Kobieta jest silniejsza, niż myślisz

Kobieta jest silniejsza, niż myślisz

To było pierwsze takie spotkanie na jakim miałam okazję być. Wiadomo, to była dobra okazja do tego, by spotkać się ze znajomymi, by poplotkować i odpocząć od codziennych domowych spraw. Najbardziej lubię w tych spotkaniach szczytny cel, to, ze spotykamy się po COŚ, dla KOGOŚ. To spotkanie dało mi coś więcej, otworzyło mi oczy na tak istotną rzecz.


 
Kobiety dla Kobiety
Spotkanie "Kobiety dla Kobiety" to pomysł Fundacji 3-4 Start. Hasło przewodnie to POMOC. Słowo nie jest mi obce, nie uciekam wzrokiem od potrzebujących, nie rzuciła mi się na głowę powszechnie panująca znieczulica ludzka. Pomagam za każdym razem kiedy mogę i kiedy wiem, że moja pomoc jest dla kogoś faktycznie istotna. Wiesz, tu nie zawsze chodzi o pieniądze. Jasne, są potrzebne w chorobie czy trudnej sytuacji życiowej. Ale są także ludzie, którym pomocy nie kupisz za żadne pieniądze. Oni potrzebują "jedynie" swojego bliźniaka genetycznego i szpiku kostnego, który tylko on może im podarować. Jedną z takich osób jest Ola. Samotna mama, która w dniu narodzin swojego synka dowiedziała się, że ma ostrą białaczkę limfoblastyczną. Jej synek urodził się zdrowy, ale ona sama zamiast szczęśliwie wrócić z nim do domu, musiała pozostać w szpitalu. Na Oddziale Hematologii poddawała się chemioterapii, jej pobyt tam trwał pół roku, z małymi przerwami. W domu czekało ją dalsze leczenie Niecałe trzy lata temu miała autologiczny przeszczep szpiku. Ze względu na to, że nie ma dawcy w banku szpiku nie mogła mieć przeszczepu allogenicznego czyli od dawcy. Pół roku temu wyniki Oli zaczęły się pogarszać i w październiku wynik trepanobiopsji szpiku wykazał, że ma ostrą białaczkę szpikową. Nadal nie ma dawcy w banku, ale pojawiła się możliwość przeszczepu haploidentycznego czyli od dawcy z rodziny, który jest tylko w połowie zgodny z Olą. Jest to innowacyjna metoda, ale dla Niej jedyna. 19 stycznia miała przeszczep szpiku od jednego z braci. Po pobycie w szpitalu czekają Olę intensywne kontrole i leczenie, co najmniej przez rok. Ola ma nadzieję, że wszystko potoczy się dobrze i będzie mogła być z synkiem, kiedy będzie dorastał.Ja trzymam za to kciuki z całych sił. 

DKMS - zarejestruj się, nie czekaj
Kilkanaście kobiet w Brennej w Hotelu Kotarz spotkało się po to, by wspólnymi siłami pomóc. Organizatorzy przygotowali kilka wspaniałych prelekcji. Pierwsza z nich i dla mnie najważniejsza to wystąpienie Fundacji DKMS. Wojtek i Ewa opowiedzieli nam o samej idei dawstwa szpiku i zapisaniu się do banku z różnych perspektyw. Choć jestem w bazie już od kilku lat, dopiero teraz stałam się tego niesamowicie świadoma. Jest to dla mnie nadal niewyobrażalne, że praktycznie żadnym "poświęceniem" jestem w stanie być może podarować komuś życie. Chciałabym Ci o tym opowiedzieć bardziej szczegółowo, dlatego na ten temat przygotuję osobny wpis. Ale już teraz zachęcam Cię do zapoznania się z informacjami podanymi na stronie i dołączenia do innych potencjalnych dawców szpiku.

Sposoby na niemoc twórczą
Kolejna prelekcja dotyczyła kreatywnego pisania "Piszę, bo chcę" prowadzona przez Krystynę Bezubik. Po pierwsze chcę Ci powiedzieć, że jeśli w głębi duszy myślisz o pisaniu, to spróbuj w końcu! Chcieć to jest pierwszy i najważniejszy krok. Bez motywacji daleko nie zajedziesz. Krystyna dodatkowo uświadomiła nam, że kreatywność i własny styl spokojnie możesz wyćwiczyć. Daj sobie trochę czasu, znajdź codziennie chwile na odpowiednie ćwiczenia i działaj Kobieto! 
Spróbuj od takich dwóch ćwiczeń:

1. Codziennie przez 15 minut, najlepiej rano, ale to już zależy od Twojej organizacji dnia, postaraj się piać. Pisz to, co Ci przyjdzie do głowy. Miej pod ręką kartkę i długopis - nie korzystaj wtedy z komputera - i pisz. Nie zrażaj się. Na początku może być bez ładu i składu. To ćwiczenia ma pomóc Ci się rozpisać. Z każdym dniem podobno będzie coraz lepiej. Ja jeszcze nie próbowałam, ale chyba zacznę.

2. Napisz jedno słowo, które przyjdzie Ci właśnie do głowy. Potem wypisz wszystkie wyrazy, które z tym słowem będą związane. (Np. Człowiek - istota, mama, tata, dziecko, życie itp.) Następnie napisz krótkie opowiadanie/historię, związaną z głównym i wypisanymi słowami. Ja sama myślałam, że to nieco bez sensu. Ale poddałam się zadaniu, dałam się ponieść wyobraźni i.... słowo moje opowiadanie strasznie mi się podoba! Zostawiłam sobie na pamiatkę :)
Jeśli myślisz, że pisanie jest dla Ciebie i chcesz spróbować to zajrzyj na bloga Krysi, tam znajdziesz masę inspiracji i ćwiczeń, które zwiększą Twoją kreatywność.



