sobie po piętach. Niby oczywiste, a mimo to często się zdarza, że lokal już od samego wejścia nie zachęca.


2.Prelekcje/Atrakcje


Zadbaj o każdego uczestnika lub gościa. Nie może być tak, że część raz po raz zerka na zegarek i z trudem powstrzymuje ziewanie, podczas gdy reszta bawi się doskonale. Przeanalizuj w jakim wieku masz gości, czym się interesują, jakie mają oczekiwania wobec Twojego spotkania. Wyjdź im naprzeciw i dostosuj temat warsztatów/atrakcje/itp. do ich zapotrzebowań. Możesz ich zaskoczyć, nie wszystko musi być przewidywalne, ale Ty jako organizator musisz mieć choć odrobinę pewności, że przyjmą Twoje niespodzianki z entuzjazmem.


3.Jedzenie


Jak wiadomo, przez żołądek do serca. Tym razem również trzymaj się tej zasady. Nic tak nie poprawia nastroju i nie dodaje energii jak pyszny posiłek, który łaskocze podniebienie. Najedzony człowiek, od razu robi się bardziej przychylnie nastawiony do całego świata.


4.  Ludzie


Dobór ludzi to bardzo istotny punkt. To oni w głównej mierze wpływają na całą atmosferę spotkania. W przypadku urodzin dziecka nie wykreślisz nagle z listy ulubionej przez dziecko, lecz zrzędliwej ciotki, babci czy siostry, choćbyś bardzo tego chciała. Ale podczas organizowania wielu innych spotkań masz ogromny wpływ na to, kto znajdzie się na liście zaproszonych. To mogą być też całkiem przypadkowe osoby, ale miej wtedy pewność, że mają podobne zainteresowania, pasje, hobby czy potrzeby.


5. Dodatki


Dekoracja sali, obsługa, świeże kwiaty, prezenty, konkursy czy choćby wysłanie wiadomości bądź maila z podziękowaniem za przybycie na spotkanie/urodziny itp. Ludzie lubią czuć się docenieni. Lubią czuć się ważni i potrzebni. Takie drobne gesty najlepiej się sprawdzają. Nie wymagają wiele wysiłku z Twojej strony, ale są bardzo mile odbierane i wspominane z sentymentem. 


Plan B

Zawsze coś się sypnie, ktoś coś odwoła, nie przyjdzie. Planujesz piknik na świeżym powietrzu, ale pomimo sprawdzenia pogody na 3 kanałach i obietnic pięknego słonecznego dnia, za Twoim oknem właśnie leje deszcz? Możesz przygotować się do spotkania idealnie, zadbać o każdy najdrobniejszy szczegół, a i tak coś może pójść nie tak. Być może, pomimo skrupulatnego przygotowania coś Ci umknęło, albo stało się coś, na co kompletnie nie miałaś wpływu. Warto w takich sytuacjach mieć plan B, czasem nawet C i D... Jak się nie uda pomimo wszystko, to trudno, zdarza się. Nie warto się załamywać, rób dobrą minę do złej gry, zakasuj rękawy i bierz to na klatę, jeszcze nic straconego!


