Jakie i kiedy wybrać zajęcia dodatkowe dla dziecka?

Jakie i kiedy wybrać zajęcia dodatkowe dla dziecka?

Internet, różne fora i grupy zasypane są zarówno pytaniami o dostępność zajęć dla dzieci, o minimalny wiek, cenę, częstotliwość, różnorodność, jak i ogłoszeniami samych klubów, organizacji, przedszkoli czy akademii. Przychodzi więc moment, gdy zaczynasz się zastanawiać czy to właściwie jest dobry czas, żeby wysłać swoje dziecko na jedne z zajęć. Jeśli tak, to jakie wybrać, by były najlepsze?

 

Które zajęcia dodatkowe są najlepsze?


Nie da się ukryć, że obecnie znajomość języka a najlepiej kilku, daje więcej możliwości, zwiększa perspektywy, pozwala żyć łatwiej. Podróżowanie jeszcze nigdy nie było tak proste. I wcale nie trzeba mieć odłożonych miliona monet, by zobaczyć wspaniałe miejsca, poznać inne kultury, ludzi, obyczaje. Znajomość języka zmniejsza stres, przełamuje bariery, zdecydowanie upraszcza życie. Umiejętność pływania, także wydaje się czymś obowiązkowym. Dzieci kochają wodę. Rzeki, jeziora, stawy, morza są na wyciągnięcie rąk. To ważne, by dziecko potrafiło się zachować w wodzie, by się nie bało, by miało z tego czystą frajdę. To wydaje się być podstawą, ale czy w takim razie zajęcia taneczne, szachowe, ceramiczne, teatralne czy jakiekolwiek inne dostępne w Twoim mieście są gorsze? Skąd masz wiedzieć które z nich zainteresuje Twoje dziecko?



Zadbaj o różnorodność

To oczywiste, że dziecko samo z siebie nagle do Ciebie pewnego dnia nie przyjdzie i nie zakomunikuje Ci, że chciałoby właśnie rozpocząć naukę lepienia z gliny. To Ty, rodzicu, pokazujesz mu na codzień różnorodność możliwości. Nie musisz od razu zaczynać od zorganizowanych zajęć i odkładania każdej złotówki, by starczyło na wykupienie kolejnego karnetu. W zaciszu własnego domu także masz duże pole do popisu.

* Poznanie i nauka różnych stylów tańca - odpal popularną stronę, wybierz kilka piosenek i tańczcie razem, ucząc się podstawowych kroków. Załóżcie dresy albo tiule i bawcie się.

* Zajęcia plastyczne - wybierzcie się razem na zakupy. Kupcie kredki, mazaki, pastele, farby plakatowe, akrylowe, plastelinę i co tam wam jeszcze w ręce wpadnie. Wróćcie do domu i oddajcie się radosnej twórczości. Urządźcie wystawę swoich prac. Jeśli brak wam inspiracji Internet skutecznie pomoże.

* No może zajęcia ceramiczne czy garncarskie trudno odtworzyć w domu, ale nic straconego. Wykorzystajcie modelinę albo stwórzcie domowe masy solne albo porcelanowe czy inne i dajcie się ponieść wyobraźni. To może być naprawdę świetna zabawa.

* Szachy, warcaby, bierki czy pchełki jak się okazuje to wcale nie są zapomniane gry i zabawy. Do tego kupienie ich kosztuje zaledwie parę złotych. Pokaż dziecku, nawet jeśli Cię to kiedyś nudziło i nie przynosiło wcale takiej frajdy jak innym. Kto wie, może Twojemu dziecku się spodoba?

* Zajęcia sportowe - o tu dużo pisać, bieganie, piłka nożna, koszykówka, pływanie, tenis, ping pong, skakanka, hula hop, rower, rolki, łyżwy. Mogłabym tak długo wymieniać. I wcale nie musisz być ekspertem w każdej dziedzinie sportowej, tu chodzi po prostu o zapoznanie dziecka z czymś nowym, nie masz pojęcia jakiego bakcyla złapie, może sama nie wiesz, że rośnie i w domu drugi Lewandowski albo druga Radwańska.