Pokochaj siebie, nikt inny tego nie zrobi
Warsztat, który poprowadziła Aneta Wątor był o pokochaniu siebie - „Nie innych obowiązkiem, a Twoim jest kochać Ciebie” czyli metoda małych kroków Kaizen. Ten warsztat nieco podzielił uczestników, wywołał nawet małe zamieszanie, ale by to przeczytać zajrzyj do Marty - mamawbiegu.pl, jestem pewna, że idealnie to opisała.
 
Pierwsze wrażenie okiem kosmetologa
Dorota Budzyńska, czyli Ginger Med Spa "Pierwsze wrażenie okiem kosmetologa" to spore zaskoczenie. Tym razem nie było nic o typach cery, kosmetykach czy zabiegach. To była świetna rozmowa psychologiczna. Wiedza i energia aż biła od Pani Doroty. Miło było posłuchać!

Aloes i jego dobroczynne działanie
Ewa Mucha opowiedziała nam o cudownych właściwościach aloesu. Nie od dziś wiadomo, że aloes ma właściwości lecznicze. Ale, że pomaga walczyć z przeziębieniami i skutecznie zwiększyć odporność to nie miałam bladego pojęcia. Ma ktoś jakieś doświadczenie w tym temacie? 

Zaprojektuj sobie własną przyszłość
Ostatni warsztat poprowadziła Edyta Walęciak - Skórka „Jutro zaczyna się dziś czyli jak zaprojektować swoją wymarzoną przyszłość”. Co byś powiedziała, gdyby ktoś zapewniał Cię, że swojego męża czy życie całkowicie możesz sobie zaprojektować i to wszystko się wydarzy? Ja bym była pełna zdumienia. Ale by dowiedzieć się więcej szczegółów zajrzyj do Asi - zfilizankakawy.pl


Kobiety nocą
No i ostatnia część, to ta o której podobno najmniej powinno się mówić, czyli co Kobiety robią, pod osłoną nocy. Choć wiele jedzie z wizją wyspania się, bo przecież w domu się to nigdy nie udaje, to chyba nie zdziwię Cię, jeśli powiem, że śpią zaledwie kilka godzin? Miałyśmy zdecydowanie lepsze rzeczy do roboty, zajrzyj do Agi - mylifestyle.com.pl już ona o wszystkim napisała!

Pomóż i Ty
Jeśli chcesz dołożyć swoją cegiełkę i pomóc, wystarczy, że odwiedzisz portal Charytatywni Allegro, na którym ciągle odbywają się licytacje najróżniejszych rzeczy, z których dochód w całości zostanie przekazany na pomoc Oli. Ponadto możecie wpłacić pieniądze bezpośrednio na konto fundacji 84 1020 2892 0000 5102 0619 7000 z dopiskiem "Dla Oli- Kobiety dla kobiety". Jest jeszcze jeden sposób. Możesz przekazać własne produkty/ usługi na licytację dla fundacji. 





Udane wakacje z dziećmi - jak to zrobić?

Udane wakacje z dziećmi - jak to zrobić?

Początek wiosny to dla wielu rodziców czas planowania wakacyjnych wyjazdów. My się jak najbardziej do tej grupy zaliczamy. Gdy w końcu pojawia się możliwość zapakowania wszystkich zimowych rzeczy w najciemniejszy kąt, jakoś dużo łatwiej przychodzi nam planowanie dłuższych i krótszych rodzinnych wycieczek.

Pakowanie zapobiegawcze
O ile nie mam nic przeciwko spontanicznym wyjazdom wspólnie z dzieckiem, to problemem staje się samo pakowanie. Dawniej wystarczyło dać mi 10 minut, by ruszyć w kilkudniowy wyjazd. Jedna torba, plecak na plecach i gotowe. Wszystko zmieniło się odkąd na świecie pojawiło się moje dziecko. Do tego doszła wygoda podróżowania wszędzie samochodem. Przed każdym wyjazdem pakowanie dziecka przyprawia mnie o poważny ból głowy. Nie umiem zupełnie podejść do tego na luzie. Jedna torba dla mnie. Jedna dla męża. I przynajmniej 3 torby dla dwuletniego dziecka. To przecież jakiś obłęd. Pakuje jak zaślepiona zapobiegawczo leki, zapasowe ubrania, ulubione zabawki, ulubiony talerzyk, kubeczek, książeczki. To jest po prostu dramat. Chyba Cię nie zdziwi jak napiszę, że zazwyczaj i tak połowa z tych rzeczy jest nieruszona? Samochód załadowany po brzegi, jak byśmy co najmniej wyjeżdżali na dwa tygodnie. Pewnie, że jadąc całą rodziną musisz być zapobiegawczo zaopatrzona w kilka dodatkowych rzeczy, ale na pewno nie co najmniej trzy dodatkowe torby. Po pierwsze, zazwyczaj brakującą rzecz możesz dokupić na miejscu. Po drugie zaś, podróżowanie po brzegi zapakowanym samochodem jest nie tylko niekomfortowe, ale również szalenie niebezpieczne.

Wakacje z dzieckiem

Mój kraj, moje zasady
Podróżując po Polsce jest prosto. Znasz swój kraj, język, zasady i panujące reguły. Poruszasz się wszędzie z łatwością. Gdy masz problem po prostu pytasz lub sprawdzasz w Internecie. Większa trudność pojawia się, gdy wybierasz się poza granice swojego kraju. Znajomość języka to jedno. Z pewnością ułatwi Ci poruszanie się po nowym miejscu, zamówienie obiadu w restauracji czy zwykłą krótką rozmowę z mieszkańcami. Ale powinnaś również zapoznać się z zasadami panującymi w danym kraju. Poczytaj o zachowaniach niedopuszczalnych w miejscach publicznych, których muszą wystrzegać się turyści. To, co w Twoim kraju jest normą, w innym może być surowo zabronione. Są kraje, w których całowanie na ulicy jest karane. Miejsca, w których podniesienie kciuka, wcale nie oznacza pozytywnej reakcji, a wielką obrazę. Oczywiście miejsca głównie nastawione turystycznie nie będą obłożone masą zakazów i kar, ale mimo wszystko dobrze jest poznać tradycje i zwyczaje innych krajów.

