Wspólne ćwiczenia razem z dzieckiem cz.4 #zdrowyczwartek

Święta tuż tuż... Za chwilę na stołach będzie królować pyszne jedzenie, któremu trudno będzie się oprzeć. Wiem coś o tym, bo sama nie lubię odmawiać sobie tych smakołyków, tym bardziej, że niektóre potrawy w domach są podawane raz do roku.

Warto dlatego pamiętać o regularnych ćwiczeniach. Jeżeli zależy Ci na zgubieniu jeszcze przed Świętami kilku kilogramów to możesz także zwiększyć intensywność Twoich ćwiczeń.
Jeżeli unikniesz nadmiaru słodkich pokus, a na Twoim talerzu będą znajdowały się w większości produkty zaliczane do kategorii tych "zdrowych", masz ogromne szanse osiągnąć swój cel :)

Jak to w teorii, zawsze bywa bardziej różowo, niż w praktyce. Jestem cały czas aktywna, ale przyznam, że miałam kilka gorszych dni, w których niestety królowały słodkie "pocieszacze", starałam się jednak choć trochę panować nad sytuacją i powiedzieć sobie STOP!

Nie zawsze jest łatwo, ale mimo wszytko łatwiejsze jest to, niż walczyć potem z narastającymi kilogramami.
Także w dzisiejszym poście projektowym "zdrowy czwartek" dzielę się z Tobą moimi kolejnymi, acz nieco bardziej intensywnymi ćwiczeniami :)

No i tak, jak możesz zauważyć na zdjęciach, jestem już na tym etapie intensywności ćwiczeń, że Hania bardzo je potrafi urozmaicić, decydując się na przemieszczanie w zupełnie innym kierunku niż powinna. Także dodatkowo nadrabiam ciągle ją przenosząc bliżej mnie :)


Ćwiczenia: 

1. PRZESKOK Z NOGI NA NOGĘ



 2. SKŁON Z WYPADEM BOCZNYM




3. SKŁON W PRZÓD Z WYMACHEM NOGI






Ćwiczenia mają na celu wzmocnienie różnych partii mięśni:
- grzbietowe
- mięśnie brzucha
- mięśnie czworogłowe i dwugłowe ud
- mięśnie pośladków


Ja proponuję zrobienie 3 serii po 8 powtórzeń na początek, ale jeżeli nie czujesz się na siłach, rób wszystko we własnym tempie!
Robiąc ćwiczenie 1-wsze pamiętaj o utrzymaniu prostych pleców! :)
Ćwiczenie 2-gie zacznij od pozycji wyjściowej, czyli stań prosto z na szerokość bioder, następnie zrób wypad boczny, czyli przenieś ciężar ciała na jedną nogę i zrób skłon w przód. Koniecznie tu pamiętaj o prostych plecach i wyprostowanych rękach. Następnie wróć do pozycji wyprostowanej, przenosząc nogę za nogę - jak na zdjęciu :)
Przy ćwiczeniu 3-cim pozycja wyjściowa to, jak poprzednio - stań prosto z nogami rozstawionymi na szerokość bioder, następnie wyciągnij ręce do przodu trzymając piłkę i jednocześnie zrób jedną nogą wymach do tyłu. Ważne, aby wyciągnięte ręce były w jednej linii z kręgosłupem i nogą, którą robisz wymach. Staraj się wytrzymać tak co najmniej 3 sekundy i następnie przyciągnij piłkę w kierunku brzucha wraz z nogą, którą był wykonywany wymach.
Dokładnie tak, jak na zdjęciu :)

Na koniec kilka rad:
1. Zanim zaczniesz ćwiczyć nakarm maluszka, z tym, że po karmieniu odczekaj kilkanaście minut, żeby w małym brzuszku nie było rewolucji :)
2. Ubieraj maluszka w wygodne ciuszki, najlepiej nie za grubo, żeby się nie zgrzał.
3. Ćwicz sobie tak długo na ile masz ochotę, ile wytrzyma maleństwo, i we własnym tempie.
4. Jeżeli boisz się wykonać jakieś ćwiczenie, po prostu go nie rób, nic na siłę.
5. Pamiętaj o prostej sylwetce (plecy!) podczas wykonywania ćwiczeń i o oddychaniu - wdychamy powietrze nosem a wydychamy ustami :)
6. Baw się ćwicząc, to nadal czas spędzany wspólnie z dzieckiem a jednocześnie sprzyjający w walce o ładniejszą sylwetkę. Same plusy :) 

PAMIĘTAJ o rozgrzewce - jest ona obowiązkowa i niezbędna!

P.S. Staram się każde ćwiczenie przedstawić jak najdokładniej, zgodnie z wiedzą jaką posiadam i doświadczeniem.
Jeżeli masz jakieś uwagi chętnie wysłucham :)

8 komentarzy:

  1. Figurę po ciąży masz zdecydowanie lepszą, niż ja zanim w nią zaszłam :P
    Po porodzie będę korzystać z Twoich propozycji, żeby zrzucić to ciałko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale kiedyś takiej nie miałam, ba! nawet wyglądałam gorzej niż w 9-tym miesiącu ciąży, także w ogóle się nie przejmuj :)
      Mam nadzieję, że ćwiczenia będą przynosić oczekiwane rezultaty! :)

      Usuń
  2. Bardzo fajne ćwiczenia!
    Podziwiam upór i wytrwałość :) ja - o ile w ciąży - starałam się być bardzo aktywna (w granicach rozsądku oczywiście) i wcale nie folgowałam sobie z jedzieniem, to po porodzie zupełnie odpuściłam. Prawda jest, że nie tyję (mimo, iż karmiąc jem dużo więcej!), ale już teraz obawiam się, co bedzie jak skończę karmić piersią. Niestety słodkości są u mnie na porządku dziennym - nie ma dnia bez drożdxówki czy kilku kostek białej czekolady. No zero samokontroli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też słodkości całkiem nie umiem odstawić, to moja zmora i silnej woli do odstawienia będzie brakować mi zawsze :) Dlatego nadrabiam ćwiczeniami :) A zaczęłam ćwiczyć dopiero jak mała skończyła 3 miesiące, bo właśnie bałam się co to będzie jak przestanę karmić piersią... :)

      Usuń
  3. Marta ale z Ciebie laseczka! Mam nadzieję, że Twoje propozycje ćwiczeń będą wykorzystywane przez wszystkie mamy :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Mam nadzieję, że ćwiczenia pomogą chociaż jednej, to już dla mnie będzie ogromny sukces :)

      Usuń

Dziękuję Ci za pozostawiony komentarz. Za każdym razem czuję się niezwykle doceniona :)

Copyright © 2016 Pewnamama , Blogger