Blogerzy we Wro 

Wybrałam się z mężem do Wrocławia na weekend. Pierwszy raz wyjechaliśmy zupełnie sami, odkąd na świecie pojawiła się nasza córka. Powodem było spotkanie blogerskie organizowane przez Mama Sama. O ile zaplanowaliśmy sobie skrupulatnie czas wolny, to obawialiśmy się, czy mój mąż nie zanudzi się na samym spotkaniu. Czy poruszane tematy i zaplanowane atrakcje sprawią, że będzie równie zadowolony co ja? Ryzyko było, bo już kilka razy się przejechaliśmy, wybierając się na spotkanie całą rodziną. Niejednokrotnie tam, faceci czuli się jak zbędne dodatki do spotkania, bo pomimo tego, że Organizatorzy o ich obecności wiedzieli, to w przebiegu spotkania stawali się jakby zbędni.
Dlatego powyżej wymieniłam powyższe punkty, uważam, że to cała kwintesencja udanego spotkania. Tak jak w tym przypadku, każdy Uczestnik spotkania był uwzględniony. Od tych najmłodszych, aż po towarzyszących partnerów. Miejsce Krzyki Śmiechy Cafe, już od progu zachęcało swoim wyglądem i aranżacją. Unoszące się zapachy tylko potęgowały rosnącą sympatię do tego miejsca. Każda prelekcja niosła za sobą tematy, w których sami faceci aktywnie mogli uczestniczyć i śmiało z tego korzystali, wynosząc nowe wiadomości dla siebie. Tematy, przygotowane przez prelegentów nie ograniczały się jedynie do wąskiego świata blogosfery. Fotografia, udostępnianie wizerunku dziecka w Internecie okiem prawnika, dawka potężnej wiedzy od redakcji czasopisma Blogosfera, istota dopracowanego wizerunku własnej marki w Internecie, korzyści programów partnerskich, pachnące porady dla urody i domu oraz wisienka na torcie, czyli autentyczność w Internecie. Co chyba, najbardziej poruszyło wszystkich i skłoniło do żywej dyskusji. Zaproszeni uczestnicy stworzyli wspólnie fantastyczny klimat. Ci co się znali nadrabiali zaległości od swojego ostatniego spotkania, reszta z przyjemnością poznawała nowe osoby. Nie było miejsca na milczące patrzenie dookoła z krzywym uśmiechem. Obserwując innych miałam wrażenie, że na pewno nie traktują tego weekendu jako stracony czas.  Dodatki i konkursy za sprawą sponsorów i prelegentów mocno uprzyjemniły spotkanie, co tylko dodatkowo pozwala teraz i w przyszłości docenić wniesiony wkład w organizację całego spotkania.
Jeśli jakikolwiek plan B albo C miał miejsce, to ja tego nie odczułam. Wrocław widziałam po raz drugi w życiu. Jestem oszołomiona i zachwycona. Teraz po tym spotkaniu będę wspominała go jeszcze milej. I za każdym razem z przyjemnością wrócę.

Dziękuję Organizatorom, Prelegentom i Sponsorom, że mogłam uczestniczyć w tak fajnym wydarzeniu!


Prelegenci: Blogostrefa.Jedyne takie czasopismo dla blogerów, Prouve, Program partnerski Ceneo, Lady Amarena Photography, Piotr Jaworski, mama-sama.pl, BlogoMarka


Sponsorzy:
Wydawnictwo Pasja, Wydawnictwo ze słownikiem, Miodziki, Program partnerski Ceneo, Neon N Life, Prouve, Julek i dziura w budżecie, OgarniamSię, Klocki Blocki, Zdrowie w Tobie, Luis Timm - pozytywny tato, Ja, ciąża i cała reszta, Biolonica, Fix Up Studio
18 skutków ubocznych czytania książek

18 skutków ubocznych czytania książek

Lubisz kupować dziecku książki? Sugerujesz się opiniami znajomych, reklamami w telewizji czy buszujesz pomiędzy półkami w sklepach i księgarniach dokonując wyboru samodzielnie? Sam zakup to jeszcze nic groźnego. Ale tak naprawdę to dopiero wierzchołek, który bardzo szybko zacznie dawać o sobie znać w postaci wielu różnych "skutków ubocznych".

 


Obserwuj swoje dziecko


Dziecko, zanim zacznie mówić, powinno się osłuchać z językiem. Pierwszy okres życia to między innymi najważniejszy czas na naukę mowy. Zdaniem różnych specjalistów, potrzeba około 10 tysięcy godzin praktyk, by osiągnąć biegłość. To od Ciebie zależy, czy Twoje dziecko otrzyma szansę praktykowania mowy. Jeśli regularnie będziesz poświęcać czas na wspólne rozmowy oraz wspólne czytanie, to świetnie! Pamiętaj o mimice twarzy, gestach, intonacji i wyraźnym wypowiadaniu słów. Potem obserwuj, co zacznie dziać się z Twoim dzieckiem, bo wierz mi, to będzie widać gołym okiem.