Miejsca przyjazne rodzinie
Podróżując z dziećmi powinnaś wybierać miejsca odpowiednio przygotowane na ich wizytę. Zorientuj się czy w hotelu, w którym zamierzasz się zatrzymać znajdują się przedmioty ułatwiające pobyt rodzicom z dziećmi. Czy hotel dysponuje łóżeczkami turystycznymi i w jakiej ilości, czy ma w swoim wyposażeniu wanienkę dla tych najmniejszych podróżników, czy w menu są przewidziane posiłki odpowiednie dla dzieci, czy są foteliki do karmienia, czy w razie zupełnego załamania pogody w hotelu znajduje się sala lub kącik zabaw i czy są animatorzy i zajęcia przygotowane dla dzieci i tym podobne rzeczy. Dowiaduj się również o to czy wszystkie udogodnienia są bezpłatne. Są hotele, które oczekują dodatkowej zapłaty za łóżeczko turystyczne czy wypożyczenie wanienki do mycia dziecka. Podróżując z małym dzieckiem spytaj również o dostępność czajnika w pokoju. Choć powinien być w stałym wyposażeniu jest jeszcze wiele hoteli, w których dostęp do czajnika to wielki problem. Ale jest też masa miejsc, która swoją ofertą zachwyca, a rodziny z dziećmi przyjmuje z szeroko otwartymi ramionami.


Podróżowanie to może być naprawdę świetna i niezapomniana przygoda. O ile się odpowiednio przygotujesz. Nie bój się też korzystać z ofert last i first minute, to czasem nawet zniżka o połowę ceny. Nie obawiaj się korzystania z rad innych. Zaglądaj na strony, które są przygotowane specjalnie po to, by ułatwić podróż rodzinom. Przykładem może być Klub Przyjaciół Itaki. Znajdziesz na stronie polecane miejsca, przygotowaną listę najważniejszych rzeczy do spakowania, zasady, które umilą Ci lot z dzieckiem czy rady, jak zwiększyć bezpieczeństwo dziecka. Popytaj też znajomych z jakich stron korzystają planując wyjazdy z dziećmi. Internet jest obecnie usiany wskazówkami i poradami, nie bój się korzystać. Zaoszczędzi to Tobie i całej rodzinie sporo stresu i nerwowej atmosfery. Przecież wyjeżdżamy po to, by zwiedzić jakiś nowy kawałek świata, a już zwłaszcza po to, by w końcu odpocząć i zrelaksować się. Kłótnie i niedopowiedzenia nie są nikomu zupełnie potrzebne.
Kub Mam Ekspertek - marcowe nowości dla dzieci

Kub Mam Ekspertek - marcowe nowości dla dzieci



Marcowe spotkanie mam organizowane przez portal Zabawkowicz.pl miało miejsce w warszawskiej Arkadii, w sali zabaw Fikołki. Towarzyszyła mi Hania. Już od samego początku spotkania zaskoczyła mnie jak jeszcze nigdy dotąd. Podczas, gdy ja podziwiałam nowości prezentowane przez firmy, moje dwuletnie dziecko samodzielnie szalało w sali. Przybiegała i pokazywała mi się co kilkanaście minut, a ja otwierałam szeroko oczy ze zdziwienia, że ta moja dwulatka jest taka samodzielna.

Firma Marko w odpowiedzi na nadchodzącą wiosnę zaprezentowała rewelacyjną hulajnogę dla dzieci już od 15 miesiąca życia i rowerek biegowy, marki Smart Trike. Nawet Hania na chwilę dorwała się do hulajnogi i muszę przyznać, że całkiem nieźle sobie radziła. Oprócz tego zostały zaprezentowane nowości K's Kids, a wśród nich: przytulanka z dzwoneczkiem, lalka malowanka, klocki Popboblocks, a także przytulanka interaktywna Julia uczy mówić. Tą ostatnią mamy w swojej kolekcji zabawek i już niedługo chętnie Ci o niej opowiem. Firma Marko to obecnie lider na rynku zabawek. Jej główny cel to troska o bezpieczny, prawidłowy i wszechstronny rozwój noworodków, niemowlaków, przedszkolaków, a także uczniów. Ich pomysły, jakość wykonania i atrakcyjność zabawek broni się sama. 


Kto nie zna kultowej bajki "Było sobie życie"? Sama, gdy byłam dużo młodsza to z niecierpliwością wyczekiwałam dnia i godziny, gdy bajka leciała w telewizji. Do tej pory nie znam takiej bajki, która by w tak łatwy i atrakcyjny sposób przedstawiała tajemnice ludzkiego ciała. Wydawnictwo Hippocampus z okazji 30-tych urodzin powstania bajek postanowiło wydać je wszystkie w nowej, lepszej wersji HD. Złota Kolekcja filmu Alberta Barille zawiera 6 płyt dvd. Łącznie znajduje się 26 odcinków, czyli ponad 10 godzin oglądania. Gdybyś jeszcze nie miał/a pojęcia o czym mówię, rzucam garścią informacji.



