Jestem świadoma, a Ty?

Jestem świadoma, a Ty?

Codzienność potrafi być przytłaczająca. Niekiedy przypomina to błędne koło. Mija miesiąc za miesiącem, a ty masz wrażenie, że stoisz w miejscu. Czasem zdarzy się jakiś krok może dwa do przodu, by za chwilę nie wiedzieć kiedy cofnąć się o trzy. Czujesz się bezsilna, chciałabyś zrobić wiele rzeczy zupełnie inaczej, ale przecież najpierw dzieci, mąż, dom. Nie ma zbyt wiele czasu na siebie.

 

 

#Jestem

Często zastanawiasz się co by było, gdyby... Już pół roku wcześniej myślisz o wakacjach czy feriach zimowych. Planujesz następny rok, następny miesiąc i tydzień. Rzeczywistość jakoś przecieka między palcami. Dopiero co Twoje dziecko stawiało pierwszy krok, a już biega i pyskuje. Jeszcze nie tak dawno brałaś ślub, a tu już Twojemu małżeństwu stuknęła 10. rocznica ślubu. Wpadasz w wir codzienności, z automatu wykonujesz większość obowiązków, myślami wypływasz gdzieś poza domowe granice. A nie zastanawiałaś się czasem, czy nie łatwiej byłoby "być" - tu i teraz. Świadomie przeżywać, doświadczać, istnieć. Nie bać się ciągle, zaryzykować. Nie odkładać siebie na później kosztem innych. Ci inni, będą Tobie za to chwilowo wdzięczni, ale Ty będziesz miała do siebie wyrzuty sumienia przez wiele wiele lat.


Czym jest sensualność?

Dla wielu ludzi to zmysłowość, gracja, seksualność, kobiecość. Coś, co da się zobaczyć gołym okiem. Patrzysz na taką kobietę i wiesz, że bez znaczenia w co byłaby ubrana, będzie wyglądać bosko. Ma w sobie to coś, co Ty gdzieś zagubiłaś. SENSualność to nie tylko ta powierzchowność. Jeśli odnajdziesz w sobie SENS, to będziesz tą samą kobietą, którą się przed chwilą zachwycałaś. Nie ważne ile ważysz, jaki jest Twój styl ubierania się i jaki kolor mają Twoje włosy. Jeśli skupisz się w końcu na swoich zaletach (a jestem pewna, że jest ich cała masa, nie ściemniaj!) to także poczujesz tą wewnętrzną kobietę, która będzie od środka emanowała pewnością siebie i świadomością własnych wartości. Jest coś, co Ci naprawdę przeszkadza? Tuszuj, koryguj, likwiduj, ale nie odkładaj ciągle na później i nie marudź. Nie jesteś nieśmiertelna, weź w końcu swoje życie we własne ręce.


Emocje na widelcu

Czasem, by móc się wyrwać z tego błędnego koła codzienności potrzebujemy mocnego kopa, zajrzenia w głąb siebie, posłuchania swojego wewnętrznego dziecka. Potrzebujemy osiągnąć emocjonalne dno, wypłakać się. Nie potrzeba tu wielu słów, wystarczy naprawdę "być", nazwać swój problem i spróbować się z nim zmierzyć. Tak właśnie było na spotkaniu Jestem SENSualna. Pomyślisz może, że zalatuje tu niezłym coachingiem i praniem mózgu. Tak i nie. To jest porządne pranie mózgu, byś wreszcie poczuła się dobrze, sama ze sobą. Byś widziała w sobie tego wspaniałego człowieka, którego widzą inni ludzie. Nie ma to natomiast nic wspólnego z coachingiem. Miałam do czynienia z Basią, założycielką Fundacji Tętniące życiem, idealną kobietą na idealnym miejscu. Ona nie powiedziała mi jak mam żyć, że mam piękne oczy, że powinnam schudnąć albo, że przesadzam. Ona za to potrafi rozwalić Twoje emocje na milion kawałków, po to, by wreszcie wszystko działało jak należy. Albo przynajmniej wróciło na odpowiednie tory. Byłam drugi raz na takim spotkaniu i przy każdej możliwej okazji polecam każdej kobiecie.