 Skutki uboczne czytania książek


1. Zaspokajają dziecka potrzeby emocjonalne: miłości, uwagi, stymulacji

2. Budują mocną więź pomiędzy rodzicem a dzieckiem

3. Wspierają rozwój psychiczny dziecka

4. Wzmacniają poczucie własnej wartości

5. Uczą poprawnego języka, rozwijają zasób słów, dają swobodę w mówieniu

6. Ćwiczą pamięć

7. Uczą samodzielnego myślenia: logicznego, przyczynowo - skutkowego, krytycznego

8. Rozwijają wyobraźnię

9. Poprawiają koncentrację

10. Przygotowują do samodzielnego pisania i czytania

11. Przynoszą ogromną wiedzę ogólną, daja dostęp do informacji na każdy temat

12. Ułatwiają naukę i pomagają odnieść sukces w szkole

13. Uczą odróżniania dobra od zła, rozwijają wrażliwość moralną

14. Są znakomitą rozrywką, rozwijają poczucie humoru

15. Zapobiegają uzależnieniu od telewizji, komputera i gadżetów elektronicznych

16. Są zdrową ucieczką od nudy i niepowodzeń

17. Dają dostęp do życia, myśli i dzieł największych ludzi różnych epok

18. Kształtują na całe życie nawyk czytania i poszerzania wiedzy

19. Sprawiają, że rosnąca ciekawość nie daje spokoju, chcąc poznać odpowiedzi na rosnącą lawinę pytań  





Książki vs. Bajki


Być może to, co wymieniłam powyżej wyda Ci się oczywiste. Wierz mi, wciąż jest cała masa ludzi, którzy nie doceniają potęgi czytania. Bez znaczenia, co komu się wydaje, czytania nie da się zastąpić bajkami i grami w Internecie. Nie mam nic przeciwko bajkom, również potrafią wiele nauczyć nasze dzieci. Obecnie jest naprawdę wspaniała ilość wartościowych programów i platform skierowanych do tych młodszych i starszych. Korzystaj z tego, pewnie, ale niech to nie będzie kosztem tych 20 minut czytania każdego dnia. Co do skutków, one nie zawsze muszę być negatywne. Choć ten ostatni punkt, może niekiedy stawać się nieco problematyczny i uciążliwy. Zwłaszcza w tych chwilach, gdy musisz znaleźć odpowiedź, na nieustająco wybrzmiewające "Dlaczego?". Bywa trudno, ale warto jednak uzbroić się w cierpliwość i dzielnie udzielać kolejnych wyczekanych odpowiedzi. Ale, by ostatecznie rozwiać Twoje wątpliwości, pamiętaj, że te kilka minut dziennie to naprawdę nie jest wiele. Za chwilę, Twoje własne dziecko będzie Ci trzaskało drzwiami przed nosem, a Ty z nostalgią i sentymentem będziesz wracała do tych chwil, gdy po raz 34 w tygodniu pochylałaś się z własnym dzieckiem nad tą samą książką, nawet już nie czytając, a zwyczajnie mówiąc cały tekst z pamięci.



***
Jeśli ten artykuł spodobał Ci się fajnie jeśli polubisz, skomentujesz i/lub udostępnisz.
Jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, zajrzyj na mój fanpage i Instagram.
Jesteś aktywnym rodzicem, który lubi podróżować z całą rodziną zamiast siedzieć przed TV? Dołącz do grupy na Facebooku.
Masz jakieś pomysły, chcesz po prostu pogadać? Pisz śmiało @
***
Paddington - miś, którego kocha cały świat!

Paddington - miś, którego kocha cały świat!

To jeden z najbardziej znanych misiów na całym świecie, zaraz za tym żółtym w czerwonej koszulce. Uroczy, zabawny, ciekawski, idealny do tulenia. Kto, by pomyślał, że kupno samotnej, pluszowej maskotki, kurzącej się na półce londyńskiego sklepu z zabawkami, będzie miało tak ogromne znaczenie? Michael Bond, bo o nim mowa, kupił maskotkę w wigilijny wieczór i postanowił podarować go swojej żonie. Działo się to w roku 1958, łatwo więc obliczyć, że to właśnie w tym roku miś kończy już 60 lat!