* Zajęcia muzyczne, tu poprzeczka nieco wyżej, zwłaszcza jeśli masz podobne zdolności muzyczne co i ja! Ale po pierwsze na pomoc przychodzi Internet, po drugie żeby zapoznać dziecko z instrumentami wystarczy, że ruszysz głową i stworzysz własne z rzeczy dostępnych w domu pod ręką. (inspiracji szukaj tu!) Wierz mi, na początek wystarczy, zabawa i tak będzie przednia.

* Zamiast szukać od razu zorganizowanych zajęć pływania dla malucha, wybierzcie się najpierw całą rodziną na basen. Niech pozna nowe miejsce w Waszym towarzystwie, niech oswoi się z wodą. Gdy poczuje się nieco swobodniej, wybierzcie się na basen w tych samych godzinach, gdy odbywają się zorganizowane zajęcia. Niech dziecko ma możliwość popatrzenia, podglądania i naśladowania. Na początek Wasze obecność mu wystarczy. Jeśli mu się spodoba, samo o tym zakomunikuje.

* Są również zajęcia, które ciężko przenieść na pole domowe, ale wystarczy, że się rozejrzysz i porównasz ofertę w różnych miejscach. Teraz bardzo popularne jest organizowanie cyklicznych zajęć pokazowych, bezpłatnych, w których udział mogą brać wszystkie chętne dzieci wraz z rodzicami. To doskonały sposób na to, by zorientować się czy dziecku się spodobało, ciągle mówi o nowo poznanych zajęciach czy było mu to zupełnie obojętne.


Wspieraj, nie naciskaj

O ile nie warto zapisywać dziecka na stałe zajęcia już od najmłodszych lat, to stopniowo zapoznawać z tą różnorodnością zajęć, poszerzać wiedzę i zainteresowania już tak. Co najważniejsze, ta cała nauka przede wszystkim powinna odbywać się poprzez zabawę. Dziecko nie jest świadome, że główka właśnie pracuje i przyswaja nową wiedzę, bo świetnie się bawi. Pod warunkiem, że nie jest do niczego zmuszane. Poszłaś z dzieckiem na zajęcia z jak najlepszymi chęciami, a ono wciąż kurczowo trzyma się Twoich nóg? Spróbuj go zachęcić do aktywności jednocześnie cały czas mu towarzysząc. To nie działa? Uszanuj to, widocznie jest za wcześnie, może jeszcze jest zbyt onieśmielone, panuje za duży hałas albo zwyczajnie od progu już mu się nie spodobało i koniec. Jeśli się spodobało pójdź jeszcze kilka razy. Sprawdź czy to tylko chwilowy zapał czy faktyczne złapanie bakcyla. Ważne byś okazywała dziecku zrozumienie, nie szantażuj, nie wyśmiewaj, nie zmuszaj na siłę, nie porównuj. To tylko wszystko pogorszy. Wiem, jak to jest gdy chcesz jak najlepiej, robisz coś z najszczerszymi chęciami i liczysz na świetną zabawę, a okazuje się kicha. Niefajne uczucie, ale bywa i trzeba się z tym pogodzić. Nie zapomnij z dzieckiem rozmawiać o wszystkim. Idąc na zajęcia czy planując zabawę w domu, przygotuj dziecko. Fajnie jeśli na zakupy wybierzecie się razem, planując potem co będziecie robić. Nie oglądaj się na dzieci sąsiadek, koleżanek czy obcych mam. Każde dziecko to odrębna istota, Ty daj mu poznać świat, a potem pozwól na samodzielne decydowanie.





***
Jeśli ten artykuł spodobał Ci się fajnie jeśli polubisz, skomentujesz i/lub udostępnisz.
Jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, zajrzyj na mój fanpage i Instagram.
Jesteś aktywnym rodzicem, który lubi podróżować z całą rodziną zamiast siedzieć przed TV? Dołącz do grupy na Facebooku.
Masz jakieś pomysły, chcesz po prostu pogadać? Pisz śmiało @
***
Apteczka dla dziecka - co powinno się w niej znaleźć?