 

Sesja zdjęciowa

Po takim emocjonalnym rozładowaniu, po całej karuzeli myśli i słów, nie ma nic lepszego niż nakarmić własne oczy i wydobyć z siebie tą kobiecość. Uwierzyć w możliwości. Spojrzeć na siebie oczami fotografa. Zwłaszcza tak utalentowanej, jaką jest sama pomysłodawczyni i Organizatorka całego wydarzenia Ania - blog Okiem Mamy, strona foto - Magiczne Chwile. Stajesz przed obiektywem, nie oczekujesz nie wiadomo czego, a gdy późniejszy efekt powala Cię na kolana, myślisz sobie "Kurczę, to naprawdę ja!" I dociera do Ciebie, że jednak te miliony na koncie nie są Ci potrzebne, aż tak bardzo jak myślałaś. Jeśli fotograf potrafił wyciągnąć z Ciebie to, co tak piękne, to ty sama też jesteś w stanie. Nie musisz od teraz na co dzień paradować w bieliźnie, ku zgorszeniu babć, ale przede wszystkim czuć w sobie to piękno. Bo czemu nie?


Zalesie Mazury

Ten klimat i wspaniałą atmosferę spotkania tworzą nie tylko ludzie, ale także samo miejsce. Spotkanie odbywało się drugi raz we wspaniałym miejscu jakim jest Zalesie Mazury Active Spa. Dookoła cisza, spokój, jezioro, las, sielskie klimaty. Masz wrażenie, że otacza cię jakaś tajemniczość. Długie hotelowe korytarze, zakamarki, gustowne i przytulne wnętrza. To świadczy o tym, że Organizatorzy dbają o najmniejszy, najdrobniejszy szczegół. Mają świadomość, że to one tworzą tą zgraną, wyjątkową całość.
Od siebie tylko dodam, że samemu miejscu warto się przyjrzeć bliżej, zwłaszcza, gdy masz dzieci. Wybierając się tam, masz pewność, że dzieci będą najedzone i z pewnością nie będą się nudzić. Animacje, rowery, kajaki, spacery, basen i do tego ograniczony Internet. Dla mnie bajka, jak odpoczywać to na całego.





Sponsorzy

Nie da się ukryć, że każdy ze sponsorów dodatkowo wzbogacił to spotkanie. Taka wisienka na torcie, bez której, jak wiadomo, smak nie jest ten sam. Znalazło się coś dla ciała, coś dla duszy. Aquaphor zadbał o to, by nie zapominać o dbaniu o siebie od samego środka. Nie od dziś przecież wiadomo, że regularne picie wody niesie za sobą cały szereg korzyści. Moi dziadkowie, to firma, która swoimi podarunkami zadbała o to, by sam SENS bycia i poczucia własnej wartości był jeszcze bardziej odczuwalny. Wzmacnianie więzi między pokoleniami, poznawanie głęboko skrywanych tajemnic, ma szansę w końcu ujrzeć światło dzienne i poznać się głębiej. Babyliss wspólnie z Neo24 zadbali o wygląd zewnętrzny. Prezent, dzięki któremu zmienisz swoją fryzurę w zaledwie 15 minut. Każda z nas, kobiet, wie, jak wielką wagę przykładamy do makijażu i fryzur. Z takim narzędziem to znacznie prostsze. No i nie mogłoby oczywiście zabraknąć firmy Neon - czyli energetycznych drinków, dzięki którym chcieć to teraz móc. Wiesz przecież, jak zwykły dzień potrafi zaleźć za skórę. Wtedy szukasz wszelkich sposobów na doenergetyzowanie się i nabranie mocy, z takim pomocnikiem to łatwe.








A jakie znaczenie ma dla Ciebie słowo #Jestem?


Kreatywny kwadrans - łowienie ryb DIY. Zabawa idealna dla przedszkolaków!

Kreatywny kwadrans - łowienie ryb DIY. Zabawa idealna dla przedszkolaków!

Motoryka mała, to nic innego jak ćwiczenia angażujące wszystkie mięśnie małych rączek. To może być rysowanie, malowanie, lepienie z plasteliny, zawiązywanie butów czy też, tak jak w mojej propozycji - łowienie ryb, które sama możesz dla dziecka przygotować. 

