Twoje dziecko to nie wyrahowany dorosły.

Czasami są dni, gdy liczy się każda minuta. Skrupulatnie zaplanowane obowiązki, czynności i masa spraw do załatwienia, a każda sekunda na wagę złota. Nie ma czasu na grymaszenie, marudzenie, zmianę planów czy ociąganie się. W obecnych czasach większość ludzi a zwłaszcza rodziców jest coraz bardziej zabieganych, w ciągłym niedoczasie, a ilość rzeczy do zrealizowania zamiast maleć to rośnie w niewyobrażalnym tempie.
Sama tak mam, staram się jak tylko mogę ulepszać moją organizację dnia, żeby za wszystkim nadążyć i by jednocześnie nie cierpiała na tym Hania. Myślisz, że to możliwe? Mi się udaje, ale kosztem spania po parę godzin. Nie obwiniam o to nikogo, cóż sama tego chcę.

Obojętnie więc czy mam zaplanowany dzień od A do Z, czy też nie, czy jestem wyspana, czy z kimś się pokłóciłam, czy też ledwo funkcjonuje, bo za mną kilka godzin snu, staram się NIGDY nie wyżywać za to na dziecku (mężowi się czasem obrywa, ale też staram się hamować). :)
Widzę, że wielu rodziców niestety nie wychodzi z takiego samego założenia. Zachowują się jakby ich dziecko było niczym wyrachowany i złośliwy dorosły - jedyne co potrafi to krzyżować plany, wszystko psuć i robić na złość. Czego konsekwencją są nierzadko klapsy, krzyki, wyzywanie czy szarpanie! Widziałam takie sytuacje nie raz i nie raz próbowałam reagować.

Rodzicu po pierwsze zatrzymaj się na chwilę i pomyśl racjonalnie. Dziecko potrzebuje tego, by go  poinformować co masz w planach, czego od niego oczekujesz, a może w zamian za dostosowanie się do Twoich planów jakoś je nagrodzisz?
Ono nie robi Ci na złość, ale po prostu wielu rzeczy nie rozumie. A Twoim obowiązkiem jest odpowiednio dziecku wszystko wytłumaczyć.

Nie rozumie tego, że teraz właśnie nie jest czas na zabawę, a na jedzenie. Że czas na podwieczorek będzie o tej i o tej godzinie, na naukę, zabawę, czy spacer też jest przewidziana odpowiednia godzina. By żyło Wam się łatwiej, spróbuj nauczyć dziecka godzin. W zależności od wieku dziecka możesz przygotować dla niego zegar, który będzie dla niego łatwy i czytelny. Może być także połączony z nauką języka angielskiego, obrazków może być mniej lub więcej, tutaj ogranicza Cię jedynie Twoja wyobraźnia i wiek Twojego dziecka.
Przedstawiam Ci moją propozycję przygotowania zegara dla dziecka. Możesz skorzystać lub zainspirować się do zrobienia podobnego.





A do tematu czasu i zachowań rodziców polecam książeczkę wydawnictwa ZAKAMARKI "Albercie pośpiesz się". Zabawna historia o chłopcu, który nie całkiem potrafi oprzeć się różnym czyhającym pokusom i nie spełnia próśb coraz bardziej zdenerwowanego taty. Zabawny koniec sprawi, że może spojrzysz na zachowanie swojego dziecka i swoje z zupełnie innej perspektywy :)





Często zapominasz o bardzo ważnej rzeczy, to jak zachowuje się Twoje dziecko, to jak Ci odpowiada na niektóre pytania - to zależy od Ciebie. Dziecko to wierna kopia Twoich zachowań czy tego chcesz czy nie. Może zanim następnym razem krzykniesz czy wkurzysz się, po prostu na chwilę odpuścisz i podejdziesz do sytuacji z większym spokojem? Uwierz mi warto!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za pozostawiony komentarz. Za każdym razem czuję się niezwykle doceniona :)

Copyright © 2016 Pewnamama , Blogger