Rodzice chrzestni - zaszczyt czy kłopoty?

Rodzice chrzestni - zaszczyt czy kłopoty?

Planowanie chrztu
Gdy emocje po porodzie już opadną, a Ty jako świeżo upieczony rodzic powolutku zaczynasz już ogarniać nową rzeczywistość, przychodzi pora na planowanie chrztu. Jedni są zwolennikami tego, że im szybciej tym lepiej, a inni czekają aż dziecko na przykład skończy rok, półtora czy też dwa lata. Każdy ma do tego prawo i planuje według swoich zasad i możliwości finansowych. Jeden punkt jest za to stały i niezmienny. Jest nim wybór odpowiednich chrzestnych. Właśnie! Wiesz czym powinieneś/powinnaś kierować się wybierając rodziców chrzestnych dla swojego dziecka?


Nie wiem czy ta Polska jakaś dziwna czy wokół mnie akurat żyją ludzie, którzy zupełnie różnie ode mnie postrzegają istotę bycia chrzestną/ym i określenie ich obowiązków. Wielu rodziców oczekuje od chrzestnych, że Ci będą dawać dziecku lepsze prezenty czy też więcej kasy. Chrzestni sami zresztą uważają, że tak właśnie wypada. Co więcej, ogromna grupa chrzestnych zgodnie twierdzi, że z niecierpliwością czeka na 18 urodziny swoich chrześniaków, by w końcu ciężar z nich spadł. Potem to już tylko w razie czego dać porządny prezent na ślub i koniec z pełnieniem tej niewdzięcznej funkcji.

Obowiązki rodziców chrzestnych
Za każdym razem jak tego słucham to aż mnie telepie ze złości. Naprawdę o to w tym wszystkim dla Ciebie chodzi? Pouśmiechać się do zdjęć na chrzcinach, przyjść co roku na urodziny i Święta Bożego Narodzenia z prezentem, odhaczyć osiemnastkę, ślub i z bani? Człowieku jeśli tak myślisz, obojętnie czy jesteś rodzicem czy też którymś z chrzestnych, to puknij się porządnie w głowę i pomyśl trochę. Wiesz w ogóle po co się wybiera takie osoby? RODZICE CHRZESTNI to nie Ci od lepszych prezentów. To nie Ci, co odwiedzają dziecko raz czy dwa razy w roku. Rodzice chrzestni to dwie bardzo istotne w życiu dziecka osoby. Osoby, które powinny towarzyszyć dziecku od momentu chrzcin przez całe życie. Osoby przy których dziecko czuje się pewnie i bezpiecznie. To Ci, do których dziecko ma zaufanie. To oni wspólnie z rodzicami biologicznymi pełnią niezwykle ważną funkcję w życiu dziecka, jaką jest opieka i wsparcie. Gdy trzeba służą dobrą radą, poklepią z pokrzepieniem po głowie, będą gratulować sukcesów i dopingować w ważnych chwilach. Chrzestni to także Ci, którzy w milczeniu przejmą w zupełności rolę rodziców, gdy tych zabraknie.


Czy można odmówić dziecku?
Według bardzo dziwnego stereotypu utarło się w tym kraju, że gdy proszą Cię o bycie chrzestną czy chrzestnym to nie możesz odmówić. Argument jest jeden - "Dziecku się nie odmawia". Sama wpadłam kiedyś w to błędne koło i poproszona o bycie chrzestną przez rodzinę, z którą nie miałam żadnego kontaktu, kompletnie zszokowana się zgodziłam. I żal mam o to do siebie każdego dnia. Bo kontaktu jak nie miałam, tak nie mam. A odnowienie go jest totalnie niemożliwe. Nie taką chrzestną powinnam być i choć nie mogę nic z tym zrobić, to wyrzuty sumienia stale rosną.
Patrząc z perspektywy czasu, widzę, że moi chrzestni też myśleli całkiem stereotypowo. Typowy chrzestny, który pamięta o urodzinach i świętach wysyłając prezenty. I chrzestna, którą widziałam w życiu kilka razy. W większości przelotem. A i tak nawet wtedy dawała radę i obiecywała złote góry. Gdy w moim życiu zabrakło rodziców (i to nie z powodu śmierci) i zostałam sama jak palec, moi chrzestni się nie zjawili. Choć było mi ciężko, nie podali pomocnej dłoni. Czy mam do nich o to żal? Nie. Ale nie chcę by to spotkało moje dziecko. Choć my mieliśmy ogromnie trudny wybór, to mamy nadzieję, że postąpiliśmy słusznie. Bo tu właśnie nie chodzi o prezenty, a o zwykłą ludzką obecność.

Postępuj zgodnie z sumieniem
Jeśli jesteś rodzicem i zastanawiasz się kogo wybrać na chrzestnych, wybierz te osoby, które będą Ci służyły pomocą w opiece, albo które będą potrafiły Cię godnie zastąpić. Takie, które będą się interesować losem Twojego dziecka, a nie dzwonić raz na pół roku pytając jaki tym razem prezent kupić.
Jeśli stoisz przed wyborem - zgodzić się na bycie chrzestnym/chrzestną czy nie? - zastanów się czy jesteś w stanie "być". To nie jest obowiązek, który mija wraz z ukończeniem pełnoletności. To jest funkcja, którą pełnić będziesz całe życie. Uwierz mi, lepiej powiedzieć NIE i dać dziecku szansę, by miało chrzestnych, którym na sercu leży jego dobro, niż takich, których będzie miało okazję oglądać jedynie na kilku starych zdjęciach!
Copyright © 2016 Pewnamama , Blogger