„Było sobie życie” to ekscytująca przygoda, prowadząca dzieci przez tajemnice ludzkiego ciała. W serialu realny świat wnętrza organizmu łączy się ze światem bajkowym, pełnym bohaterów stających do pojedynku z bakteriami i wirusami. Ta perspektywa jest bliska dzieciom i ich rozumieniu otaczającego świata. Komórki, leukocyty i czerwone krwinki stają się żyjącymi istotami, które wprowadzają młodych widzów w tajniki wiedzy o ludzkim organiźmie. Dzięki, ludzkim cechom bohaterów, dzieci identyfikują się z nimi i przeżywają wspólne przygody. Bajki są jednym z najprostszych sposobów na przekazywanie maluchom wiedzy o świecie, bezpośrednio odwołują się do pamięci mimowolnej, dzięki której uczą się niezwykle szybko.”
Albert Barillé, twórca serialu, doskonale zdawał sobie sprawę z dobrodziejstwa, jakie mogą nieść bajki. Był przekonany, że dzieci rozumieją znacznie więcej, niż nam się wydaje. Podkreślał, że należy je traktować poważnie i dać im odpowiednie narzędzia, dzięki którym mogą odkrywać świat, rozbudzać pasję i się rozwijać. Bajki z serii „Było sobie…” są ponadczasowym dziełem, a ich ogromna popularność od ponad 30 lat nie słabnie.”

Od 15 marca kolekcja dostępna w salonach Empik za 99 zł.
Kolejna dawka nowości i sporego poruszenia wśród dzieci i mam dostarczyła firma Winning Movies. Ciekawą alternatywą dla naszej polskiej gry w wojnę jest seria Top Trumps, inaczej gra do kieszonki. Małe pudełeczko nie zajmuje wiele miejsca, więc można zabrać je ze sobą wszędzie. W tej serii znajdziesz na kartach takich bohaterów jak: Avengers, Psi Patrol, Trolle, My little pony, Princess, Reprezentacja Polski czy też FC Barcelona. Oprócz tych gier zostały zaprezentowane także nowe odsłony "Monopoly" i równie popularnej gry "Zgadnij Kto?". I może nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że tu bohaterami była Świnka Peppa i przyjaciele. Szał wśród dzieci trwa nadal, więc nie zdziwi nikogo, że wzbudziły spore zainteresowanie. Gry przeznaczone są dla dzieci o 4. roku życia, więc my jeszcze nieco poczekamy. Choć oczywiście wszystko co z Peppą związane zostało przez Hanię skrupulatnie obejrzane.





Spotkanie z teatrem to zasługa Małego Teatru Ilustracji. Ilustrują znane wszystkim wiersze, bajki i baśnie. Dzieci siedziały jak zaczarowane. Zresztą dorośli także. Specjalnie dla nas została wystawiona bajka "Jaś i Małgosia", a wtórowała jej muzyka na żywo, która skutecznie skupiała widza do podążania za rozwojem akcji. 


Kolejna i ostatnia firma to sklep Żyrafka Sophie. Przyszli do nas z rewelacyjnymi gadżetami. Plastikowe torebki Doddle bags, które nadają się idealnie do przechowywania mleka, picia, musów, czy nawet kosmetyków. Do tego można nimi malować farbami i przy tym nie ubrudzić połowy domu :)  To wielorazowe torebki, które możesz mrozić, zalewać gorącą wodą, a nawet myć w zmywarce. Z jednej strony zamykane strunowo, z drugiej strony przyczepiona zakrętka, która jest Ci akurat niezbędna. Pomysł super, w dodatku wykonanie całkowicie bezpieczne dla dzieci. Produkty skradły moje serce. Polecam i Tobie!





I gość specjalny spotkania to Beata Sadowska. Dziennikarka, biegaczka i przede wszystkim mama. Autorka książek o zdrowym stylu życia z dziećmi przy boku. W książce "I jak tu nie biegać?" zaraża i namawia do biegania. W książce  motywuje do zmiany kulinarnych przyzwyczajeń i pokazuje, że zdrowo nie znaczy nudno. A w książce "I jak tu nie podróżować?" wraz z ekspertami radzi jak podróżować z dzieckiem, rozwiewa wiele wątpliwości rodziców i opisuje swoje przygody.


Ze spotkania obydwie z Hanką wróciłyśmy zadowolone, ale i niezwykle zmęczone. Niby zwykła wizyta w Warszawie, ale gdy jedzie się z małym dzieckiem, zamienia się w całą wielką przygodę. Sama podróż pociągiem jest atrakcyjna sama w sobie. Jeśli dodać do tego jazdę tramwajem i całe warszawskie spotkanie, to dziecko jest zauroczone co najmniej przez tydzień czasu :)
Hity dziecięce - Targi KID'S TIME

Hity dziecięce - Targi KID'S TIME


Międzynarodowe Targi Zabawek i Artykułów dla Matki i Dziecka KID'S TIME to ogromne wydarzenie. Ja wariuje już w sklepie z zabawkami, gdy próbuje zdecydować się tylko na jedną rzecz dla swojego dziecka, a co dopiero tutaj. 466 wystawców z 17 krajów zgromadzonych na 7 halach wystawienniczych. W ciągu 4 godzin nie miałam możliwości odwiedzenia każdego wystawcy. Nawet chyba nie zdążyłam odwiedzić połowy. Żałuję ogromnie, jednak myślę, że udało mi się znaleźć kilka wspaniałych miejsc, które chciałabym Ci pokazać.

Kid's Time Kielce

Dziecięce walizki, torebki, plecaki, kosmetyczki, nawet kalosze przyciągały wzrok już z daleka. Jeden wzór to jedna cała spójna ze sobą kolekcja. Ja jestem zauroczona miętową. Żal mi było stamtąd odchodzić. Walizka dla Hani już została wpisana na listę zakupów!

Do drewnianych zabawek chyba nikogo przekonywać nie trzeba. Choć stoisk z podobnymi było całkiem sporo, to te szczególnie przyciągały wzrok. To wszystko za sprawą cudnych kolejek. I to nie takie zwykłe kolejki, które każdy zna. Te były urozmaicone kolorowymi cymbałkami, ruchomymi zwierzaczkami i kilkoma innymi bajerami. Czuję, że Hanka z tatą całkowicie by oszaleli.