 



Istota motoryki

Sam rozwój motoryki jest bardzo istotny zarówno dla prawidłowej sprawności fizycznej, jak ogólnego funkcjonowania Twojego dziecka. Aby tak się stało, należy doskonalić naukę pisania, czytania, koncentracji, orientacji przestrzennej, a także - jak w tym przypadku - koordynacji wzrokowo - ruchowej. Pomaga nam w tym nieustanny, swobodny ruch i wszelkie działania sterowane, dzięki którym poprawia się ogólna sprawność całego dziecięcego ciała.







Łowienie ryb

Jedną z zabaw, która nie tylko będzie ekstra pomysłem na spędzenie czasu, ale również na doskonalenie motoryki małej i sprawności oko - ręka, jest łowienie ryb.

Do stworzenia ryb potrzebujesz:

- kawałek jakiegoś materiału (u mnie filc)
- wypełnienie takie jak w poduszkach lub wata (u mnie kulka silikonowa)
- nożyczki
- igła i nici
- magnesy (tyle magnesów ile rybek)
- klej na gorąco
- dodatki (u nas to były np. oczy)

Do zrobienia wędki potrzebujesz:

- kijek (u nas stara wędka-zabawka)
- nitka/sznurek
- klej na gorąco
- magnes

Sposób przygotowania:

Z materiału wytnij kształt rybki. Możesz najpierw odrysować szablon np. na papierze do pieczenia. Łatwiej Ci będzie potem wycinać identyczne kształty z materiału. Złącz po dwa kawałki materiału, prawą stroną do siebie. Zszyj, ale pamiętaj o zostawieniu małego otworu na wywinięcie i następnie uzupełnienie środka ryby wypełnieniem. Zaszyj mały otwór i rybka gotowa. Teraz czas na magnesy. Pamiętaj, by każdy był skierowany tą samą stroną do góry. Możesz też dokleić rybom oczy albo kolorowe wzory. Wszystko zależy od Ciebie.
Do przygotowanego kijka, patyku tudzież wędki jak u mnie, doklej sznurek. Na końcu sznurka przyklej magnes. Ale tu pamiętaj, by był skierowany w dół odwrotną stroną niż magnesy na rybach. Po prostu upewnij się, że magnes przyciąga do siebie każdą rybę.
By uatrakcyjnić zabawę możesz poszukać także materiałów w niebieskim odcieniu, by mogły imitować wodę.








3 2 1 zabawa START!

Teraz już pora na zabawę. Przygotuj miejsce na krześle, fotelu, kanapie albo łóżku. Umieść rybki na podłodze, daj dziecku wędkę i bawcie się!
Od siebie dodam jeszcze, że zabawę testowałam na rozbrykanej grupie trzy i czteroletnich przedszkolaków i tak im się podobało, że spędzili na zabawie godzinę. A wierz, mi ujarzmić takie gagatki i zaangażować całą bandę do jednej zabawy jest czasem ciężko :)











Jak podoba Ci się pomysł na zabawę? Chcesz więcej?
A może podzielisz się ulubioną zabawą Twojego dziecka?

 

***
Jeśli ten artykuł spodobał Ci się fajnie jeśli polubisz, skomentujesz i/lub udostępnisz.
Jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, zajrzyj na mój fanpage i Instagram.
Jesteś aktywnym rodzicem, który lubi podróżować z całą rodziną zamiast siedzieć przed TV? Dołącz do grupy na Facebooku.
Masz jakieś pomysły, chcesz po prostu pogadać? Pisz śmiało @
***
Pierwsze kroki własnego dziecka - tego chyba nigdy się nie zapomina

Pierwsze kroki własnego dziecka - tego chyba nigdy się nie zapomina

Pamiętam, gdy Hanka postanowiła zmienić perspektywę poznawania świata i postawiła swoje pierwsze wielkie, chwiejne i niepewne kroczki. Byliśmy wtedy na jednym z wyjazdów, a ja byłam przerażona, bo przecież nie mieliśmy dla niej żadnych butów!