Apteczka dla dziecka - co powinno się w niej znaleźć?

Choćbyś chuchała, dmuchała i nie odstępowała dziecka na krok, to nie unikniesz i nie przewidzisz stresujących sytuacji dotyczących jego zdrowia. Nagły upadek, złamany ząb, skręcona noga, guz na czole, zsunięcie z łóżka, katar, kaszel, gorączka - mogłabym tak wymieniać w nieskończoność. Ale skoro uniknąć się w zupełności nie da, warto byś wiedziała jak się do niektórych sytuacji przygotować i jak działać w razie potrzeby. Chcę Ci w tym pomóc.

 
Apteczka dla dziecka

 

Spokój, rozsądek, intuicja

Tuż przed narodzinami dziecka lub zaraz po, powinnaś mieć przygotowaną apteczkę, jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś nadrób niedopatrzenie.  Leki, to nie jedyne co się w niej powinno znaleźć. Jest jeszcze kilka rzeczy, które w każdym domu powinny być pod ręką, by szybko i sprawnie radzić sobie z nagłymi przypadkami. Cokolwiek by się nie działo staraj się nie panikować. Twoje emocje udzielają się dziecku. Czasem naprawdę trudno zachować zimną krew, ale wierz mi, spokój i rozsądek to jedyne co jest wskazane. Wiem, co mówię, gdy pierwszy raz w wieku kilku miesięcy moje dziecko wpadło w bezdech (o tym, co to jest i jak sobie radzić TUTAJ!) i omdlało na moich rękach, przez moją głowę przeleciało milion myśli, ale działałam intuicyjnie. Oczywiście nie obyło się bez konsultacji lekarskich, ale to ja byłam pierwszą (i jedyną) osobą w tamtym momencie, która mogła cokolwiek zrobić, by pomóc niemowlakowi.

Wyposażenie apteczki

Wracając do tematu apteczki. Przeziębienia, upadki, stłuczenia, zadrapania, wymioty, biegunki - to najpopularniejsze, co spotyka nasze maluchy. W wielu przypadkach ważne jest Twoje szybkie działanie, dopiero w następnej kolejności dziecko ogląda lekarz. Dlatego właśnie apteczka jest tak istotna.


Co do termometru zdania są podzielone. Są zwolennicy popularnych, ponadczasowych rtęciowych. Są tacy, co używają tylko elektronicznych. Widziałam ostatnio nawet jakąś aplikacje w telefonie z termometrem! Ja wciąż szukam idealnego, bo ten który służył do tej pory okazał się wielką pomyłką.
Pęseta przydaje się do wyciągania drzazg. Fakt, że potrzebna jest rzadko, ale lepiej mieć w wiadomym miejscu. Strzykawka do podawania środków przeciwbólowych lub elektrolitów przydaje się najlepiej. Przynajmniej zawsze masz pod kontrolą ile konkretnie dziecko dostało preparatu. Jeśli chodzi o syrop dobrze, żebyś wiedziała jak odróżnić kaszel suchy od mokrego, bo wtedy możesz działać skuteczniej. Podobno wielu rodziców ma problem z odróżnianiem, dobrze jest pogadać na ten temat z lekarzem.

Pamiętaj!

Zdarza się, że dziecko jest uczulone na któryś ze składników występujący w danym preparacie. Warto byś skonsultowała się jeszcze z lekarzem, położną lub farmaceutą - o ile masz do niego zaufanie, bo Ci bywają naprawdę różni.
Pamiętaj, że wszystko ma swój termin ważności, więc co jakiś czas rób regularny przegląd. Upewnij przed podaniem, że dany preparat jest odpowiedni dla wieku Twojego dziecka.
No i najważniejsze, zadbaj o to, aby apteczka nie znajdowała się w zasięgu małych ciekawskich rączek. Co ważne! Nie wspomniałam tu o żadnych antybiotykach i lekach osłonowych, bo te bezsprzecznie powinno się konsultować z lekarzem pediatrą.