 

Nowe przygody Misia


Do tej pory historie misia można czytać w 14. książkach i oglądać na filmach animowanych. Niedźwiadek to całkiem grzeczne i miłe stworzenie, jednak zdarzają mu się drobne wpadki i kłopoty. To chyba czyni go jeszcze bardziej uroczym. Wydawnictwo Znak postanowiło wznowić przygody misia Paddingtona. Na szczególne podkreślenie zasługuje fakt, że ilustracje, które można podziwiać w książkach to dokładnie te same ilustracje, które znalazły się w oryginalnym wydaniu.





Paddington się krząta


"Miś Paddington krząta się w domu Państwa Brown. Dzięki niemu zwykłe domowe zdarzenia zamieniają się w przygody. Miś bardzo się stara i nawet czyszczenie komina mu nie straszne. Potem wystarczy się tylko umyć... Zwiedzanie fabryki marmolady i wyprawa do Muzeum Figur Woskowych dostarczą nie mniej wrażeń."


Paddington daje sobie radę


"Miś Paddington, przybysz z mrocznych zakątków Peru, na dobre zadomowił się w domu Państwa Brown. Chce we wszystkim im towarzyszyć i wszystkiego się dowiedzieć. Przeżywa przy tym mnóstwo zabawnych i zaskakujących przygód. Gotowanie przysporzy mu nie lada wrażeń. Również wyprawa do pralni może potoczyć się w nieprzewidziany sposób."


Paddington tu i teraz


"Upaprany marmoladą niedźwiadek w sfatygowanym kapeluszu i kaloszach znów pakuje się w tarapaty. Choć ma jak najlepsze chęci, co chwila spotykają go niespodzianki. Jak to się stało, że trafił na komisariat i prawie został aresztowany? Co pomogło mu zostać wirtuozem gry na fortepianie? Czy znowu niechcący zdenerwuje sąsiada?"




 

Miś - towarzysz dziecięcych przygód


Każdy z nas albo przynajmniej zdecydowana większość miała w swoim dzieciństwie ulubionego misia lub maskotkę. Teraz możemy to samo obserwować u swoich dzieci. U mojej córki najlepsza maskotka zależy od humoru, czasem nawet od pory dnia. Ale do słuchania o przygodach Paddingtona ani trochę nie muszę jej zaganiać. Za każdym razem towarzyszy nam jej jeden z ulubionych misiów. Ten najbardziej zbliżony wyglądem do głównego bohatera książeczek rzecz jasna. Do tego rodzaju książek jest niezbędny ktoś dorosły, samodzielnie dziecko może oglądać tylko obrazki, (o ile masz dziecko w podobnym wieku do mojego), jednak naprawdę warto poświęcić dziecku ten czas i poczytać. Zresztą ja uważam, że czas na czytanie książek nigdy nie jest tym straconym. Bez znaczenia czy czytasz swojemu dziecku czy zupełnie sama.





A Ty znasz już Misia Paddingtona? Polecam zarówno książki jak i obydwa filmy. Warto!


***
Jeśli ten artykuł spodobał Ci się fajnie jeśli polubisz, skomentujesz i/lub udostępnisz.
Jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, zajrzyj na mój fanpage i Instagram.
Jesteś aktywnym rodzicem, który lubi podróżować z całą rodziną zamiast siedzieć przed TV? Dołącz do grupy na Facebooku.
Masz jakieś pomysły, chcesz po prostu pogadać? Pisz śmiało @
***

8 zasad prawidłowej higieny zębów - znasz je wszystkie?

8 zasad prawidłowej higieny zębów - znasz je wszystkie?

Wydawać, by się mogło, że higiena jamy ustnej to nic trudnego. Ale z jakiegoś powodu lekarze apelują, że cała masa ludzi robi to źle. Ten fakt z pewnością wynika z nieświadomości. Nie mniej jednak warto się zastanowić czy dajesz odpowiedni przykład swojemu dziecku. Nauka właściwych nawyków, to już połowa sukcesu. A w przypadku zębów to nie tylko sporo zaoszczędzonych nerwów i pieniędzy w przyszłości, ale także piękny zdrowy uśmiech i więcej pewności siebie.




