Ty też możesz taka być!


Leniwie się przeciągasz i powoli godzisz z myślą, że zaczął się nowy dzień. Twoje dziecko budzi się z radosnym uśmiechem na ustach. Twój mąż przed wyjściem do pracy znów zdąży zrobić dla Ciebie szybkie śniadanie. Rozpoczynasz sobie swój kolejny zwykły cudowny dzień. Pobawisz się z  dzieckiem, przygotujesz obiad, a potem przyjdzie czas drzemki. Maluch grzecznie położy główkę na podusi w swoim łóżeczku a Ty oddasz się swoim obowiązkom i przygotujesz jeden z tych świetnych obiadków. Wszystko takie piękne cukierkowe i wspaniałe. Wierzysz, że naprawdę tak może być???
Po pierwsze to nierealne, a po drugie to by była straaaaszna nuda!


Dni, których mogło by nie być
Są dni, że Hania zaczyna dawać o sobie znać już od 5 nad ranem, zazwyczaj to dla Nas oznacza początek dnia. Czasem chciałabym zatonąć pod kołdrą i udać, że mnie nie ma. Płacz i zawodzenie mnie nie obchodzi, chce wrócić do swojego spokojnego snu i nie mam najmniejszej ochoty by zmierzyć się z kolejnym dniem. W końcu zbieram się z łóżka, półprzytomna idę po małą z nadzieją, że zaraz się uspokoi i zajmie jedną ze swoich zabawek. Nadzieja matką głupich powiadają, Hania na zabawki nawet nie rzuca okiem. Mój mąż zadowolony czmycha do pracy, tam przynajmniej będzie miał nieco spokoju. A ja decyduje się zmierzyć z kolejnymi obowiązkami, których niestety nikt za mnie nie zrobi. Zlew pełen naczyń, bo poprzedniego dnia za późno poszłam spać i nie chciało mi się ruszyć palcem. Pranie, które w sumie miałam wstawić ze trzy dni wcześniej, nie wspomnę już o prasowaniu i o tym, że przydałoby się w końcu odkurzyć i pozmywać podłogi. A ja przecież ciągle w niedoczasie. Tak, przyznaję, że czasem nie ogarniam, nie mam totalnie siły i mam wszystkiego dość. Chciałabym budzić się codziennie rano, wiedząc, że jestem wspaniałą organizatorką, cudowną matką, mając świadomość, że wszystko mi się wspaniale udaje.
Tak nie jest, a mnie to wcale nie dołuje!

Zmiana nastawienia
Jeszcze rok temu, w życiu bym tego nie napisała. Wiecznie przejmowałam się tym, co ludzie powiedzą. Dołowałam się myślami, że obojętnie co zrobię to i tak będzie niewystarczające. Brakowało mi wiary w siebie i chęci osiągania jakichkolwiek założonych celów - po, co skoro i tak mi się nic nie uda.
Wszystko się zmieniło za sprawą magicznych, sensualnych trzech dni na mazurach - za sprawą wyjazdu Jestem sensualna. Nie wydarzyło się tam nic spektakularnego, nie było jakiegoś wielkiego WOW. Ale coś we mnie drgnęło. Mogłam spędzić trzy dni z dala od wszelkich problemów, w fajnym miejscu, wziąć udział w inspirujących spotkaniach, rozmowach. Poznać fajne, sympatyczne kobiety, podobne do mnie. Ten wyjazd to był strzał w dziesiątkę!
Uświadomił mi, że każda z Nas jest całkowicie niezaprzeczalnie wyjątkowa. Mamy prawo do tego, by mieć gorszy dzień, by nie ugotować obiadu, by dać sobie trochę luzu od wszystkiego.

Zacznij żyć!
Choć zrozumienie tego zajęło mi nieco czasu, to teraz już jestem mądrzejsza i moją wiedzą chcę podzielić się z Tobą.  Najważniejsze jest to, żeby w tym całkowitym pędzie za wypełnianiem wszystkich obowiązków i spraw domowych, dbaniem o męża i dzieci całkiem nie zapomnieć o sobie.
Kobieto realizuj własne pasje, zrób sobie ciepłą długą kąpiel co najmniej raz w tygodniu, wyskocz na kawę i plotki z przyjaciółką. Nie dołuj się niepotrzebnie, nie podcinaj sobie skrzydeł zaraz na stracie. I nie przejmuj się wszechobecnym krytykom, nic ich tak nie uszczęśliwia jak zdemotywowanie drugiej osoby. To, czego się podejmiesz rób przede wszystkim dla siebie, a sama zobaczysz jak może zmienić się Twoje nastawienie.  
Wszak nie zapominaj też, że szczęśliwa kobieta to szczęśliwe dziecko i mąż też! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za pozostawiony komentarz. Za każdym razem czuję się niezwykle doceniona :)

Copyright © 2016 Pewnamama , Blogger