 

 

Zmiana perspektywy

Moja córka nie była dzieckiem raczkującym. Bardzo często inicjowałam zabawy, które wymagały od niej pozycji "na czworaka", ale za samym raczkowaniem nie przepadała. Gdy nagle z dnia na dzień postanowiła samodzielnie chodzić, byliśmy nieco zaskoczeni i zupełnie nieprzygotowani. Dlatego hotelowe korytarze i zaułki przemierzała w skarpetach. A mi nie pozostało nic innego jak temat zgłębić. Teraz już nie jest mi obcy i chętnie podzielę się z Tobą zasadami kupowania odpowiednich butów dla dziecka!


1. Na bosaka

Wszędzie, gdzie się da puszczaj dziecko na bosaka albo w skarpetkach, chodzi o to, by było bez butów. Nie ma dla stopy nic wygodniejszego i zdrowszego. Niektóre babcie będą dostawały zawału i palpitacji serca, będą biegać za maluchem próbując go nakłonić do założenia czegokolwiek na stopy. Wiem to z własnego doświadczenia. Oczywiście, że to wynika z troski o dziecko, ale gdy przepowiednie babć się nie sprawdzały - katarku i przeziębień od bosych stóp jak nie było, tak nie było - to trochę odpuściły. Dodatkowo, gdy podczas wizyty u ortopedy, z wówczas dwuletnią Hanką, lekarz stwierdził, że wyrosła ona całkowicie z płaskostopia fizjologicznego i mięśnie stopy są bardzo dobrze rozwinięte, babcie odpuściły. Moje dziecko do tej pory uwielbia bieganie boso, bez względu na porę roku.



2. Buty typu barefoot

O ile na bosaka jest najzdrowiej, to na dwór jednak wychodzić trzeba. Nie wszędzie jest piękna, równiutka, ładnie przycięta trawa. Zakupy butów są jednak nieuniknione. Ten typ butów (barefoot) pozwala, by stopa czuła się jak najbardziej naturalnie. Takie buty cechuje duża lekkość i elastyczność. Stopa nie męczy się, mięśnie ładnie pracują. Oprócz tego buty mają kształt odpowiednio przystosowany do rosnącej stopy. A ta, o czym zapomina sporo rodziców, ma zupełnie inny kształt, niż stopy dorosłych. Gdy się przyjrzysz, zobaczysz trójkąt. Dlatego kształt buta musi uwzględniać więcej miejsca na paluszki, by te swobodnie mogły pracować. Podeszwa powinna być jak najbardziej płaska i równa na całej swojej powierzchni. I na koniec, równie ważne jest to, żeby buty były wykonane z materiałów, które zapewniają komfort i higienę, to pozwoli uniknąć przykrego zapachu, otarć, a także bolesnych pęcherzy.

3. Odpowiedni rozmiar

Nie każde dziecko z radością usiądzie na fotelu i pozwoli sobie w spokoju zmierzyć kilka par butów. Czasem zmierzenie jednej bez kłótni to wyczyn. Dodatkowa trudność jest taka, że dziecko nie powie Ci, że ten but go uciska, a ten jest za luźny, albo nieco przymały. To jest chyba największa zmora rodziców - wybrać idealny rozmiar. Zwłaszcza, że w różnych sklepach rozbieżność między rozmiarami poszczególnych modeli może się sporo różnić. Do tej pory najpopularniejszą metodą jest odrysowywanie topy na kartce i znalezienie patyczka, który będzie odpowiadał tej długości. To jest dobry sposób, ale! nie zapominaj zmierzyć również szerokości małej stópki. Jedne dzieci mają stopy szczuplutkie, inne nieco tęższe. Ważne, by but pasował nie tylko długością, ale całym kształtem.

4. Nie kupuj używanych butów

Używane ciuchy, zabawki, dodatki do domu - kupuj śmiało, ja nie mam nic przeciwko. Wyjątkiem powinny być jednak buty. Wspomniałam o tym, że każda stopa jest inna. U jednych dzieci płaskostopie fizjologiczne utrzymuje się dłużej, u innych zanika bardzo szybko. Jedne stopy są szerokie, inne bardzo wąskie. Każda stopa ma swój indywidualny, anatomiczny i niepowtarzalny kształt. I każda wkładka w bucie inaczej dopasowuje się do stopy. I jeśli wkładka zmieni raz swój fabryczny kształt, to do innej stopy się już nie dopasuje. Rozwiązaniem może być zakup nowych wkładek, jednak lekarze apelują, by dzieci nie zaczynały swojej samodzielności od rozchodzonych butów.