3. Melissa&Doug
Wróciłam z targów ze wspaniałą paczką dla Hanki. Jestem zachwycona przede wszystkim jakością wykonania. To nie jakieś zwykłe plastikowe miseczki czy łyżeczki. One są lepiej wykonane niż niektóre z moich kuchennych akcesoriów. Przysięgam Ci, że nie ściemniam. Hania kucharzy już cały miesiąc. Zresztą niedługo bardzo chętnie napiszę parę słów o tym na blogu. 


4. Kooglo
To nie są po prostu drewniane klocki. Medal temu, kto wpadł na ten pomysł. Przymocowane magnesiki do każdego z klocków pozwalają na tworzenie takich budowli, jakie tylko przyjdą Ci do głowy.  


5. Trefl
Uwielbiam tą firmę. Szeroka oferta umożliwia znaleźć coś na każdy wiek. Seria z puzzlami dla dzieci robi furorę po dziś dzień. Hania właśnie w ten sposób rozpoczęła swoją przygodę z samodzielnym układaniem puzzli. Do tego mamy także zestawy wspomagające liczenie i naukę kolorów. W dodatku wszystko jest w bardzo przystępnych cenach.


Sympatyczny gadżet. Uchwyt na szczoteczkę lub maszynkę do golenia. Przyssawka pozwala na przymocowanie go, gdzie tylko Ci wygodnie. Możesz zabrać je bezpiecznie w każdą podróż, co bez wątpienia ułatwia przechowywanie w bagażu i hotelowej łazience.


Eksperymenty, które możesz wykonywać z dzieckiem bezpiecznie w domu. Brzmi świetnie prawda? My mamy do wykorzystania trzy, ale poczekają jeszcze chwilę, żeby Hania miała większą frajdę. Powiem Ci jeszcze, że firma zajmuje się organizacją dziecięcych imprez urodzinowych. Gdy byłam młodsza, to sama o takiej marzyłam. Ale może to będzie świetna przygoda, gdy Hanka dorośnie, kto wie?  


Prostota, która stamtąd bije podbiła moje serce. Drewniane domki do zabawy w połączeniu z prostymi mebelkami i laleczkami, które każde dziecko może pomalować jak tylko zechce. Do tego w ofercie taczki czy wózeczki w drewnianym retro stylu. Cudo! 


Każdego fana rowerowych wycieczek wspólnie z dzieckiem odsyłam na ich stronę. Oferta fotelików rowerowych w połączeniu ze świetną ceną skusi wiele osób. 

Firma chyba wielu rodzicom znana i bardzo lubiana. Nas tym razem zaskoczyła seria nauki języka angielskiego. Zakres nauki liczenia do dziesięciu po angielsku Hania opanowała. Nauka piosenek i nowych słów to dla nas extra zabawa, polecamy każdemu od najmłodszych lat! 


Dodatkowo miałam okazję uczestniczyć również w dwóch prelekcjach. Obydwie dotyczyły bezpieczeństwa dzieci zarówno w domu jak i w samochodzie. Paweł Zawitkowski i marka Avionaut przygotowali nam prelekcję dotyczącą bezpieczeństwa i odpowiedniego ułożenia dziecka w foteliku samochodowym. Miałam okazję zobaczyć na podstawie przykładów jak nasze dziecko może czuć się podczas jazdy samochodem i skąd bierze się płacz czy też ciągłe ulewanie, które refluksem w ogóle nie jest. Każde zagrożenie zostało szczegółowo omówione i poparte fizjoterapeutycznym doświadczeniem.

O bezpieczeństwie w domu opowiedział Pan Kamil. Przyznam, że ja w swoim domu z zabezpieczeń zastosowałam jedynie kilka blokad na szuflady i przymocowałam komody do ściany. Innych dodatkowych rzeczy nie robiłam, bo najzwyczajniej w świecie nie było takiej potrzeby. Pamiętam do tej pory jak Hania powoli zaczynała raczkować, a ja podążałam za nią i sprawdzałam co z jej perspektywy mogło stanowić zagrożenie. Wiadomo, pewnych sytuacji nie unikniemy, ale jako rodzice naszym obowiązkiem jest jak największe zapewnienie bezpieczeństwa naszemu dziecku. Gdy portal Zabawkowicz.pl przygotował ankietę dot. bezpieczeństwa właśnie, okazało się, że wielu rodziców, nie stosuje w domu ani jednego zabezpieczenia! Włos się jeży na głowie od takich wiadomości. Pan Kamil, który działa z ramienia Bezpieczny Maluch zaprezentował nam całe zaplecze przeróżnych zabezpieczeń. Dodatkowo pokazał nam jak prawidłowo montować fotelik. Choć mam wrażenie, że temat mam przewałkowany wzdłuż i wszerz, kolejny raz dowiedziałam się czegoś nowego. Mało tego zmroziło mnie, bo okazało się, że przewożąc córkę, jeszcze jako niemowlaka popełniałam poważny błąd. Mogę się jedynie cieszyć, że nigdy nie doszło do wypadku.

Bardzo dziękuję portalowi Zabawkowicz.pl oraz Klubowi Mam Ekspertek za możliwość wzięcia udziału w całym wydarzeniu :)

Twój niezapomniany Dzień Kobiet jest w zasęgu ręki!

Twój niezapomniany Dzień Kobiet jest w zasęgu ręki!

Wielkimi krokami zbliża się Dzień Kobiet. Jedni twierdzą, że to dobry dzień, by docenić swoje partnerki i lepiej nie wracać do domu z pustymi rękami. Inni zaś mocno bojkotują, sugerując, że miłość powinno się okazywać przez cały rok, a nie wtedy, kiedy sugerują to reklamy w telewizji i zaznaczona na czerwono data w kalendarzu. Ja w tym roku postanowiłam, że spędzę ten dzień zupełnie inaczej. Może mój pomysł przypadnie Ci do gustu?

