Gdy intuicja nie wystarcza - czyli kącik czytelniczy c.d.


Nie od dziś wiadomo, że każda kobieta (no może prawie każda) posiada intuicję. Po urodzeniu dziecka instynkt macierzyński zwykle bierze górę i zazwyczaj okazuje się niezwykle pomocny. Kobieta, która wcześniej nie trzymała noworodka na rękach, nierzadko potrafi od pierwszych chwil radzić sobie z własnym nowo narodzonym dzieckiem i wyczuwa co powinna robić, jak to robić i kiedy.

Czasem pomagają jej w tym pielęgniarki, czasem położne, lekarze lub najbliższa rodzina, mama, teściowa, siostra itp...

Nie chodzi mi o o to, że dziecko się rodzi a kobieta nagle dostaje olśnienia i już :)
Ale o to, że po prostu mimo strachu, stresu i zdenerwowania zwykle i tak potrafi wyczuć co dla jej dziecka będzie najlepsze. Zdarzają się błędy, pomyłki i złe decyzje, ale nie są one katastrofalne w skutkach (nie biorę pod uwagę rodzin aspołecznych, gdzie dobro dziecka nie znajduje się na pierwszym miejscu).

Przychodzą również momenty trochę gorsze. Kiedy mimo najszczerszych chęci i naszych starań nie bardzo wiemy czy to, co robimy jest dobre, właściwe. Jak zwykle jest kilka sposobów na to, co w takiej sytuacji można zrobić. Znów pomocny może się okazać lekarz lub ktoś z rodziny czy przyjaciół. Czasem ich rady mogą być dla nas nie wystarczające lub mogą wydawać się nie właściwe...

Ja, w takich sytuacjach odkąd pamiętam starałam się szukać odpowiedzi na dwa sposoby. Albo Internet, choć tu trzeba bardzo uważać i starannie selekcjonować znalezione informacje - chodzi o to, by korzystać ze źródeł sprawdzonych a nie pierwszych lepszych informacji znalezionych w sieci, albo szukałam odpowiedzi w książkach. Tu również pojawiają się schody. Wpuścić mnie do księgarni i już przepadłam. Mogę zrezygnować z kolejnej pary butów, byle by kupić sobie książkę, która wpadła mi w oko! :)

W jednym z postów pisałam już o dwóch książkach, które mi niezmiernie pomogły - możecie przeczytać  nich -> tu (polecałam książki Kaz Cooke "Ciężarówka przez 9 miesięcy" i ""Dzieciozmagania z maluchem przez pierwsze 5 lat).

Tym razem więc, chciałam się z Wami podzielić tytułami 3 kolejnych (tak z biegiem czasu postaram się, żeby było ich więcej) książek, które okazały się dla mnie bardzo pomocne, szczególnie w pierwszych tygodniach. Wszystkie trzy zakupione i dostępne bez problemu w Empiku.

Pierwsza z nich napisana przez Simone Cave i dr Caroline Fertleman nosi tytuł "Twoje niemowlę tydzień po tygodniu. Poradnik opieki nad maluszkiem."
Opisywany w niej jest każdy tydzień maluszka podzielony na krótkie części tematyczne (sen, płacz, karmienie, pieluszki, mycie, rozwój i zabawa, kiedy wezwać lekarza, co się dzieje z mamą). Książka zawiera opisy 24 tygodni, czyli pierwsze pół roku życia dziecka. Dla mnie była bardzo przydatna, informacje w niej są konkretne, rzeczowe, napisane bardzo prostym językiem.



Druga z książek napisana przez John Medina "Jak wychować szczęśliwe dziecko. Wszystko, co powinniście wiedzieć o rozwoju waszego malucha".
Jestem w połowie czytania książki, mnie wciąga bardzo, tylko strasznie ubolewam nad brakiem czasu, żeby w końcu móc w spokoju przeczytać ją całą. Informacji jest tu cała masa, jest opisywanych wiele badań przeprowadzanych przez lekarzy. Mimo, że nie ma tu terminologii typowo lekarskiej i mimo, że opisy są dość fajnym językiem przedstawiane, to myślę, że nie każdemu mogłaby się spodobać ta forma. Choć i tak polecam, bo fajnych i niesamowitych rzeczy można się dowiedzieć.


Trzecia książka, "Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 lat" Poradnik dla rodziców, psychologów i lekarzy napisany przez Frances L. IIg, Louise Bates Ames, Sidney M. Baker. Podzielona na 22 rozdziały, a w każdym z nich podrozdział, dzięki temu czyta się bardzo fajnie i szybko i nie odczuwa się dużej ilości informacji. Mimo, że jest również dla lekarzy i psychologów to czyta się ją dość lekko. Rozdziały, jakie możemy tu znaleźć to m.in.: Wiek a zachowanie dziecka, Wiek dziecka a etapy rozwoju, Osobowość, Jedzenie, Sny i spanie, Rozładowywanie napięć emocjonalnych, Lęki, Zachowania i zainteresowania seksualne, Rodzeństwo, Problem dyscypliny i inne.
Myślę, że pomocna i przydatna dla każdego rodzica.