Dodałabyś coś do listy?

***
Jeśli ten artykuł spodobał Ci się fajnie jeśli polubisz, skomentujesz i/lub udostępnisz.
Jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, zajrzyj na mój fanpage i Instagram.
Jesteś aktywnym rodzicem, który lubi podróżować z całą rodziną zamiast siedzieć przed TV? Dołącz do grupy na Facebooku.
Masz jakieś pomysły, chcesz po prostu pogadać? Pisz śmiało @
***
Boskie Matki - niech świat się o nich dowie!

Boskie Matki - niech świat się o nich dowie!

"6 października to Dzień Boskich Matek, kobiet w ciąży chorych na raka. Ich liczba stale rośnie. Dlatego Fundacja Rak'n'Roll - Wygraj Życie! wraz z Ekspertami apelują o zachowanie czujności onkologicznej u ciężarnych. Na warszawskiej Woli na znak wsparcia dla wszystkich kobiet, które będąc w ciąży przechodziły lub przechodzą raka został odsłonięty mural, mający na celu zaciekawić, inspirować, poruszać."

 


Ciąża - stan wyjątkowy

Przygotowując się do ciąży zmieniasz swoją dietę, swój styl życia, przyjmujesz witaminy. Będąc już w ciąży zdrowe nawyki starasz się podtrzymywać włączając regularne wizyty u lekarza i robienie potrzebnych badań. Czujesz się wyjątkowo. Chuchasz na siebie i dmuchasz, bo przecież w Tobie rodzi się życie. Jesteś zdolna znieść burze hormonów, zaskakujące zmiany humorów, nieprzyjemne dolegliwości, a wszystko po to, by po 9 miesiącach urodzić zdrowe dziecko.
Tymczasem Fundacja Rak'n'Roll oraz Eksperci alarmują - każdego roku u blisko 500 kobiet w trakcie ciąży lub do roku po jej rozwiązaniu jest diagnozowany nowotwór. Zaniepokojeni lekarze zauważają, że statystyki rosną. Ciąża, pomimo całej swojej cudowności i wyjątkowości nie chroni Ciebie w zupełności przed wystąpieniem chorób onkologicznych. Co zatem robić?


Misja Fundacji Rak'n'Roll

Ludzie związani z Fundacją apelują, by kobiety w ciąży nie rezygnowały z badań diagnostycznych. Zwłaszcza, że to właśnie podczas ciąży wykonać wszelkie badania jest najłatwiej. Objawy choroby mogą być często mylone z typowymi objawami ciążowymi. Tylko regularne wykonywanie badań i rozmowy z lekarzami dadzą jasny obraz Twojej sytuacji zdrowotnej. Im szybciej choroba zostaje wykryta, tym większe szanse na szybszą walkę o zdrowie. Większość badań można bez żadnego ryzyka wykonywać w czasie ciąży, nie oddziałują one w żaden sposób na dziecko.
6 października to Dzień Boskich Matek. Matek, które przetrwały przez trudy leczenia, a mimo wszystko powitały na świecie swoje zdrowe dzieci. Magda Prokopowicz, założycielka, doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co te kobiety przeżywają. Walczyła o możliwość leczenia onkologicznego i zachowanie swojej ciąży. Pokazała na swoim przykładzie, że warto walczyć do samego końca. Ona wie, przez jakie trudy przechodzą kobiety zmagające się z problemami nowotworowymi. To okropnie trudna sytuacja. Matki czują się samotne, niezrozumiane, zagubione. Każdego dnia stają przed trudnymi decyzjami. Boją się co przyniesie każdy kolejny dzień. Rodzina nie zawsze potrafi i chce pomóc. I to właśnie jest najważniejszą misją Fundacji. Dać kobiecie wsparcie i akceptacje jej wyborów. Od 2015 roku działa program niosący pomoc kobietom chorym na raka - "Boskim Matkom". W ramach wspomnianego programu podopieczne kobiety otrzymują pomoc onkologiczną, psychologiczną, ginekologiczno-położniczą, dietetyczną, rehabilitacyjną i urodową. Otrzymywana pomoc jest bezpłatna. 