Mój wybór

Za swoją oryginalność, elastyczność, wzory, kolory i kształt bardzo cenię sobie markę Attipas. Ich główny cel to wygoda i bezpieczeństwo małych stóp. Są popularne na całym świecie. Mogą być używane jako kapcie albo jako buciki podwórkowe. Połączenie skarpety z wyjątkowo elastyczną i dopasowaną do kształtu stopy podeszwą jest fantastyczne. Te buciki będą idealne na wiosnę i lato. Na jesień i zimę warto sięgnąć po buty nieco bardziej chroniące stopy przed stale zmieniającą się pogodą. Tu idealnie sprawdzi się marka obuwia Tikki. Podobnie jak buty powyżej, je również cechuje wygoda, wspaniały wygląd, pełna swoboda dla stopy i elastyczność. Ale w tych bucikach podeszwa jest cieńsza, a one same wykonane są z bezpiecznych surowców i wysokiej jakości skóry. Są nie tylko świetnie wykonane i piękne, ale również w pełni funkcjonalne.


Jeśli szukasz butów dla swojego dziecka albo chcesz jeszcze więcej informacji na temat dbania o stopy czy wybrania odpowiedniego rozmiaru i kształtu zajrzyj na stronę Bosa Stópka, tam także spory wybór modeli bucików na wszystkie pory roku.
Psssst.....buciki to także dobry pomysł na mikołajkowy lub świąteczny prezent!








***
Jeśli ten artykuł spodobał Ci się fajnie jeśli polubisz, skomentujesz i/lub udostępnisz.
Jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, zajrzyj na mój fanpage i Instagram.
Jesteś aktywnym rodzicem, który lubi podróżować z całą rodziną zamiast siedzieć przed TV? Dołącz do grupy na Facebooku.
Masz jakieś pomysły, chcesz po prostu pogadać? Pisz śmiało @
***

Najlepszy pomysł na zabawę, naukę i motywację w jednym!

Najlepszy pomysł na zabawę, naukę i motywację w jednym!

Lubię znajdować rozwiązania, które zadowalają każdą ze stron. A już zwłaszcza wtedy, gdy tą drugą stroną jest dziecko. By możliwie jak najbardziej uatrakcyjnić własne wychowanie oraz sposoby nauczania staram się korzystać z możliwości jakie są mi dostępne na każdym kroku. Nie jestem w stanie wyeliminować do zera korzystania z telewizji, telefonu czy Internetu ze swojego życia. Tym bardziej nie wyeliminuje tego z życia mojego dziecka. Ale mogę już od pierwszych chwil uświadamiać je, jak z współczesnych możliwości wybierać i korzystać mądrze.


Nauka i zabawa

 

Na wyciągnięcie ręki

Jestem mamą dwóipółletniej Hani, nauczycielką języka angielskiego dzieciaków w różnym wieku oraz od czasu do czasu opiekunką grupy trzy i czterolatków. Widzę, że na codzień w większości domów dzieciaki mają na wyciągnięcie ręki telewizję i telefony. Zdarza mi się być pod ogromnym wrażeniem umiejętności i wiedzy na temat korzystania z aplikacji w telefonach czy samym posługiwaniu się nimi przez tak małe dzieciaki. Dlatego też sama na co dzień, zarówno w domu jak i w pracy, lubię wspomagać się niestandardowymi zabawami i sposobami nauki i przyswajania nowej wiedzy. Oczywiście, że wpadam samodzielnie na niektóre z moich genialnych pomysłów. Ale nie oszukujmy się Internet to prawdziwa potęga. Kopalnia wiedzy i inspiracji. Cała masa możliwości. Wystarczy dobrze szukać i z rozsądkiem korzystać.