Dzień Kobiet

Siła stereotypu
Dotąd, każdego roku rzucałam mężowi mniej lub bardziej subtelne aluzje i podkreślałam w kalendarzu nadchodzący szczególny dzień w marcu. Przypominałam, że musi się wykazać, że o swoją kobietę trzeba dbać, starać się, pokazać jak bardzo się kocha. Wiedział, że jak nie przyjdzie po pracy do domu z kwiatami to przywita go zołza w najgorszym wydaniu. Istne piekło na ziemi, a zamiast ciepłego obiadku na stole, kara w postaci zgryźliwych komentarzy. Nie mam pojęcia czy za sprawą filmu, książki czy zwykłej rozmowy z koleżanką w końcu zmądrzałam. Prawda jest taka, że współczuję mu tej zołzy niesamowicie. To nie tak, że nagle nie potrzebuję uczuć, docenienia czy miłych komplementów. Kobietą przecież jestem, łasą na czułe słówka a tych nigdy dość, ale żeby aż tak rozdmuchiwać zwykły dzień i robić z niego święto roku? Wszak przecież każda z nas woli być mile zaskakiwana i otaczana czułymi słówkami przez cały rok, a nie jedynie wtedy, gdy jakieś święto w kalendarzu na to wskazuje. A prawdą jest, że żaden facet na dłuższą metę nie sprawi, że będziesz się czuła dobrze we własnej skórze dopóki Ty sama siebie w pełni nie zaakceptujesz. Ostatecznie już nawet te kwiaty sama możesz sobie kupić, żaden problem, najwyżej zażądaj od czasu do czasu zwrotu gotówki :)

Dzień Kobiet - dla Kobiet
Postanowiłam, że w tym roku ten dzień spędzę zupełnie inaczej. To jest moje święto i to ja powinnam zorganizować sobie dzień tak, by czuć się cudownie. Na początek przy okazji współpracy z Printu, stworzyłam sobie prezent. Zaprojektowałam fotoksiążkę, tylko dla siebie. No dobra, wiem, że mojemu mężowi też się spodoba. Zawsze marzyłam o jakiejś kobiecej czarno białej sesji. Takiej, w której drobne detale pokazują, prawdziwą mnie. Nie potrzebowałam do tego stać półnaga przed obiektywem aparatu. Spójrz na kilka z moich zdjęć. To, że te zdjęcia są zrobione przeze mnie, a nie przez profesjonalnego fotografa sprawia mi jeszcze większą satysfakcję. Widzę na zdjęciach, to co widzi każdy dookoła mnie. Widzę to, o czym zapominam codziennie patrząc w lustro. A to przecież bez znaczenia  czy za dużo ważysz, czy jesteś za wysoka, czy za niska, a może za chuda, to nie istotne, w każdej z nas jest wiele piękna, tylko zapominamy o tym, zbyt często skupiając się na wadach. Ta mała sesja, to mój pierwszy krok do spędzenia czasu inaczej. Tak, tego dnia zrzucę na męża zrobienie obiadu, ale potem będzie mi on zupełnie zbędny. Popołudnie spędzam z przyjaciółką. Na wieczór  zamierzam kupić sobie szampana, włączyć ulubioną muzykę, spędzić co najmniej godzinę w gorącej kąpieli, jak na typową babę przystało, nie zabraknie balsamów i maseczek, a potem albo tak długo odkładana książka albo ulubiony serial. Niby zwykły dzień, ale chcę się czuć na maksa kobieco i wcale nie jest mi do tego niezbędny facet. Nooo chyba, że późnym wieczorem :)

Fotoksiążka Printu

Fotoksiążka

Prezent dla Kobiety

Sesja kobieca

Prezent dla Ciebie
Podoba Ci się mój plan? Nic trudnego, żebyś zorganizowała sobie podobnie. Jestem pewna, że poczujesz się dużo lepiej. Uprzedź wcześniej męża, że tego dnia spędza z dzieckiem wieczór, łącznie z położeniem do łóżka. Jeśli to niemożliwe, i masz tak jak ja, że dziecko zasypia, ale zazwyczaj z Tobą, spróbuj położyć je nieco wcześniej niż zwykle. U mnie zazwyczaj pomaga dłuższy spacer i brak drzemki w ciągu dnia. Ale Ty już wiesz sama, co najlepiej zadziała na Twoje dziecko. Zorganizuj sobie wcześniej zapasy kosmetyczne, może masz już nawet odłożone, tylko tego czasu dla siebie wciąż było brak. A jeśli myślisz, że ten pomysł z sesją jest całkiem fajny, to łap za aparat, poszukaj w Internecie inspiracji i działaj. Mam dla Ciebie w prezencie rabat w postaci 44% na zakup fotoksiążki dostępny pod tym linkiem -> https://printu.pl/lp/pewnamama. Dodam, że kod nie ma okresu ważności. Możesz wykorzystać kiedy chcesz. Jeśli nie masz ochoty na sesję ze sobą w roli głównej i nie czujesz się dobrze robiąc zdjęcia sobie samej to może masz jakieś zdjęcia, do których wciąż lubisz wracać. To dobry pomysł, by stworzyć sobie piękną pamiątkę. Pamiętaj tylko, żeby kod umieścić w koszyku przy zamówieniu. Nie bój się o jakość fotoksiążki, bo jest wykonana z najwyższą starannością.
A tymczasem trzymam kciuki i mam wielką nadzieję, że Twój Dzień Kobiet w tym roku będzie niezapomniany!

Idealny Dzień Kobiet

Kobieta

Trafiony prezent
Ratunku moje dziecko mówi!

Ratunku moje dziecko mówi!