Dbaj o siebie

Będąc w ciąży nasz główny cel to zapewnienie jak najlepszych warunków do rozwoju dziecka. Tuż po porodzie dziecko zajmuje 95% Twojej uwagi. Starasz się odnaleźć w nowej codzienności. Nie masz czasu na sen, na jedzenie, na wyjście ze znajomymi na kawę czy na długą kąpiel w wannie. Od teraz pamiętasz o szczepieniach, kontrolach u lekarza, zakupach dla dziecka i wszystkich innych około dziecięcych sprawach. Starasz się przy tym ogarniać wszystkie sprawy domowe, sprzątanie, gotowanie. Bycie mamą to pełnoetatowa praca, ale to właśnie teraz tak jak nigdy wcześniej musisz również zadbać o siebie. To najlepsze co zrobisz dla własnego dziecka. Nie przekładaj w nieskończoność wizyt u lekarza. Rób podstawowe badania.  Nie zapominaj o sobie, może na tym ucierpieć cała Twoja rodzina.

Fundacja na bieżąco zbiera fundusze na funkcjonowanie programu. Możesz wesprzeć jej działania wpłacając środki na fundacyjne konto "Boskie Matki" nr: 57 1140 2017 0000 4902 1308 7103


***
Jeśli ten artykuł spodobał Ci się fajnie jeśli polubisz, skomentujesz i/lub udostępnisz.
Jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, zajrzyj na mój fanpage i Instagram.
Jesteś aktywnym rodzicem, który lubi podróżować z całą rodziną zamiast siedzieć przed TV? Dołącz do grupy na Facebooku.
Masz jakieś pomysły, chcesz po prostu pogadać? Pisz śmiało @
***
Kreatywny kwadrans - latawiec DIY

Kreatywny kwadrans - latawiec DIY

Jesień potrafi być piękna. Taka złota, słoneczna, kolorowa zachęca do spacerów po parku w poszukiwaniu kasztanów, żołędzi i liści. Już sam jej początek zazwyczaj cieszy wszystkich zbieraczy grzybów - a już zwłaszcza w tym roku. Ale jesień to także plucha i wiatr. O ile deszcze skutecznie potrafią zniechęcić wiele osób do wyjścia, tak wiatr nie musi stać nam na przeszkodzie. O ile go dobrze wykorzystamy, może być źródłem świetnej zabawy.

 

 

Latawiec DIY

Nie musisz mieć super zdolności manualnych, by zrobić latawiec dla dziecka. Ot parę złotych, choć większość rzeczy powinnaś znaleźć w domu. Oczywiście w sklepach jest cała masa gotowych latawców do kupienia za zaledwie kilkanaście złotych, ale frajda i zabawa dużo większa, gdy wspólnie z pomocą dziecka zrobicie go w zaciszu własnego domu.

Potrzebujesz:
- bibuła/papier do pieczenia (duży arkusz)

- klej/klej na gorąco
- bibuła (pocięta na kwadraty - do zrobienia kokardek)
- gruba nitka/mulina
- listewki (możliwie najcieńsze - moje miały około centymetr szerokości)
- nożyk/nożyczki

- sznurek
- opcjonalnie mazaki/naklejki do przystrojenia 







 

Jak wykonać latawiec?