8 zasad prawidłowej higieny:


1. Zanim pojawią się pierwsze zęby, twoim obowiązkiem jest czyszczenie dziąseł dziecka.

Możesz to robić nawiniętym gazikiem na palec, specjalnymi silikonowymi nakładkami albo ligniną. Wystarczy przegotowana woda.


2. Jak najszybciej zakup szczoteczkę.

Patrz na specjalne oznaczenia wiekowe podane na szczoteczkach do zębów. Im szybciej zakupisz, tym szybciej maluch oswoi się z nowym przedmiotem i wyrobi nawyk mycia zębów. Możesz kupić dwie szczoteczki. Jedna może służyć do oswajania się i zabawy, a druga abyś Ty mogła dziecku myć zęby. Na rynku pojawiły się już elektryczne szczoteczki, z czasowym podświetleniem, z sygnałami dźwiękowymi, w kształtach ulubionych bohaterów czy zwierzątek. Wybór jest wielki, każde dziecko znajdzie coś dla siebie, co pozwoli mu z mycia zębów zrobić wspaniałą zabawę.


3. Stosuj odpowiednie pasty.

W sklepach są pasty z fluorem, owocowe, miętowe. Również mają oznaczenia na tubce z odpowiednim przedziałem wiekowym. Wybieraj te, które są dostosowane dla Twojego dziecka. Jeśli masz w domu dzieci w różnym wieku, kup pastę osobno dla każdego z nich, chyba że ich wiek mieści się w widełkach podanych na tubce.


4. Myj żeby po każdym posiłku.

Wiadomo, że nie będziesz latała z dzieckiem do łazienki co 15 minut, bo akurat ma taki dzień i non stop coś je i przekąsza. Ale przede wszystkim pamiętaj, by obowiązkowo dziecko myło zęby rano, wieczorem przed snem i wtedy, gdy zje słodką porcję. W nocy niech dziecko nie pije nic innego oprócz wody, to właśnie wtedy bakterie mają największe pole do popisu. Umycie zębów to tylko kilka minut, chodzenie w przyszłości do dentysty i leczenie zębów to nie tylko sporo czasu, ale również nerwów i wydanych pieniędzy.


5. Regularnie odwiedzaj dentystę.

Wizyty u dentysty powinny odbywać się co 3-6 miesięcy. Wtedy masz pewność, że lekarz ma wszystko pod kontrolą, nie przegapicie żadnej nieprawidłowości czy próchnicy. A w razie potrzeby wszystko jest leczone na bieżąco. Pisałam, jakie to ważne w artykule "Z dzieckiem u dentysty - co powinnaś wiedzieć?"


6. Daj dziecku być samodzielnym.

Niech dziecko uczy się samodzielnie używać szczoteczki do zębów. Ty po prostu nadzoruj, czuwaj, by nie zrobiło sobie krzywdy. Pokaż jak prawidłowo trzymać szczoteczkę, jak myć zęby. Naucz, że mycie języka oraz wewnętrznej strony policzków jest równie ważne i nie należy o tym zapominać. Pozwól mu w tym czasie przeglądać się w lustrze - masa dzieci to uwielbia. Jeśli widzisz, że dziecko niezupełnie sobie jeszcze radzi, po prostu na koniec przejmij szczoteczkę i dokończ czyszczenie jamy ustnej.


7. Ogranicz słodycze i słodkie napoje.

Z cukrem nie należy przesadzać. Tyczy się to zarówno dzieci, jak i dorosłych. Cukier to przede wszystkim sprzymierzeniec próchnicy. Wielu rodziców, zupełnie nieświadomie popełnia te poważne błędy, jakimi są: przyzwyczajanie dziecka do zasypiania z butelką w buzi, podawanie słodkich soków i napojów w nocy. To nie daje szansy na umycie zębów przed ponownym zaśnięciem. To oczywiste, że bez słodyczy i słodzonych produktów ciężko się w tych czasach obejść, dlatego uczmy dziecko zdrowych nawyków, a mycie zębów po każdym słodkim posiłku i przed snem, to jedne z tych obowiązkowych. Pamiętaj, że to my - Rodzice, jesteśmy przykładem!