Pamiętasz jak kilka tygodni po porodzie już nie mogłaś się doczekać, aż Twoje dziecko będzie gaworzyć, przewracać się samodzielnie na brzuch czy siedzieć? Potem z niecierpliwością zastanawiałaś się, kiedy postawi swoje pierwsze kroki. Wiedziałaś, że już lada chwila zacznie mówić, wyczekiwałaś więc zarówno pierwszego słowa, jak i pierwszych wypowiedzianych zdań. To właśnie wtedy zaczęło istne szaleństwo, a Ty stanęłaś przed kolejnym testem cierpliwości.

Dziecko zadaje pytania

Sto pytań na minutę
Na pierwsze nieśmiałe "Co to jest?" odpowiadałam z wielkim entuzjazmem. Z czasem pytań pojawiło się więcej. "Co ty robisz?", "Gdzie idziesz?" i tym podobne. I nie było by w tym nic uciążliwego, gdyby nie jeden mały haczyk. Otóż, te pytania są zadawane wciąż i wciąż i wciąż. Słucham swojej córki, jak takiej nakręconej katarynki i odpowiadam, by rozwiać ciekawość. Dwulatka, która wciąż o wszystko pyta. Dwulatka, która chce zrozumieć, co widzi dookoła. Dwulatka, która wszystko co powiem bierze za pewnik. Czasem mam gorszy dzień, a pytań istna lawina. Kończy mi się cierpliwość, chciałabym głośno powiedzieć "PRZESTAŃ!". Zdarza się nawet, że odetchnę głośno lub przewrócę oczami, ale staram się za każdym razem, podkreślam Ci tutaj, bo to istotne, za każdym prawie razem staram się odpowiedzieć na te małe uciążliwe pytanka. Wyjątek stanowi pora spania, kiedy to dziwnym trafem oczy się kleją i nie są w stanie utrzymać opadających powiek, ale buzia jest nieugięta, wciąż pyta i oczekuje odpowiedzi. To jest ewidentna próba zagadanie mnie, więc staram się być twarda i nie odpowiadać. Drugi z wyjątków to faktycznie jakieś dwudzieste z kolei pytanie "Co to jest?" i gdy ja niezmordowanie odpowiadam np. "żyrandol". Owszem może się znudzić, więc odpowiadam pytaniem na pytanie, sprawdzając czy chociaż jest w stanie po mnie powtórzyć. To zazwyczaj ucina dalszy szereg pytań, albo chociaż zmienia obiekt zainteresowań :)

Dziecięca ciekawość

Dziecięca wyobraźnia

Ratunku dziecko oczekuje odpowiedzi!
Być może jesteś na podobnym etapie lub też za chwilę będziesz. Chciałabym byś miała świadomość, że takie zachowanie jest zupełnie naturalne i potrzebne. Ciesz się tym etapem, bo jest wbrew pozorom cudowny, jak każdy inny. Dzieci rodzą się i z każdym dniem stają się coraz bardziej świadome otaczającego świata, a co za tym idzie są go niezwykle ciekawe. Ciesz się, że dziecko pyta i oczekuje odpowiedzi. To jest początek fantastycznej drogi. A to właśnie Ty jesteś odpowiedzialna za to, by tej ciekawości nie zabić. By zwiększać fascynację, by rozwijać wyobraźnię i by odpowiednio do wieku przekazać informacje. Jeśli już na początku tej drogi jesteś niecierpliwa, lepiej potrenuj i przygotuj się do dalszego etapu. Teraz masz z górki. Następnie w kolejności to "jak zbudowana jest rakieta?", "ile kilometrów jest stąd do kosmosu?, "czemu właściwie pies szczeka?. "dlaczego słońce jest żółte" i wszystkie inne absurdalne pytania świata.  Sama widzisz, trudniejsze nie? Wiem, że niektóre pytania zbijają z tropu, a do niewiedzy przyznać się ciężko. Ale najgorsze co możesz zrobić to skłamać, zniechęcić lub olać pytające dziecko. Nie umiesz odpowiedzieć na pytanie? Po pierwsze przyznaj się, a potem zaproponuj wspólne poszukiwanie odpowiedzi. W dzisiejszych czasach, w dobie Internetu to naprawdę pikuś. Rady innych mam, lekarzy, psychologów, niań, gotowe rozwiązania, książki i filmy. To przecież nie jest trudne i uciążliwe. A w dodatku nie masz pojęcia, która z waszych rozmów, będzie miała istotny wpływ na przyszłe życiowe decyzje. Pomóż dziecku otworzyć umysł, by chłonęło świat, nie zamykaj go w pułapce pytań bez odpowiedzi.

Kreatywność u dziecka

Praca w domu - wstyd czy duma?

Praca w domu - wstyd czy duma?

Praca w domu, szczyt marzeń wielu mam. Nie wszystkie mogą sobie pozwolić na wychowanie dziecka i spokojne życie z jednej pensji, pracującego na etat partnera. Niektóre zaraz po porodzie wracają do pracy. Jeszcze inne zostają w domu na czas urlopu macierzyńskiego, potem z rosnącym stresem zaczynają rozglądać się za jakąś posadą dla siebie. Innym udaje się zostać w domu i zamienić swoją pasję na dochodowy biznes. Nasuwa się jedno pytanie, które mają lepiej?

