Spotkajmy się w Rzeszowie!

Spotkajmy się w Rzeszowie!


Relacja inna niż wszystkie!
Gdy zobaczyłam informację, że będzie organizowane spotkanie blogerek w Rzeszowie bez zastanowienia i w ciemno zapisałam się od razu. Powodów było kilka:
1. Organizowały je fantastyczne dziewczyny, które zdążyłam już nieco poznać i chciałam się z nimi spotkać po raz kolejny!
2. Każde spotkanie blogerskie na które się wybieram pozwala mi nie tylko spędzić cudownie czas, pogadać ze znajomymi czy spotkać nowe osoby i zawrzeć świetne znajomości, ale także uczy czegoś nowego i pozwala nabyć ciekawych doświadczeń.
3. Rzeszowa i jego okoli jeszcze nigdy nie miałam okazji zwiedzić i był to świetny powód by wybrać się tam całą rodziną i przeżyć nowe przygody!

Załatwione urlopy na kilka dni, fantastyczny hotel pod samym Rzeszowem w cudownie klimatycznym miejscu zarezerwowany, walizki upchane po same brzegi - w dniu spotkania nie zostało nam nic poza zapakowaniem wszystkiego do bagażnika i ruszeniem w drogę...
Tak też zrobiliśmy, humory nam dopisywały od samego rana i tylko mnie nie opuszczała jedna dręcząca myśl, że o czymś zapomnieliśmy (swoją drogą - ta myśl towarzyszy mi przy każdym możliwym wyjeździe!). Po przejechaniu jakiś 100 kilometrów, może nieco więcej nasza przygoda dobiegła końca. Mogliśmy zapomnieć o wycieczce, odpoczynku, fantastycznym spotkaniu i zwiedzaniu cudnych miejsc. Samochód jak stanął, tak żadna siła nie pozwoliła by ruszył z powrotem. Płaczące dziecko tylko potęgowało nasz stres, jednak nie zostało nam nic prócz czekania na jakąś dobrą duszę, która Nam umożliwi powrót do domu...



Idea spotkania
To, co w takich spotkaniach uwielbiam najbardziej, to możliwość pomocy tym, którzy jej najbardziej potrzebują. Tak samo było też i tym razem, a ja mimo, że na spotkanie nie dotarłam, z całych sił cieszę się, że mogłam dorzucić i swoją cegiełkę dla Najmłodszych z Podkarpackiego Hospicjum dla dzieci - i to zadanie udało się zresztą nam wszystkim wykonać w 200%, bo łącznie zebrałyśmy kwotę 2 667zł!



Plan spotkania przewidywał również wykład dietetyka nt. zdrowego żywienia dzieci, prelekcje z Sebastianem Peret nt. Facebooka oraz Prezentację marki Colway wraz z zabiegiem na dłonie. Oprócz tego ploty, ploteczki i cudowną atmosferę. Wszystko to odbyło się w pięknym miejscu (na zdjęciach prezentuje się świetnie) jakim jest Restauracja Leśna Wola w Rzeszowie, która podobno spełniła swoje zadanie idealnie - a ja do tej pory żałuję, że mnie to ominęło :(

Partnerzy spotkania:
Trzeba przyznać, że dziewczyny zaprosiły do współpracy wiele osób, firm i instytucji. Wiele wsparło licytację swoimi produktami, Nam uczestniczkom również dostało się oszałamiającą ilość cudowności, którymi na bieżąco będę chwalić się na fp - Pewna mama!





Partnerzy: Nukka, See See, Mietowy krolik, Oillan, Swiat ksiazki, Eco Blik, Muppetshop, Zabawkator, TianDe Chrzanow, Moncziczi, Patatoy, HonsiuMisiu, Rajchelka, WoodenStory, Bobelo, Pracownia Agrafka, Looli, Kasia At Home, Helion, Ouhmania, Ludilo, Ziaja,Novae Res, Chocolissimo, Szydelkowe noski, Whisbear, Nateland, Dr barbara, Zabawki, Pracownia rodzinna, Bobux, BabyLena  Milomi, Angela jewellery, Czaczu, Plazanet, RevitaLash, Passion4Home, Sangotrade, Boogie woodie, Tuptupki, Muzyka bobasa,Brioko, Gabodres, AKatja, Bezdroza, Sensus, Nibylandia, Ohtully, Maly Artysta, Stella, Artshop, manufacture am, Bbosco design, Mcelestini, Mamalula, ZYZIO, KakuLove Hop siup, Paisley, Tata szyje, Elemele, LittleWonders, Tuloko Projektogram, Face&Look, Oleofarm, Redro, Dabrovka, By cieszyc sie zyciem, Malinova anielova, BetterLand, Attipas, Mumka, Majunto, Ciuciu Cukier Artist, Eveline Cosmetics, Pepper, Perfecta, Mamy Kalendarz, Drukomat, Doux Doux, Alegorma, Tapu Tap, Buciki babice, Ekoubranka, Bio-Beauty, Oomamooo, Widzimisie, Lalki Metoo, Toto Design,Maamut, Kram Pauli, Matras, JuraPark Baltow, Twinkle twinkle, Mama i ja

