Deserki dla dzieci

 (źródło gotujemy.pl)

Pierwsze 3 lata życia każdego dziecka to ogromnie ważny czas. Wtedy następuje gwałtowny wzrost i rozwój, kształtuje się zdrowie, pewne nawyki żywieniowe i przyzwyczajenia.

To na rodzicach spoczywa obowiązek dostarczania swoim pociechom odpowiedniej ilości witamin, minerałów i składników odżywczych, przy jednoczesnym starannym wyselekcjonowaniu, aby nie doprowadzić ani do ich niedoboru, ani nadmiaru w diecie dziecka. Dlatego warto samodzielnie robić deserki dla dzieci.

W zależności od indywidualnego tempa rozwoju naszego dziecka oraz od tego czy jest karmione piersią, czy mlekiem modyfikowanym zaczynamy rozszerzanie diety między 4. a 6. miesiącem życia maluszka (choć pojawiają się już informacje, zgodnie z najnowszym schematem żywienia, że nie ma to jednak znaczenia). Gdy mamy wątpliwości możemy po prostu porozmawiać z pediatrą lub położną.

Wg wielu lekarzy i ekspertów przy rozszerzaniu diety niemowlaków należy najpierw zacząć od warzyw a dopiero potem po kilkunastu dniach wprowadzać owoce. Ma to służyć temu, by dziecku przede wszystkim mogły wykształcić się jak najlepsze nawyki żywieniowe. Poza tym dziecko rodzi się z naturalną preferencją do smaków słodkich, zatem zastosowanie przez pierwsze dni jedynie warzyw ma pomóc nam i sprawić, że dzieci się bardziej do nich przekonają. Oczywiście nie jest to rygorystyczny nakaz, to My - Rodzice, podejmujemy ostateczne decyzje, wiedząc co dla naszych dzieci będzie najlepsze.

Wybór na sklepowych półkach jest ogromny, mamy deserki dla dzieci w słoiczkach, chrupki, biszkopty, batoniki, surowe owoce, po soki czy choćby galaretki, kisiele i budynie. Co zatem wybrać? Oczywiście najlepszym rozwiązaniem i jednocześnie najzdrowszym dla dzieci, jest samodzielne przygotowywanie deserków.

Deserki dla dzieci - pierwsze miesiące 
W początkowych miesiącach będą to zmiksowane jabłuszka, gruszki, banany - wszystkie łagodne owoce. Im dziecko starsze, tym bardziej możemy się wykazać kreatywnością i stopniowo dodawać do diety sezonowe owoce, jogurty, kleiki i inne.

Starajmy się nie sięgać jedyne po gotowe sklepowe produkty, w których niestety pełno chemii i "zapychaczy". Ponadto, przygotowując już deserki dla dzieci samodzielnie w domu, nie dodawajmy na siłę dodatkowych ilości cukru. Owoce same w sobie, są zazwyczaj wystarczająco słodkie. Coraz więcej i coraz częściej dzieci widuje się z batonikami, chipsami i resztą innych smakowitych przekąsek, co niewątpliwie skutkuje coraz większą otyłością wśród coraz młodszych dzieci (sama dwa lata temu przeprowadzałam badania na ten temat - ich wyniki nie były zbyt optymistyczne). Wystarczy czasem poświęcić parę minut i przygotować smaczną i zdrową przekąskę.

Deserki dla dzieci - przepisy

Przecier z dyni (dla dzieci po 5. m.ż.)
  • ok. filiżanka pokrojoną w drobniutką kostkę dyni
  • 3 łyżki wody
Wkładamy miąższ do rondelka, zalewamy 3 łyżkami wody i gotujemy pod przykryciem, dopóki dynia nie zmięknie. Następnie miksujemy i studzimy.

Kaszka z bananem (dla dzieci po 6. m.ż.)
  • 10g kaszki ryżowej
  • 150 ml mleka modyfikowanego
  • pół banana 
Przygotowujemy mleko modyfikowane zgodnie z przepisem na opakowaniu, dodajemy kaszkę i dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy banana pokrojonego na małe cząstki i miksujemy.

Koktajl owocowo - jogurtowy (dla dzieci po 10./11. m.ż.)
  • 250 ml jogurtu naturalnego
  • pół banana
  • 3 truskawki
  • gruszka
Owoce miksujemy, najlepiej oddzielnie, mieszamy dokładnie z jogurtem naturalnym i gotowe.

________________________________
Ten artykuł oraz inne ciekawe znajdziecie na portalu http://www.familie.pl/
Polecam i zapraszam! :)

2 komentarze:

  1. Właśnie ostatnio zapoznałam się z nowym schematem żywienia niemowląt i już wisi u nas na lodówce. Trochę nie mogę się doczekać aż junior zacznie jeść z nami :) Jest karmiony piersią w prawdzie ale rośnie w zastraszającym tempie i nie wiem, czy lekarz nie zaleci nam rozszerzania diety przed szóstym miesiącem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nasza Hanka też szybko przybiera na wadze, w długości na szczęście też... :) Ale już bym chciała zobaczyć jak jej będzie szło z pierwszymi warzywkami, potem owocami itp... Będziemy niedługo na szczepieniach, więc będę podpytywać lekarza jak widzi rozszerzanie diety u małej :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za pozostawiony komentarz. Za każdym razem czuję się niezwykle doceniona :)

Copyright © 2016 Pewnamama , Blogger