Pracowałam i pracuję z dziećmi od zawsze, po urlopie macierzyńskim również moja praca będzie ściśle z nimi związana, ale te książki tak naprawdę niezależnie od Naszego stanowiska w pracy polecam każdej Mamie. Uważam, że warto zainwestować w te książkowe pozycje lub podobne. To czego się możemy z nich dowiedzieć nie tylko pomoże Nam zrozumieć pewne rzeczy i to jak zachowywać się w niektórych sytuacjach, to przede wszystkim będzie z korzyścią dla Naszego dziecka. To chyba jest najważniejsze! :)


17 komentarzy:

  1. Niestety, te książki na które ja trafiłam w tej tematyce były beznadziejne i trochę się zraziłam. Ale może przeczytam coś z tych, które polecasz i się przekonam na powrót? :)
    Aczkolwiek do wszystkich poradników podchodzę z dużą ostrożnością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też do książek podchodzę sceptycznie. Nie wybieram pierwszych lepszych, tylko staram się kupować takie, które wzbogacą mnie o przydatne i wartościowe informacje. Kupując książki to trochę jak grzebać w Internecie, też trzeba sprawdzać źródła i patrzeć czy to, co jest napisane to nie stek samych bzdur :)
      Ale te książki, które opisałam w większości mnie zadowalają, wiadomo, zawsze da się do czegoś przyczepić, ale ogólnie zakupu nie żałuję ani trochę :)

      Usuń
  2. Zawsze warto jest czytać, bo nawet z najbardziej beznadziejnych książek możemy wyciągnąć wnioski. Jeśli książka skłoni nas przynajmniej do przemyśleń to czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam przed porodem kilka poradników, ale ich zawartość nie przydała mi się po porodzie. No może oprócz kilku szczegółów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że chociaż te parę szczegółów okazało się pomocnych :) Ogromnie ciężko znaleźć takie perełki wśród poradników, z których będziemy w 100% od początku do końca zadowoleni :)

      Usuń
  4. Czytałam kiedyś poradniki :) teraz przestałam choć powiem Ci, że zaciekawiłaś mnie rozwojem psychicznym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem w trakcie czytania i podoba mi się sposób napisania tej książki, żałuję tylko, że czasu brak, bo pochłonęłabym z chęcią w ciągu dwóch dni :)

      Usuń
  5. Ja nie mam cierpliwości do takich książek... Zdaję się zupełnie na żywioł. Czasem poszperam w necie. Próbowałam czytać 3 tego typu lektury i tylko się stresowałam, że z moim synkiem jest coś nie tak ... a było wszystko dobrze. Lektura została zatem strefą wyłącznie relaksacyjną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że całkiem nie odrzuciłaś książek na bok :) Ja uwielbiam relaks z książką, pod kocem - szczególnie w długie jesienne i zimowe wieczory :)
      Może po prostu nie trafiłaś na żaden warty uwagi poradnik, wszystko jeszcze przed Tobą :)
      Nie ma co czytać książek, które tylko Nas wciągają w depresję i zdenerwowanie, lepiej je odłożyć na bok i zdać się na Naszą intuicję :)))

      Usuń
  6. To ja już wolę rady mojej teściowej. Są dużo pomocniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To strasznie Ci zazdroszczę! Mi pozostają książki :)))

      Usuń
  7. Od poradnictwa mam macochę. Internet jeszcze jako tako, ale zraziłam się bardzo, gdy zobaczyłam, że niektóre matki potrafią pytać o leki dla noworodków. A z książek to Pierwszy rok życia dziecka - Murkoff, Eisenberg i Hathaway - szczególnie dobrze wspominam fragment o gryzieniu przez dziecko "w żadnym wypadku nie gryź dziecka w ramach rewanżu!" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, jak ja czytałam czasem pytania niektórych mam w Internecie, to ręce opadały a oczy mi się robiły ze zdumienia coraz większe! O tekst, który napisałaś, też kiedyś wpadł mi w oczy, uśmiałam się jak głupia :))

      Usuń
    2. Widziałaś ten "poradnik"? ;)

      http://m.empik.com/bobas-instrukcja-obslugi-borgenicht-louis-borgenicht-joe,prod3290093,ksiazka-p

      Usuń
    3. Przeglądałam jedynie będąc w sklepie, ale nie zdecydowałam się na kupienie :)

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za pozostawiony komentarz. Za każdym razem czuję się niezwykle doceniona :)

Copyright © 2016 Pewnamama , Blogger