Matka szaleje!

Mało mi było chwilowych wypadów z domu, szybkich spotkań na kawę i ciacho z przyjaciółkami oraz szybkich wypadów na siłownię :)
Dlatego, gdy zauważyłam jeszcze lipcu, że redakcja portalu http://www.familie.pl/  organizuje we wrześniu spotkanie z cyklu "Czas mamy" po przeczytaniu wstępnego programu, bez zastanowienia się zapisałam (no dobra, nie tak od razu, bo najpierw musiałam przegadać z mężem czy zostanie z Hanią sam pół dnia - potem się zapisałam bez zastanowienia) :)

Im było bliżej spotkania, tym bardziej nie mogłam się doczekać. Chociaż dzień przed zastanawiałam się czy na pewno jechać... Czy Tatuś da sobie radę sam, czy Hania mu nie da za bardzo popalić i takie tam :) Ostatecznie pojechałam. Miałam godzinę drogi i co parę minut zerkałam nerwowo na telefon...
Ale do czasu... :)

Po przekroczeniu progów kina Praha pozwoliłam sobie na relaks. Przecież to była główna idea spotkania. Wszystko trwało 4 godziny, ja się czułam jakbym tam była co najmniej z 8 :)
Były konkursy z nagrodami, prelekcje z ciekawymi ludźmi, możliwość zakupu książki pisarki Doroty Lipińskiej i zestawów edukacyjnych z serii "Kapitan Nauka" oraz masa prezentów!
A na koniec był film - "Młodość". Może nie do końca moje klimaty, ale wiecie co? Zrelaksowałam się totalnie i na maksa. W kinie nie byłam już rok, więc warto było :)

Po tym jak już wszystkie mamy zajęły swoje miejsca, po wysłuchaniu przemówienia Pani Redaktor zespołu Familie, puszczony został film, a ja miałam bardzo poważny dylemat!
Czułam się tak odprężona po paru godzinach odpoczynku od spraw domowych, od obowiązków, od skakania koło Hani, koło męża itp, zaczęłam się poważnie zastanawiać nad tym czy nie przespać się :) Półtorej godziny spokoju i wolności bardzo kusiło, by przeznaczyć je na sen.....
Ostatecznie postanowiłam film obejrzeć i z drzemką się pożegnałam, no cóż :)

Po spotkaniu czułam się fantastycznie, tego było mi trzeba i mimo, że to były tylko 4 godziny, to były mi niezwykle potrzebne! Poza tym po tym czasie na spotkaniu byłam taka stęskniona za Hanusią, że jak po mnie przyjechali to nie mogłam się nią nacieszyć! :)

Największe plusy spotkania:
1. Kolejna świetna książka do Hanusiowej kolekcji.
2. Poznanie sposobów nauki swoich dzieci wszystkiego o pieniądzach, o obrocie, o tym skąd się biorą, co to potrzeba a co to zachcianka, co to jest wartość pieniądza itp... Hania jeszcze za malutka na taką naukę, ale przyda mi się do powadzonych warsztatów. Zestaw do nauki składa się z dwóch książeczek i płyty CD.
3. Prelekcja producentki bajki UBU oraz prelekcja nt. samotnego rodzicielstwa i rozwodów.
4. I prezenty oczywiście! Skłamałabym, gdybym udała, że w ogóle mnie nie obchodziły. Najbardziej zadowolona jestem z kosmetyków a jest ich spora ilość, przydadzą się na pewno :)






(źródło powyższego zdjęcia: familie.pl)

Myślę, że na takie spotkanie, a jak nie takie, to chociaż w gronie przyjaciółek, gdzieś poza miastem, parę godzin, ploteczki, pogaduchy i chwila wolności przydadzą się każdej zbieganej mamusi. Nie dość, że robi coś tylko dla siebie, to wraca do domu wypoczęta, zrelaksowana i naładowana energią. I o to przecież chodzi :)))

A tymczasem odliczam dni do warsztatów z cyklu Blog Update pod hasłem "Bloger profesjonalny", które odbywają się 17 października.
Blog to moja pasja, ale traktuję to bardzo poważnie, chciałabym dowiedzieć się co robić, byście chcieli mnie odwiedzać, lepiej mnie poznać, czytać i zostać ze mną na dłużej :)

6 komentarzy:

  1. Eh, ja to nie mam takich dylematów. Chce/musze gdzieś wyjść to zostawiam młodego z tatą i wychodzę. Chociaż nie mogę uwierzyć że już za tydzień wracam na studia. Nie dociera do mnie to, że teraz to codziennie będę go zostawiać w domu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bez problemu zostawiam małą z Tatusiem jak wychodzę na godzinę, dwie czy trzy. Ale potem to już robi się problem, w sensie, że strasznie się niepokoję, zastanawiam czy wszystko w porządku itp... Wiem, muszę wyluzować...ale to nie takie proste dla mnie :)
    Ja zastanawiałam się nad zaocznymi niedawno, bo dzienne to u mnie nie wchodzą w grę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie wypady to świetna sprawa. Każdy zasługuje na chwile relaksu :) No i prezenciki takie cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, niby parę godzin, a czułam się jakbym ze dwa dni odpoczywała :)
      Potrzebne mi to było i to bardzo :)

      Usuń
  4. Super, zazdroszczę spotkania :-) i też odliczam dni do spotkania na blogerze profesjonalnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo to będziemy we dwie zgłębiać tajemną wiedzę? Fajnie :)

      Usuń

Dziękuję Ci za pozostawiony komentarz. Za każdym razem czuję się niezwykle doceniona :)

Copyright © 2016 Pewnamama , Blogger