Najlepsza jakość - tylko porządna firmówka!


 Nie wiem czemu w Naszym społeczeństwie utarło się, że jeśli chcesz się pochwalić porządną jakością ubrań, butów czy zabawek Twojego dziecka to muszą być one z najwyższej półki. Cenowej oczywiście! A tymczasem nie raz spotkałam się z tym, że skuszona pięknym wyglądem ciuchów na sklepowym wieszaku, już żałowałam zakupu wraz z pierwszym praniem. Szwy się prują, guziki często odpadają, materiał się przeciera. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy nie tylko sobie, ale i Hance zdążyłam przerobić już po kilka bluzek, głównie z uwagi na pękające szwy właśnie. Jedynie metka twardo się trzyma. Szpan musi być. Z butami zdarza się to samo! Wiesz, że najlepsze buty, które kupiłam Hance pochodziły ze zwykłych supermarketów? Tak, dokładnie! Zwracam wagę zwłaszcza na to, z jakich materiałów wykonany jest but, czy stopa oddycha, czy nic nie będzie uwierało i przede wszystkim jak miękka jest podeszwa. Jest to najistotniejsze!!!  I choć w tych samych marketach można znaleźć zatrzęsienie pięknych bucików wykonanych z samych chińskich plastików, to znaleźć te porządne też trudno nie jest. Nie żałuję ani złotówki wydanej na Hanię, ale istotna jest dla mnie jakość ubrań i dodatków oraz komfort noszenia. Nie chodzę z naklejoną metką na czole, by chwalić się wszem i wobec, że moje dziecko nosi jedynie oryginalne ciuchy. Jest to dla mnie zupełnie drugorzędna sprawa. Nie omijam innych sklepów szerokim łukiem, ale nienawidzę myśli, że wyrzucam pieniądze w błoto.  Wyznaję zasadę, że jak już kupić, to coś, co będzie długo służyło i jednocześnie cieszyło oczy. Tu naprzeciw wychodzi rodzicom pewna znana wszystkim niemiecka sieć dyskontów.








Pamiętam moją pierwszą wizytę grozy w Lidlu. Byłam jeszcze w ciąży, gdy w gazetce zobaczyłam promocyjną cenę na sprzęt sportowy. Kierowana silną chęcią dbania o sylwetkę podczas ciąży i zielonym światłem od pani doktor, postanowiłam pojechać na i poczynić stosowne zakupy. Dojechałam na miejsce tuż przed 8 nad ranem. Nim zdążyli otworzyć sklep ustawiła się kolejka licząca około kilkadziesiąt osób! Tak dokładnie było. Przyznam, że wtedy nieco zwątpiłam, zwłaszcza, że przede mną ukazała się wizja stratowania :) Ostatecznie do sklepu weszłam i zdążyłam w locie, jak na możliwości ciężarnej przystało, porwać zestaw, który mnie interesował.
Gdy urodziła się Hania przy okazji jakiś domowych zakupów trafiliśmy z mężem na kolekcję ubranek dziecięcych. Uwierz mi, byłam bardzo miło zaskoczona! Piękne kolory, wzory, spory wybór i co najważniejsze ani razu, bez względu na ilość prań, nic się nie popruło. 
Gdy kilka dni temu dotarła do Nas paczka ubranek dla Hani z kolekcji Lipilu Bio, nie byłam zaskoczona ani trochę. Utwierdziłam się jedynie w przekonaniu, że w markecie także można znaleźć istne perełki. Każde ubranko ślicznie zapakowane. Wszystkie w pięknych cieplutkich i stonowanych kolorach, tak, że pasują zarówno dla dziewczynek i chłopców. Mięciutkie, wygodne! Nie wiem jeszcze jak się będą zachowywały po praniu, jednak coś mi mówi, że wcale nie muszę się obawiać!





A Ty znasz już te produkty? Skupiłaś się już kiedyś na zakup? Niech nie przerażają Cię te niekończące się kolejki. Warto nastawić czasem budzik nieco wcześniej i poprzepychać się łokciami z innymi głodnymi zakupów. Ja tam nawet lubię tą nutkę adrenaliny od czasu do czasu :)
Tu za ubrankami dodatkowo przemawia nie tylko jakość samego materiału i ładny efekt końcowy, o czym już wspominałam. Ale także sam sposób wykończenia. Sama szyję i zwracam uwagę na takie małe detale, i muszę przyznać, jak rzadko, że tutaj należy się producentowi wielki plus. Jeszcze się do tej pory nic nie pruło. Bez znaczenia czy kupione dla Hani, czy dla nas dorosłych. Sprzęt sportowy też działa już od kilku lat po dziś dzień nie trzeba była poprawiać. No a kupując czy to ubrania, obuwie, meble, sprzęty sportowe czy cokolwiek innego chyba o to właśnie każdemu chodzi. By można była korzystać z tego jak najdłużej, a nie przy pierwszej lepszej okazji wymieniać na nowszy model. My jesteśmy zdecydowanie na tak i zachęcamy Cię do śledzenia oferty sklepu!

1 komentarz:

  1. My uwielbiamy lupilu. Ubranka są ładne, materiał mięciutki, a cena super. Czego chcieć więcej😊

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za pozostawiony komentarz. Za każdym razem czuję się niezwykle doceniona :)

Copyright © 2016 Pewnamama , Blogger