Blogerka

Praca na etacie
Pracujesz na etacie? Wkurzasz się, że każdego ranka musisz zrywać się na dźwięk tak wściekle drażniącego budzika. Wykonujesz z automatu szereg czynności składających się na poranną toaletę i doprowadzenie do wyglądu, w którym nie wstyd pokazać się ludziom na ulicy i w pracy. W pędzie pakujesz do torebki, coś co ostatecznie nada się na drugie śniadanie i jakąś przekąskę w międzyczasie. Z żalem oddajesz się porannym pożegnaniem i buziakom z dzieckiem. Przewracasz na myśl oczami, że oto czeka Cię znowu 8 godzin w pracy i już w myślach zaczynasz odliczać. Masz nadzieję, że szef będzie dzisiaj w dobrym humorze i przy okazji doceni Twój wkład w ostatni projekt. Wreszcie po dniu zdającym się trwać całe wieki, stajesz w progu drzwi do mieszkania. Stęsknione dziecko wita Cię otwartymi ramionami i znienawidzonym przez Ciebie pytaniem "Co dzisiaj na obiad?" Tak, w końcu minął kolejny dzień pracy, a roboty w domu po kokardy. Jeszcze chwila i upragniony weekend. Póki co, marzysz o chwili błogiego relaksu i odpoczynku. Wszak kolejny dzień nie zapowiada się lepiej.

Nienormowany czas pracy
A może pracujesz w domu? Pobudka o 6 nad ranem. No dobra czasem, choć nie zdarza się to tak często jak się niektórym wydaje, Twoje dziecko decyduje się nie wstawać wraz z pierwszym pianiem koguta, więc leniwie się przeciągasz i wstajesz tuż przed 8, może chwilę po. Potem zapowiada się niezły maraton. Udaje Ci się zorganizować 15 minut wolnego czasu, by wypić ciepłą kawę, opcjonalnie herbatę. Nie wiedzieć w jaki sposób, w tym czasie w Twoim salonie panuje istny sajgon. W najśmielszych snach nawet nie przypuszczałaś, że jedno dziecko, w dodatku takie małe, potrafi zrobić na przestrzeni kilku metrów kwadratowych istny armagedon. No nic, potykając się co i rusz próbujesz okiełznać sytuację. Śniadanie minęło bez większych przeszkód. Chcąc nie chcąc, czas na jakąś wspólną zabawę. Im bardziej będzie męcząca, atrakcyjna i skłaniająca do aktywności, tym większe szanse na to, że dziecko pójdzie na drzemkę. Udało się?! Extra! Czas na ekspresowe, pozorowane sprzątnięcie i przygotowanie obiadu. Jeśli zajmie Ci to niewiele czasu masz szansę usiąść do swojej roboty i obowiązków zawodowych. Jeśli nie zdążysz wszystkiego, czekasz z utęsknieniem na ten znajomy dźwięk tupania po schodach. Wspólnie jecie obiad i z ulgą patrzysz jak tatuś przejmuje opiekę nad dzieckiem. Teraz Ty masz czas na swoją pracę w spokoju. Czasem zajmie Ci to zaledwie 3 godziny. Czasem podpierasz się brodą, ledwo patrzysz na oczy i ślęczysz pół nocy. Z utęsknieniem czekasz na weekend, bo wtedy będziesz być może miała szansę się wyspać i popracować w spokoju nieprzerwanie choć przez 5 godzin. A i jeszcze nie zapomnij o cotygodniowym sobotnim sprzątaniu. Nie łódź się, w tygodniu nawet nie będziesz miała czasu pomyśleć o odkurzeniu czy starciu kurzy. Tymczasem kolejna kawa wypita. Jest moc!

Szycie na maszynie

Korepetytorka języka angielskiego

Organizacja dnia
Jak się domyślasz pracuję według scenariusza numer dwa. Tak, to wspaniałe, że mam dziecko obok siebie. To fantastyczne, że nie zostawiam jej pod opieką obcych, a od czasu do czasu jedynie pod skrzydłami babci jednej bądź drugiej. Przyzwyczaiłam się już do tego, że na ogół śpię po 4 godziny na dobę, by zdążyć ze wszystkim. Choć cenię sobie niezależność i szalenie cieszę się, że robię dokładnie to, co lubię, to wierz mi pogodzić to wszystko nie jest łatwo. W dodatku, kiedy dziecko ma dzień na "NIE", gdy na wszystko reaguje płaczem, krzykiem lub fochem, nie jeden raz mam ochotę trzasnąć drzwiami i uciec daleko, gdzieś gdzie jest cisza i spokój. Nie zliczę tych momentów, gdy z żalem patrzę jak mój mąż wychodzi do pracy i ma szansę całkowicie od tego domowego zgiełku odpocząć. Czasem przez cały tydzień jedynie się mijamy. Zamieniamy w pośpiechu 3 zdania między sobą i koniec. Odliczamy tylko do weekendu, by pobyć w spokoju chwilę ze sobą. Wybrać się na jakiś spacer. Choć ten weekend nie zawsze bywa długi i łaskawy. Taki system kosztuje mnie czasem wiele nerwów i doskonałej organizacji, zwłaszcza, że pracuję nie w jednej, a kilku dziedzinach. Nie każdemu się to udaje, ale nie jest to niemożliwe. Poprzeczkę podwyższa dziecko małe, które notorycznie domaga się o uwagę rodzica. Śmiem twierdzić, że mamy przedszkolaków i uczniów mają lepiej. Przede mną jeszcze parę lat, bym sama mogła się przekonać.
Jeśli Ty marzysz o pracy w domu i wiesz, że może się udać, to próbuj. Początki bywają ciężkie, ale to może by strzał w dziesiątkę. Ja pomimo tych wszystkich przeszkód i kłopotów, naprawdę mam ogromną satysfakcję z tego co robię. Jeśli z kolei jesteś wielbicielką pracy na etacie i z całego serca to kochasz, to świetnie, gratuluję Ci z całego serca! Grunt, to lubić swoje miejsce pracy. Ale proszę Cię jedynie o jedno! Gdybyś miała w planach generalizować i porównywać wyższość pracy na etacie nad tą w domu, zastanów się proszę zanim stwierdzisz, że praca w domu to żaden wyczyn. Wierz mi, to nie bajka i żadne pójście na łatwiznę. Jedna i druga to ciężki kawałek chleba.

Praca w domu
Copyright © 2016 Pewnamama , Blogger