Najbardziej zauroczył mnie plakat od pracowni REDRO, który już niebawem zawiśnie w mojej wymarzonej PRACOWNI! Już nie mogę się doczekać :)


<3 <3 <3
Pierwszy spacer z noworodkiem. +KONKURS z zestawem spacerowym od Canpol Babies!

Pierwszy spacer z noworodkiem. +KONKURS z zestawem spacerowym od Canpol Babies!

Pierwsze chwile w trójkę :)
Pierwszy spacer z maleństwem to temat dla niektórych dość trudny. Świeżo upieczeni rodzice, do których jeszcze nie dociera nowa rzeczywistość stają na dzień dobry z ogromem pytań na które często trudno odpowiedzieć. Te główne dotyczące pierwszego spaceru to -Kiedy? i -Jak ubrać dziecko?
Ja miałam to szczęście, że urodziłam na koniec kwietnia. Hanię po powrocie ze szpitala powitały majowe upały, a ja po 3-4 pierwszych dniach nie zastanawiałam się tylko postanowiłam wyjść na spacer. Ubrałam małą zgodnie z tym co wyczytałam, żeby dziecku nałożyć o jedną warstwę ubrania więcej niż miałam sama i razem z dumnym tatusiem ruszyliśmy w drogę.
Pamiętam też, jak wielkie emocje Nam towarzyszyły i jak bardzo jeszcze do Nas nie docierało, że MAMY DZIECKO! :) Pomimo tego, że do spaceru się porządnie przygotowaliśmy, czyli Hania była najedzona i przewinięta, a torba zapobiegawczo spakowana na każdą ewentualność, to w trakcie Naszego wielkiego wyjścia musieliśmy po 10 minutach zrobić przerwę, ponieważ moje dziecko głośno dopominało się już o jedzenie. Po krótkim przystanku mogliśmy ruszyć dalej. Mimo towarzyszącego stresu wspominamy to oboje miło i z wielkim sentymentem!
Teraz spacery to dla Nas czysta przyjemność. Hania już wędruje sama i poznaje świat dotykając wszystkiego co tylko może. Wąchając każdy napotkany kwiatek i ciesząc się z tego, co co ją otacza. Z wyjątkiem ostatniej chłodnej aury, staramy się każdy dzień spędzać na świeżym powietrzu i znakomicie nam to wychodzi! Wystarczy wziąć ze sobą koc, jedzenie, picie i trochę zabawek a zabawom nie ma końca! Uwielbiam maj <3

I tak pozostając nadal w temacie spacerów mam dla Ciebie niespodziankę!
Wraz z marką Canpol Babies przygotowałam konkurs ze wspaniałą nagrodą, którą jest zestaw z pingwinkiem wraz z termoizolacyjną torbą spacerową!

Aby wziąć udział w konkursie musisz odpowiedzieć na pytanie (może być dołączone również zdjęcie): Jak wyglądał Wasz pierwszy spacer? (Czy był długi, czy towarzyszył mu stres, ile czasu po porodzie zdecydowaliście się na pierwszy spacer, itp.)
Odpowiedzi proszę umieszczać na blogu pod tym wpisem lub TU!!