Nuda vs kreatywność

W domu na co dzień pozwalam mojej córce na nudę - bo to także jest istotne dla rozwoju dziecka - ale również z przyjemnością kreatywnie wykorzystujemy czas. Lubię te zabawy i aktywności, które nie tylko pozwalają nam fajnie spędzić dzień, ale również nauczą nas czegoś nowego. Właśnie podczas zabaw i rozmów poznajesz własne dziecko. Pokazujesz mu świat, różnorodność, wyjątkowość. Wzbudzasz ciekawość, skłaniasz do pytań i dalszych poszukiwań. I to jest właśnie super.
Przebywając z grupą maluchów kieruje się tym samym. Zamiast co chwila patrzeć na zegarek i nerwowo odliczać czas do końca zajęć, wolę zaskakiwać ich. Chcę by maluchy wynosiły z zajęć coś więcej niż frajdę i małe dziecięce dramaty i kłótnie.
Podczas zajęć angielskiego lubię natomiast, gdy dzieje się coś więcej poza odrobieniem pracy domowej i podyktowaniem teorii do zeszytu. Pozwalam na kontrolowany luz, ale na bieżąco sprawdzam wiedzę, monitoruję braki, postępy i osiągnięcia.


Squla

Kategorie zadań


Platforma edukacyjna 

Jest takie miejsce w sieci, w którym każdy z nas znajdzie coś dla siebie. Dzieciaki - dobrą zabawę, przyjemne spędzenie wolnego czasu i motywację do nauki. Rodzice - pomoc zrozumienia treści szkolnych, których sami za dobrze nie mają opanowanych; a także możliwość monitorowania postępów dziecka w nauce. Nauczyciele natomiast - sprawdzone podpowiedzi jak uatrakcyjnić własne lekcje, wsparcie i bardziej kreatywne spojrzenie na sposoby nauki i przedstawienie danego tematu dzieciakom. SQULA - bo o niej właśnie Tobie piszę, to platforma edukacyjna, która łączy dobrą zabawę z nauką. Jest przeznaczona dla dzieci od lat 3. Pomaga nie tylko uczyć fajnych, nowych i ciekawych rzeczy. Wprowadza przedszkolaków w fascynujący świat nauki, wzbudza ich ciekawość. Dla starszych dzieciaków to fajne miejsce do utrwalenia zdobytych już wcześniej wiadomości, nadrobienia braków w wiedzy oraz dalszego zgłębiania interesującego przedmiotu szkolnego lub tematu. Co więcej, zadania przygotowane na platformie są zgodne z podstawą programową MEN na rok szkolny 2017/18, więc Ty - jako Rodzic, masz pewność, że dziecko ma na wyciągnięcie ręki, to czego i tak szkoła wymaga. Możesz też na bieżąco śledzić postępy dziecka, za sprawą cotygodniowego raportu. Widzisz co sprawia mu więcej trudności, a co sprawia największą frajdę. Możecie wspólnie ustalać nowe cele albo ramię ramię rywalizować ze sobą i mieć z tego niezłą zabawę. Squla, w ramach motywacji, nagradza dziecko za dobrze wykonane zadania i umożliwia wymianę wirtualnych monet na prawdziwe nagrody! To miejsce, które naprawdę warto poznać.


Niebezpieczeństwa w sieci

Nie da Ci się uciec od współczesności. Możesz ograniczyć do minimum oglądanie telewizji i serfowanie po Internecie, ale prędzej czy później Twoje dziecko i tak się tym zainteresuje. Będą tego wymagać zarówno rówieśnicy jak i szkoła. Zdarzają się takie prace domowe, że bez Internetu ani rusz. Dlatego warto jeśli to Ty, stopniowo wprowadzisz dziecko w ten wirtualny świat. Pokazuj fajne miejsca, możliwości i skuteczne sposoby poszukiwania informacji i odpowiedzi na nurtujące tematy. Nie zapominaj rozmawiać o czających się zagrożeniach. Uświadom, że nie każdy ma dobre intencje, że nie można podać przez internet niektórych informacji czy zdjęć. Ale nie zabraniaj, bo przecież zakazany owoc kusi o wiele wiele bardziej.


