TATO zdejmuj koronę i zasuwaj!

Wszechobecny patriarchat
Choć wydawać by się mogło, że wszelka nowoczesność rozpycha się wszędzie łokciami i wypiera wszystko co stare, to wbrew pozorom w wielu rodzinach, nawet młodziutkich, ojcowie wyznają mocno patriarchalne podejście do życia. Ty, Kobieto zostajesz w domu i przejmujesz pieczę nad obiadami, sprzątaniem i wychowywaniem dziecka, a Ja, Głowa Rodziny zapewniam Wam byt! I nie licz na inną pomoc, bo ja te 8 godzin w pracy niesamowicie się męczę i w domu muszę od razu odpocząć. Możesz przywitać mnie z dzieckiem na rękach, dać buziaka i zaprowadzić z uśmiechem do stołu zastawionego rzecz jasna przepysznym obiadem. Jeśli dzień minął przyjemnie to opowiedz mi o nim, byle szybko. Jeśli zaś jesteś padnięta i nie masz siły nawet o tym mówić, masz rację - milcz, to może zakłócić moje przygotowania do zasłużonego odpoczynku i kosztowania posiłku. Być może zaszczycę Cię swoją obecnością i poświęcę Tobie i dziecku 10 min. na wspólną zabawę, ale nie licz na więcej, to bywa takie męczące. Następnie pójdę dalej odpoczywać, wszak szykuje się kolejny wyczerpujący dzień.

Układ idealny
Serio? - myślisz. Oczywiście, że nieco podkoloryzowałam ten wstęp, jednak nie łudź się, to nie jest kłamstwo. Przywykłam nieco narzekać na mojego męża, jednak po odbyciu ostatnich kilkunastu rozmów ze swoimi i nie swoimi znajomymi, stwierdzam ze zdziwieniem jedno - zdecydowanie za mało dookoła odpowiednio zaangażowanych w wychowanie własnego dziecka tatusiów, a ten Hankowy się całkiem nieźle spisuje!
To zrozumiałe, że początek bywa ciężki. Tato - masz prawo się bać, stresować, zastanawiać, obawiać i pytać w nieskończoność. To początek Twojej nowej drogi w zaangażowanie. Ale nie rób kilku kroków w tył i nie obserwuj jedynie tego co dzieje się dookoła z dystansem. By cała rodzina była szczęśliwa potrzebny jesteś tuż obok. Zgadzam się z Tobą, że praca przez 8 godzin każdego dnia bywa męcząca. Uwierz mi, że bycie w domu cały dzień z dzieckiem, do tego przygotowanie obiadu czy ogarnięcie przestrzeni w domu to też praca. W dodatku bardzo ciężka. Sam powinieneś zdać sobie z tego sprawę, skoro wytrzymujesz jedynie 15 minut zabawy z dzieckiem :)


Tata na medal
Spojrzałam z dystansu na tą naszą Głowę Rodziny i przyznam się, że.......narzekać tak mocno nie powinnam :) Od pierwszych dni po porodzie wstawał i przynosił mi dzielnie Hanię do karmienia. I budził, gdy resztek sił mi brakło i zasypiałam w momencie, gdy tylko moja głowa dotknęła leciutko poduszki. I sam dzielnie jeździł w poszukiwaniu akcesoriów i ubranek dla dziecka, gdy ja nie miałam sił po cesarce podnieść się z łóżka. I jeszcze kupował dokładnie to, czego chciałam! I sam został na dwa i pół dnia z 6-miesięcznym niemowlęciem w domu, gdy ja musiałam wyjechać - i dzielnie sobie poradził. I choć leniwy jest czasem ogromnie to na widok jednego spojrzenia, uśmiechu czy cichutko wypowiedzianego "tata" unosi się co najmniej 5 metrów nad ziemią, bo dla tego małego człowieczka, córeczki ukochanej góry wszystkie gdyby mógł by przeniósł. Taki to twardziel, co go własne dziecko w 5 sekund potrafi rozczulić. I choć błędy drobne popełnia i wciąż uczy się nowości to stara się jak tylko może i za to dzisiaj należy mu się medal i wielkie słowo: DZIĘKUJĘ! <3


Życzenia dla wszystkich Tatusiów
Więc jeśli Ty nie jesteś jeszcze tak blisko, jak być powinieneś to dzisiaj właśnie jest idealny dzień by wreszcie to zmienić. To nie jest przykry obowiązek ani strata czasu, to wbrew pozorom wielkie kroki i zasługi, które procentują na lata. Wszak nie od dzisiaj wiadomo, że szczęśliwa kobieta, to szczęśliwe dziecko i jeszcze szczęśliwszy tata, a kto jak nie Ty wie najlepiej, w jaki sposób to szczęście sprowadzić? :)
A jeśli Ty jesteś całkiem podobny do Hankowego Taty, to szczerze Ci dzisiaj gratuluję i mocno dziękuję w imieniu Twojej partnerki. Należy Ci się medal! Choć mimo wszystko uważam, że macie takie same obowiązki jak my - mamy, to mam tą świadomość, że jesteście w znacznej mniejszości. Nie zapominajcie zatem dawać dobrego przykładu codziennie wszystkim dookoła - niech uczą się od NAJLEPSZYCH! :)


2 komentarze:

  1. Żeby Ci tatusiowie jeszcze faktycznie zapewniali w 100% byt swojej rodzinie i ta matka zajmująca się dziećmi nie musiała się o to już martwić... ;)
    A tak na poważnie, Hania ma super tatę! Ja też, na tego mojego często narzekam, ale jeśli chodzi o dzieci, to jest świetny tatuś i moje maluchy go uwielbiają ;D Często z nimi spędza czas, bo ja też pracuję i często nie ma mnie całe weekendy w domu ;(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za pozostawiony komentarz. Za każdym razem czuję się niezwykle doceniona :)

Copyright © 2016 Pewnamama , Blogger