Regulamin konkursu:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: www.pewnamama.pl
2. Sponsorem nagrody jest firma Canpol Babies
3. Nagrodą jest zestaw z pingwinkiem i torbą termoizolacyjną (jak na zdjęciu).
4. Czas trwania konkursu: 17.05.2016r. do 31.05.2016r. do godziny 23.59
5. Wyniki zostaną opublikowane w dniu 01.06.2016r. - w tym poście.
6. Wygrywa jedna osoba wybrana przeze mnie (właścicielkę bloga)
7. Zwycięzca w ciągu dwóch dni od ogłoszenia wyników jest zobowiązany przesłać swoje dane adresowe Organizatorowi, inaczej zostanie wybrana kolejna osoba spośród pozostałych Uczestników konkursu.
8. Zwycięzca zgadza się, by jego dane zostały przekazane Sponsorowi nagrody w celu jej wysłania.
9. Konkurs jest organizowany wyłącznie na terenie Polski.
10. Uczestnikiem może być osoba, która ukończyła 18 lat oraz posiada konto na portalu Facebook.com Warunek konieczny to posiadanie profilu z danymi zgodnymi z prawdą.
11. Serwis Facebook.com udostępnia wyłącznie infrastrukturę, dzięki której możliwa jest organizacja konkursu. Facebook nie sponsoruje i nie uczestniczy w organizacji konkursu, a tym samym nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek działania Organizatora i konsekwencji przeprowadzania konkursu na łamach serwisu.
12. Uczestnik wyraża zgodę na przetwarzanie danych osobowych, do celów związanych z konkursem.
13. Nagrody nie można przekazać na rzecz innych osób oraz wymieniać na jej wartość pieniężną.
14. Będzie mi bardzo miło jeśli udostępnisz plakat konkursowy oraz zaprosisz do zabawy swoich znajomych.

POWODZENIA! <3


Ogromie dziękuję każdej osobie, która wzięła udział w konkursie! Wszystkie odpowiedzi chętnie bym nagrodziła i wybór tej jednej był naprawdę bardzo trudny. Ostatecznie zwyciężczynię wybrała Hania - a została nią Nadia Hanuszewicz! Serdecznie gratuluję i proszę o przesłanie na priv danych, które są niezbędne do wysłania nagrody :)
Wszystkie pozostałe Mamusie zapraszam do śledzenia bloga i fanpage, ponieważ szykują się kolejne konkursy. Najbliższy już w ciągu dwóch tygodni :)
Zastawa stołowa dla malucha.

Zastawa stołowa dla malucha.


Samodzielność u dziecka
Od kilku tygodni Hania staje się coraz bardziej samodzielna, a do mnie wciąż nie dociera, że ten czas tak pędzi. Dopiero co była całkowicie zależna ode mnie, totalnie w 100%, a teraz już potrafi sama pokazać czego chce lub nie.
Odpowiadanie "tak" lub "nie" wcale nie przysparza jej trudności i mam wrażenie, że większość stawianych pytań doskonale rozumie. Tak się dzieje w przypadku jedzenia czy choćby pór spania. Plusem tego wszystkiego jest to, że od co najmniej trzech tygodni drugie śniadanie zjada zupełnie sama, ja jedynie ją nadzoruję i podnoszę z podłogi to, co z talerza ucieka. A i  dzięki temu sama mam czas, by zjeść własne śniadanie we względnym spokoju i o odpowiedniej porze.

Pierwsza zastawa stołowa malucha
Od niedawna chodziło mi po głowie, by kupić Hani jakiś kolorowy zestaw, taki zupełnie jej własny, z którego mogłaby zjadać swoje posiłki. Tutaj z pomocą nam przyszła marka Canpol Babies, ponieważ miałyśmy okazję testować zestaw "Sówki".
Zestaw składa się z talerzyka, dwóch kubeczków do picia oraz smoka i zawieszki do niego.
Choć jestem mamą dziewczynki, to uważam, że wielkim plusem jest kolorystyka zestawu (mam już chyba awersję do cukierkowo - słodkiego różu) i piękne sówki, które widnieją na każdym z artykułów.
Zawieszka do smoka na pierwszy rzut oka  wydaje się dość słaba, jednak póki co cały czas u Nas spełnia swoją rolę w zupełności. 


Picie z mniejszego kubeczka nie stanowi dla Hani żadnego problemu, ponieważ napój leci zupełnie sam. Trzeba jednak w tym czasie mieć dziecko mocno na uwadze, bo inaczej pół mieszkania może być zalane :) Możliwe jest również blokowanie ustnika, wtedy już nic się nie wyleje.


 
Picie z większej butelki wymaga od dziecka umiejętności ssania. Hania jeszcze nie do końca opanowała tą sztukę, więc póki co każda próba picia kończy się nerwami i płaczem. Myślę, że jeszcze parę prób i postępy zaczną być widoczne.


Na koniec talerzyk, na którym zmieści się całkiem sporo, nie mam żadnych zastrzeżeń, z wyjątkiem tego, że sporym ułatwieniem byłoby, gdyby do spodu talerzyka dołączona była gumowa podstawka, którą można byłoby umocować do dziecięcego stolika.




Pomimo tego malutkiego minusa cały zestaw i tak mocno polecam!

A Ty pochwal się: Jaką zastawę stołową ma Twoje dziecko? Jaką firmę i model polecasz? :)
Copyright © 2016 Pewnamama , Blogger