Weź dwie listewki. Pamiętaj, że jedna z nich musi stanowić 2/3 długości pierwszej. Przykładowo jeśli jedna z listewek ma 30 cm, druga powinna mieć 20 cm. Wyznacz środki obydwu listewek i sklej je dokładnie. Możesz dodatkowo związać nitką.
Następnie otocz latawiec nitką, przywiązując go do każdego końca każdej listewki. Możesz dodatkowo wzmocnić miejsca połączenia nitki z listewkami klejem.
Masz już cały szkielet. Połowa pracy za Tobą!
Teraz powstały szkielet połóż na przygotowanej wcześniej bibule. Obrysuj dookoła i wytnij z około 3 centymetrowym zapasem. Zapas jest potrzebny, by później go zagiąć i skleić. Po wycięciu zawiń ten zapas, tak by sznurek znajdował się w środku i dokładnie sklej.
Przygotuj teraz kilkudziesięciocentymetrowy sznurek i przymocuj go na dole, do końca dłuższej listewki. Przygotuj kolorowe kokardki z bibuły i przyczep je do tego sznurka.
Teraz pora na ostatni krok. Przygotuj dwa sznurki. Jeden o długości odpowiadającej krótszej listewce. I przymocuj go do jej dwóch końców. Drugi o długości odpowiadającej dłużej listewce i przymocuj go do jej końców. Sznurki nie muszą być naprężone, tak jak te tworzące szkielet, ale powinny się krzyżować mniej więcej w tym samym miejscu co listewki. Do miejsca w którym się krzyżują przyczep możliwie jak najdłuższy sznurek. Będzie służył do tego, by sterować latawcem.









I gotowe! 

Latawce mają w sobie coś magicznego. Ja osobiście nigdy, jako dziecko, nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek puszczała latawce. Pamiętam natomiast, że uwielbiałam je obserwować. Duże, małe, kolorowe. Zawsze mnie urzekały. Zastanawiałam się czy dla niespełna trzyletniej dziewczynki, to także będzie frajda. W przygotowaniach latawca dzielnie mi towarzyszyła. Po wyjściu na dwór uśmiech nie schodził z jej twarzy. Przebierała nogami z niecierpliwości, by móc sama pobiec z latawcem po łąkach, zbiegać z górki. To był rewelacyjny pomysł. Z tej nieopanowanej radości, latawiec pod koniec zabawy nieco ucierpiał. Ale to tym bardziej doskonały powód, by zrobić kolejny. Wiem, że zabawa będzie przednia!

Spróbuj i Ty!

 







***
Jeśli ten artykuł spodobał Ci się fajnie jeśli polubisz, skomentujesz i/lub udostępnisz.
Jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, zajrzyj na mój fanpage i Instagram.
Jesteś aktywnym rodzicem, który lubi podróżować z całą rodziną zamiast siedzieć przed TV? Dołącz do grupy na Facebooku.
Masz jakieś pomysły, chcesz po prostu pogadać? Pisz śmiało @
***


 

Nie zapomnij o tym idąc do świeżo upieczonych rodziców!

Nie zapomnij o tym idąc do świeżo upieczonych rodziców!

Czy Ty również masz wrażenie, że dookoła rodzi się bardzo duża liczba dzieci? Ja pojęcia nie mam czy to faktycznie efekt 500+ czy akurat obracam się w tak dużym kręgu osób, że każdy naturalnie zaczyna marzyć o dziecku? Niemniej jednak zawsze takie wiadomości mnie ogromnie cieszą. A wizyta u nowego małego człowieka i świeżo upieczonych rodziców ogromnie mnie ekscytuje i sprawia, że mocno się rozczulam. 

 

 

Prezent dla noworodka

Od jakiegoś czasu bardzo dużo osób mnie pyta albo radzi się, co jest najlepszym pomysłem na prezent dla maluszka. Każdy chce, by rodzice z prezentu się ucieszyli, a on sam (ten prezent oczywiście), by nie zbierał kurzu, nie był rzucony w kąt, tylko był potrzebny i długo służył. Dobrym rozwiązaniem jest zapytanie rodziców wprost czego potrzebują. Jeśli mimo to nadal nie wiesz co kupić, postaw na coś, co przydaje się w większości przypadków.