Gry, zabawy, qiuzy, zadania - squla

Squla - platforma edukacyjna

Zachęcam Cię, żebyś poświęciła kilka chwil i przyjrzała się platformie bliżej. Wypróbuj z dzieckiem wersję demo i sama przekonaj się jak sprawdzi się u Was. Przetestujcie wszystko co się da - quizy, filmy, zdania, gry, szkolne kategorie. To będzie extra przygoda!


A może znasz inne/podobne miejsce w sieci, które pomaga w nauce i zabawie? Fajnie, jeśli się podzielisz ze mną i innymi rodzicami.

 

***
Jeśli ten artykuł spodobał Ci się fajnie jeśli polubisz, skomentujesz i/lub udostępnisz.
Jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, zajrzyj na mój fanpage i Instagram.
Jesteś aktywnym rodzicem, który lubi podróżować z całą rodziną zamiast siedzieć przed TV? Dołącz do grupy na Facebooku.
Masz jakieś pomysły, chcesz po prostu pogadać? Pisz śmiało @
***
Jak to robią rodzice?

Jak to robią rodzice?

Pojawienie się dziecka na świecie wiele zmienia. Już nie masz dużo czasu na leniwe długie wieczory, przeciągłe spojrzenia, przypadkowe muśnięcia, które mają być zapowiedzią rozkosznego wieczoru. Od tego momentu Twój flagowy strój to wygodne bluzki i spodnie. Nieprzespane noce dają się we znaki. Planujesz zaskoczyć partnera i tego wieczoru przypomnieć mu jak dobrze jest Wam ze sobą, jednak w momencie gdy kładziesz głowę na poduszce, nie wiesz nawet kiedy kompletnie zmęczona i wyczerpana zasypiasz. Dzisiaj z seksu nici.

 

Chwila dla siebie


Dzień świstaka

Takie wieczory, jak ten powyżej to wcale nie rzadkość. Dziecko wymaga stałej opieki. Potrafi nie spać pół nocy. Kolki, rosnące zęby, skoki rozwojowe potrafią mocno dać o sobie znać. Po paru miesiącach życia na pełnych obrotach - opieka nad dzieckiem i ogarnianie domu, to naprawdę wyczerpujące zajęcie - zdajesz sobie sprawę, że nie masz już tyle samo energii, co za nastoletnich imprezowych czasów. Zmienia się Twoja organizacja dnia, zmienia się Twoje ciało, przeżywasz hormonalną burzę. Bywa, że to szybko mija i znajdujesz czas, ochotę i energię na wieczorne przyjemności sam na sam z mężem. Bywa jednak również tak, że bliskość, czułe szepty do ucha i ochota na intymne chwile schodzą niezauważone w ciemny kąt. A przecież wcale tak być nie musi.


Małe przyjemności

Pomimo tego, że od momentu narodzin dziecko staje się Waszym całym światem, nie zapomnijcie o sobie nawzajem. Bardzo łatwo popaść w codzienną rutynę, gorzej potem się z niej wyrwać i zacząć od nowa. Mężczyzna nigdy nie powinien zapomnieć o tym, że kobietę zdobywa się całe życie. Nie powinien zapomnieć o tym, że kobieta uwielbia widzieć ten błysk pożądania w oku. Lubi czułe słowa i romantyczne gesty.  Kobieta z kolei powinna pamiętać, że faceci to wzrokowcy. Nic tak na nich nie działa jak seksowna koszula, uwodzicielskie spojrzenia i reszta naszych kobiecych tajnych sztuczek. My kobiety, wiemy jak podbudować faceta, by jego ego wzrosło na wyżyny, dlaczego więc tak szybko tego zaprzestajemy? Bez znaczenia ile macie lat czy dzieci. Życie w obecnych czasach zmusza nas do ciągłej gonitwy. Gonimy by nadrobić obowiązki, by więcej zarobić, by sprostać oczekiwaniom nałożonym na nas przez innych i przez samych siebie. Brakuje nam czasu, by zwyczajnie zwolnić i rozkoszować się chwilą. Weekendowe, leniwe śniadania w łóżku to dobry początek. Olej te okruszki na prześcieradle, to może być naprawdę miły czas. Zrób czasem mężowi gorącą kawę, uświadom go, że masaż stóp od czasu do czasu działa na Ciebie niezwykle odprężająco. Zaskakujcie się nawzajem i rozmawiajcie. Mówcie sobie otwarcie o tym, czego potrzebujecie, czego Wam brakuje, za czym tęsknicie.



