Czas pakowania walizek...


No i stało się....nadszedł czas pakowania walizek.  Mimo, że nie mogę się doczekać chwili przyjścia na świat mojego maleństwa to moment pakowania walizek nieświadomie odkładałam nieco w czasie. Przejrzałam stronę szpitala, kilka artykułów, posłuchałam opinii Mam, które poród mają już za sobą i bogatsza o nową wiedzę wyruszyłam na zakupy.
Niezbędne ubranka, kosmetyki i akcesoria dla dziecka znalazły się bez najmniejszego problemu. W zasadzie wybór jest przeogromny, warto najpierw w domu na spokojnie zapoznać się z ofertą rynkową, przeczytać o wadach i zaletach danych produktów i wyruszyć na zakupy z niejakim rozeznaniem. Inaczej może się to skończyć chodzeniem godzinami po sklepach i bólem głowy :)
I o ile właśnie z dostępem akcesoriów do wyprawki niemowlęcej nie ma problemów, to byłam zaskoczona, bo dla mnie skompletowanie niezbędnych rzeczy do szpitala stanowiło problem ogromny! Znalezienie kosmetyków, majtek i wkładów poporodowych czy wkładek laktacyjnych problemu nie stanowiło; znalezienie odpowiedniej koszuli i piżamy było ciut uciążliwe; to już prawdziwym problemem było znalezienie odpowiednich bluzek do karmienia. Odpowiednich, czyli zarówno takich w których nie będę musiała czuć się jak w worku po ziemniakach i takich w przystępnej cenie. Albo ja pechowo wybrałam nieodpowiednie sklepy albo oferta adresowana do przyszłych mam jest stanowczo zbyt uboga. Po długich poszukiwaniach w końcu udało mi się kilka sztuk bluzek kupić i zakupy można było zakończyć. To były chyba pierwsze zakupy w moim życiu, które chciałam jak najszybciej skończyć :) Ból kręgosłupa i stóp zdecydowanie ich nie ułatwiał...

Kiedy zakupy zostały w pełni zakończone, można było przystąpić do pakowania.

W walizce dla maluszka znalazły się:
- paczka pieluszek jednorazowych typu "new born"
- pieluszki tetrowe 4 szt.
- komplety ubranek (pajacyk, kaftanik + półśpiochy, itp.) 5 kompletów
- czapeczki (nie zawiązywane) + łapki na rączki 2 szt.
- ręcznik (choć to nie jest niezbędne)
- rożek
- kocyk
- szczotka do włosów dla niemowlaka
- kosmetyki (sól fizjologiczna, gaziki, chusteczki, chusteczki nawilżane, oliwka, krem do pielęgnacji pupy)

W walizce dla mnie są:
- koszula
- 2 bluzki do karmienia + legginsy
- szlafrok
- 2 ręczniki (duży i mały)
- chusteczki, papier toaletowy
- 2 staniki do karmienia
- majtki (najlepiej pełne i z wyższym stanem), skarpetki
- majtki poporodowe, wkłady poporodowe (chłonne), wkładki laktacyjne
- kapcie, klapki pod prysznic
- kubek, sztućce
- przybory toaletowe, podstawowe kosmetyki
- jasiek
- ładowarka do telefonu, książka, aparat
- woda mineralna niegazowana

Każdy szpital powinien mieć na swojej stronie spis niezbędnych i potrzebnych rzeczy na czas porodu i po nim. Warto to sprawdzić, żeby niepotrzebnie się potem nie stresować.
Pamiętajmy także o rzeczach, które potrzebne będą na wyjście ze szpitala dla Mamusi i Maluszka.
Ubranie dla Mamy i w zależności od pogody kombinezon lub kurteczka dla Dziecka.

I oczywiście obowiązkowo musimy być zaopatrzeni w fotelik samochodowy przystosowany do przewożenia niemowląt. Skrajnie niebezpieczne i nieodpowiedzialne jest przewożenie dzieci na kolanach, obojętnie czy ze szpitala do domu mamy 700 m czy 25 km itp.
Tu przecież chodzi o bezpieczeństwo!!!

A Wy drogie Mamy miałyście problem ze spakowaniem swoich walizek do szpitala?
Może jest coś o czym zapomniałam lub powinnam wiedzieć?
Chętnie przeczytam o Waszych doświadczeniach i posłucham Waszych rad!
Piszcie śmiało :)

3 komentarze:

  1. Hej ja co prawda niestety walizki jeszcze nie pakuję, ale wpadłam tu przypadkiem i będę na pewno zaglądać:)
    http://mamachcebyc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci w takim razie żeby jak najszybciej Ci się udało i żeby za parę miesięcy również u Ciebie mogły stanąć spakowane walizki!
      I oczywiście zapraszam do mnie :)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za pozostawiony komentarz. Za każdym razem czuję się niezwykle doceniona :)

Copyright © 2016 Pewnamama , Blogger