8. Guma do żucia w awaryjnych sytuacjach.

Oczywiście ten punkt dotyczy dzieci starszych, które nie zachłysną się i nie połkną gumy. Gdy jesz posiłek poza domem, możesz awaryjnie wspomóc dziecko i siebie gumą do żucia, oczywiście miętową. Żucie znacznie przyśpiesza wydzielanie śliny i pomaga zmyć z zębów resztki jedzenia. Jednak pamiętaj, by nie trwało dłużej niż 10 minut. Długotrwałe żucie gumy wpływa na osłabienie więzadeł żuchwy. Te się znacznie wydłużają i osłabiają, ponieważ nie mają wystarczająco czasu na regenerację. Wtedy mogą pojawić się kolejne problemy z zębami. Dlatego dając dziecku gumę, nadzoruj i kontroluj czas.




A czy Twoje dziecko chętnie myje zęby? Jak je do tego zachęcasz?


***
Jeśli ten artykuł spodobał Ci się fajnie jeśli polubisz, skomentujesz i/lub udostępnisz.
Jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, zajrzyj na mój fanpage i Instagram.
Jesteś aktywnym rodzicem, który lubi podróżować z całą rodziną zamiast siedzieć przed TV? Dołącz do grupy na Facebooku.
Masz jakieś pomysły, chcesz po prostu pogadać? Pisz śmiało @
***
Mikołajki w Grodzie Kraka - organizacja na najwyższym poziomie!

Mikołajki w Grodzie Kraka - organizacja na najwyższym poziomie!

Odpowiedni ludzie na odpowiednim miejscu charakteryzują się tym, że swoje cele osiągają dużo łatwiej, szybciej i efektywniej. Tak było też tym razem. Wystarczył miesiąc, choć i tak każda z nas - Uczestniczek, kręciła głową z niedowierzaniem. Miesiąc!? A spotkanie dopięte na ostatni guzik! Atrakcje dla dzieciaków, możliwość świetnie spędzonego rodzinnego weekendu i oczywiście, wielki cel. Takie było mikołajkowe spotkanie w Krakowie. A Organizatorki spisały się na medal.




Dzień pełen wrażeń

Już po przekroczeniu progu Restauracji "Kto wypuścił skowronka" witały nas szerokie uśmiechy. Sama restauracja swoim wystrojem, wielkością, a zwłaszcza ilością zakamarków zrobiła na nas ogromne wrażenie. Choć samo spotkanie odbywało się na poddaszu budynku, już od drzwi wejściowych na wszystkich, a zwłaszcza na najmłodszych czekała cała masa atrakcji.
Chemical World zachwycał nawet tych najmłodszych chemicznymi czarami. Dzieci patrzyły oszołomione. Moje dziecko było zachwycone! Twierdziła, że od tego momentu stała się najprawdziwszą Elsą - a to wszystko za sprawą magicznego lodu. W tej samej sali była również przygotowana cała świąteczna scenka, dziewczyny - Iza i Justyna, Kocie Kadry, zachęcały do zrobienia sobie rodzinnych zdjęć. Kto wczuł się w klimat, mógł się nawet przebrać. Z pomocą przyszła wypożyczalnia strojów Megastroje.pl oraz MAFAF, udostępniając przepiękne maskotki.

W sali tuż obok można było sprawdzić zawartość swojej tkanki tłuszczowej. Mój mąż oczywiście nie mógł sobie tego odmówić :) Za każdym razem, gdy wspominam mu o tym, żeby trochę popracował nad sobą, wypina pierś chwaląc się, że Kasia Byrska sprawdziła, że idealnie mieści się w normie. Mogę se teraz gadać, jak do ściany :)
Alexander Toys przygotował dla najmłodszych stoisko z grami, stoisko do rysowania piaskiem i jeszcze kilka atrakcyjnych propozycji. Przy stole cały czas siedział tłum, więc na pewno było kusząco.
Całości dopełniały animacje, na najwyższym poziomie prowadzone przez My Day. Dzieciaki nawet chwili nie chciały wysiedzieć na poddaszu razem z dorosłymi. Nie ma się co dziwić zresztą, bo wszystko było przygotowane naprawdę na najwyższym poziomie.