Prezent


Małe przyjemności

Kawa

 

Zrzuć z siebie dres

Cenisz wygodę? Nie dziwię się, sama siedzę z dzieckiem w domu i nie zakładam na siebie eleganckich ciuchów jak w popularnych katalogach, do sprzątania, malowania farbami czy układania klocków. Stawiam na prostotę. Ale lubię też zarzucić na siebie sukienkę, założyć kuszącą bieliznę i pomalować usta ulubioną szminką. Lubię sięgać wieczorami po piżamy, które nie będą wyglądać jak rozciągnięty worek. Takie, które nie będą krępowały mnie przed dzieckiem, ale podkreślą co trzeba. I to bez znaczenia czy jesteś wysoka, niska, szczupła, tęższa, masz za szerokie biodra czy łydki nie takie, jak zawsze chciałaś mieć. Dopóki Ty sama w swoich oczach nie będziesz wspaniałą i piękną kobietą, Twój facet także tego nie zauważy. Podkreślaj swoje atuty, tuszuj to czego nie lubisz. Ludzie, którzy Cię otaczają, widzą Ciebie taką, jaką się im pokazujesz. Obojętnie ile razy Twój facet powie Ci, że nie jesteś za gruba, Tobie i tak to nie poprawi humoru, będziesz drążyć i szukać dziury w całym. Zastanów się, co Ci w sobie przeszkadza i pracuj nad tym. Uwierz w siebie i w to, że jesteś wspaniała. Zrób porządek w swojej szafie i wywal w końcu wszystko to, w czym nie wyglądasz najlepiej. Albo sprzedaj, przynajmniej będziesz mogła wybrać się na kolejne zakupy. Bielizna erotyczna - to zawsze dobry wybór! - tak przynajmniej twierdzi mój facet :)


Randka w środku dnia

Dobra, nie oszukujmy się, jeśli masz dziecko to choćbyś się starała, często późnym wieczorem po prostu padasz na twarz i nie ma siły, która zmusiłaby Cię do miłosnych igraszek. Wiesz, że dziecko nie dostosuje się do Ciebie, więc Ty dostosuj się do swojego dziecka. W czasie jego drzemki zamiast sprzątać zaplanuj miły relaks we dwoje. Wykorzystaj babcię, ciocię czy zorganizowane zajęcia dla tej samej grupy wiekowej co Twoje dziecko. Choćby to była jedna godzina, wykorzystajcie ją dla siebie, nawet jeśli miałaby to być szybka kawa w kawiarni. Każdy potrzebuje chwili z partnerem, przypomnieć sobie jak to jest, bez dziecka, bez nerwowego rozglądania się dookoła, bez nieustannego pilnowania malucha. Ja wiem, że masz co robić w domu, musisz skoczyć na zakupy, masz właśnie pilną sprawę do załatwienia, masz własną pasję, której chcesz się poświęcać albo po prostu chcesz pobyć chwilę sama, ale partner również powinien być Twoim priorytetem i odwrotnie - tak samo jak dziecko, nie zrzucaj go na dalszy plan. A godzina 16 czy 12 może być równie romantyczna i wyjątkowa jak środek nocy.


Obsessive


Koronkowa koszula
Dodaj napis
 
Crazy women


A Ty, chodzisz z własnym facetem na randki? Jakie macie sposoby na podtrzymanie namiętności w związku?


***
Jeśli ten artykuł spodobał Ci się fajnie jeśli polubisz, skomentujesz i/lub udostępnisz.
Jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, zajrzyj na mój fanpage i Instagram.
Jesteś aktywnym rodzicem, który lubi podróżować z całą rodziną zamiast siedzieć przed TV? Dołącz do grupy na Facebooku.
Masz jakieś pomysły, chcesz po prostu pogadać? Pisz śmiało @
***

Copyright © 2016 Pewnamama , Blogger