1. Książeczki kontrastowe

2. Kocyk 

3. Masa do odbicia rączki/stópki

4. Cotton Balls

5. Lampka projektor

6. Drewniany gryzak z zawieszką/ śliniak połączony z gryzakiem

7. Zabawka z pozytywką/szeleścik

8. Ręcznik/pościel do łóżeczka

9. Płyta z muzyką dla niemowlaka

10. Pieluszki tetrowe/flanelowe/bambusowe

 





Ja za każdym razem korzystam z powyżej listy, jeśli rodzice sami jasno nie powiedzą co by im się przydało. Nie kupuje kosmetyków czy pampersów, ponieważ zdarzają się sytuacje, że te uczulają maleństwo. Owszem pampersy, chusteczki nawilżane czy kosmetyki do pielęgnacji i prania ubranek są mile widziane przez dużą część rodziców, tych nigdy dosyć, ale jeśli planujesz kupić upewnij się, czego konkretnie używają rodzice. Nie kupuj w ciemno, bo inaczej Twój prezent może się zupełnie nie przydać.


Prezent dla...

O ile artykułów w Internecie, porad i pytań na temat prezentu dla maluszków jest cała masa, to o mamie już mało kto pamięta. Ja mam taką zasadę, że idąc w odwiedziny do maleństwa, zawsze staram się mieć coś dla mamy. Nowy mały człowiek pochłania uwagę wszystkich dookoła. To wielka radość, gdy na świat przychodzi nowa osoba. Bliższa i dalsza rodzina, znajomi i przyjaciele, chcą was odwiedzić. Każdy jest ciekawy jak wygląda Twoje dziecko, więcej ma z mamusi czy tatusia?!, płacze czy jest cichutkie i spokojne?, daje Ci pospać czy nie? Zostajesz zasypana gradem pytań, ale każdy głównie stoi na kołyską, łóżeczkiem, albo nosi na rękach i wpatruje się z zachwytem. A przecież Ty, jako mama, jesteś w tym wszystkim równie ważna. Gdyby nie Ty, maluszek na świecie by się nie pojawił. Miło kiedy, ktoś kto przychodzi w odwiedziny zwyczajnie o Tobie pamięta. Może dlatego przykładam do tego dużą uwagę, bo gdy ja urodziłam nikt o mnie nie pamiętał? :) Ale w efekcie, każda mama przeze mnie odwiedzona szczerze zaskoczona i zadowolona, że ktoś ją docenił. No przecież praktycznie każdy lubi dostawać prezenty! Ja lubię i dostawać i dawać, a to jest doskonała do tego okazja. I tak zazwyczaj stawiam na:


1. Kalendarz dla mamy

2. Książka

3. Relaksujący zestaw do kąpieli

4. Pierwsza pomocy dla niemowląt i dzieci

5. Kubek termiczny

6. Album na zdjęcia

7. Zaproszenie na masaż

8. Pojemna torba

9. Karta podarunkowa

10. Sesja zdjęciowa

Tu nie chodzi o jakieś drogie, ekskluzywne prezenty. Wszystko zależy od Twoich relacji z osobami, które odwiedzasz, znajomości tego co lubią i czym się interesują oraz Twoich możliwości finansowych. Tak naprawdę cokolwiek byś nie kupiła, na pewno ucieszy młodą mamę. Liczy się gest.

A Ty co zazwyczaj kupujesz noworodkowi w prezencie? Kupujesz coś dla świeżo upieczonej mamy, czy uważasz to za zbędny wydatek?


***
Jeśli ten artykuł spodobał Ci się fajnie jeśli polubisz, skomentujesz i/lub udostępnisz.
Jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, zajrzyj na mój fanpage i Instagram.
Jesteś aktywnym rodzicem, który lubi podróżować z całą rodziną zamiast siedzieć przed TV? Dołącz do grupy na Facebooku.
Masz jakieś pomysły, chcesz po prostu pogadać? Pisz śmiało @
***

Copyright © 2016 Pewnamama , Blogger