Prelekcje

Organizatorki, Klaudia i Agnieszka, zadbały również o zdobycie trochę cennych informacji przez Uczestniczki i zaprosiły na krótkie, aczkolwiek bardzo treściwe prelekcje Izabelę Kornet oraz Alberta Czajkowskiego. Iza przekazała nam garść cennych informacji na temat organizacji czasu pracy i w ogóle dnia codziennego. Albert podzielił się z nami wiedzą na temat SEO. Dla takich ludzi jak ja to wciąż pozostaje czarna magia. Choć jak zwykle parę cennych perełek zapisałam, myślę, że coś nawet do mnie dotarło. Może w końcu przejaśni mi się i nie będę czuła, że błądzę i działam po omacku. Choć to też przecież jakaś metoda :)





Gwiazda spotkania

Jak spotkanie mikołajkowe, to oczywiście nie mogło zabraknąć Świętego Mikołaja. Ten przybył do dzieci na samą górę, razem ze swoją pomocnicą. Rozsiadł się dumnie na fotelu i każde dziecko z osobna po imieniu i nazwisku wołał radośnie do siebie. Moje dziecko, które miało już za sobą bardzo nieudane dwa spotkania z Mikołajem, nieco się obawiało. Ja zresztą też, zwłaszcza, że ostatnie skończyło się wielkim płaczem, jak tylko Mikołaj się pojawił. Tym razem jak tylko usłyszała swoje imię, z radością ruszyła po prezent, rozsiadła się na kolanach i nawet podziękowała :) Jednak miła aparycja, prawdziwie piękny strój i szeroki uśmiech na twarzy robi wiele!




Szczytny cel

Wspominałam już, że spotkaniu przede wszystkim przyświecał bardzo ważny cel. Patronat nad wydarzeniem objęła Fundacja 3-4 Start. Jeden z ich podopiecznych Dawidek, choruje na bardzo rzadką genetyczną chorobę neurometaboliczną i degeneracyjną ośrodkowego układu nerwowego, zwaną zespołem Leigha. Do tej pory można pomagać. Możesz wpłacić darowiznę na konto Fundacji lub wziąć udział w licytacjach charytatywnych przedmiotów zebranych od Sponsorów - Licytacje Allegro.

Należy tu jeszcze podkreślić, że całe spotkanie miało charakter otwarty. Organizatorki chciały, by nie tylko Ci, którzy prowadzą blogi mieli fajny, niezapomniany dzień. Na spotkanie, z wyjątkiem prelekcji, mógł przyjść każdy, kto chciał zapewnić swoim dzieciom świetne mikołajki. Najmłodsi również mogli korzystać z warsztatów, grać w gry czy pobawić się ze Świętym Mikołajem. Dodatkową atrakcją było losowanie nagród, co godzinę, dla tych, którzy postanowili wspomóc Fundację i wykupić cegiełkę. My przejechaliśmy ponad 200 kilometrów, po drodze spotkały nas małe problemy techniczne z samochodem, ale naprawdę było warto! Sądząc po uśmiechach Hanki, rozmowach z nią i wspominaniu kilku atrakcji nawet po dzień dzisiejszy, nie mam żadnych wątpliwości. Poza tym dla takiego tortu, jakie robi Ania (Słodka Kraina Czarów) warto przejechać i na drugi koniec Polski. No są po prostu przepyszne :)






Partnerzy licytacji:


Partnerzy paczek mikołajkowych:


Organizatorki:


Miejsce:

 

Partnerzy wydarzenia:


Prelekcje:

Iza Kornet – sukcesrodzisiezserca.pl | Albert Czajkowski – semanticad.pl 





Copyright © 2016 Pewnamama , Blogger