2 sposoby na zachowanie pięknych wspomnień!

Gdy pojawia się dziecko na świecie wszystko staje się niezwykle wyjątkowe. Każda sekunda wydaje się być na wagę złota. Nie chcesz stracić ani chwili, bo każda jest tą wartą zapamiętania. Z jednej strony nie możesz się doczekać na pierwsze wypowiedziane "mama" albo "kocham Cię". Chciałabyś widzieć już jak Twoje dziecko samodzielnie siedzi, raczkuje i stawia pierwsze kroki. Z drugiej strony jednak chciałabyś mieć możliwość zatrzymania pewnych chwil na stałe, by móc do nich wracać, gdy wspomnienia wezmą górę.

Pierwsze wspomnienie
Pamiętam jak dziś, gdy stałam nad śpiącą na łóżku dwutygodniową Hanią. Obolałe ciało po cesarce dawało o sobie silnie znać, wielkie wzruszenie mieszało się z narastającym zmęczeniem, a łzy szczęścia płynęły mi po policzkach. Dookoła tylko cisza, którą przerywało mruczenie kota i spokojny oddech Hani. Wciąż nie wierzyłam, że zostałam mamą. Wciąż wszystko było dla mnie nowe. Patrzyłam na tą drobinkę i tak bardzo chciałam żeby ta chwila trwała wiecznie. W tamtym momencie chciałam, żeby ona już sobie została taka maleńka, całkowicie ode mnie zależna, wciąż potrzebująca mojej bliskości. Na samą myśl, że ani się obejrzę, a ona będzie już gaworzyć i raczkować poczułam wielki strach.



Ważne chwile
Te moje hormonalne i pełne wzruszeń huśtawki szybko minęły, a ja poddałam się codzienności. Każdego dnia ten malutki człowiek fascynował i intrygował mnie coraz bardziej. Cieszyłam się jak wariatka na każdy nowy gest, słowo, kroczek, ząbek i zjedzony nowy posiłek ze smakiem. Ach! myślałam sobie - jak można nie zapamiętać tak ważnych chwil w swoim życiu?! Jak można zapomnieć datę wyrżnięcia się pierwszego ząbka i wypowiedzianego po raz pierwszy "mama"? Do tego pierwsze spacery, pierwsze wycieczki, pierwsze uśmiechy i sto innych "pierwszych rzeczy w życiu"... Byłam głupiutka w swej naiwności :) Tych pierwszych razów jest tyle, że pamięć absolutna by tutaj zawiodła! Część z nich owszem, będę pamiętać zawsze, ale jest to zaledwie wierzchołek. Choć tak bardzo chciałam zapamiętać każdą najmniejszą rzecz, to nieco poległam. Gdy odnalazłam zakurzony album maluszka, dawno przeze mnie zapomniany, postanowiłam wysilić wszystkie zwoje i uzupełnić niektóre z zapamiętanych informacji. Kilka luk pozostanie już pustych, ale na szczęście nie jest to duża ilość. Wiem, że jeszcze przede mną masa wspaniałych chwil i słów usłyszanych po raz pierwszy i mam plan, by zapamiętać i uwiecznić ich jak największą ilość.










Idealne sposoby na pamięć
Stawiam w tym roku na kalendarz dziecka i aparat fotograficzny.
1. Kalendarz, niby zwykła rzecz. Wisi przecież prawie w każdym domu. Ale ja Ci polecam ten konkretny - Kalendarz dziecka. Zwykłe kartki z oryginalnymi ilustracjami leśnych zwierząt. To właśnie Ty masz szansę sprawić, by te kartki stały się niezapomnianą opowieścią, w której główną rolę odgrywa Twoje dziecko. Do tego dla ułatwienia, zostały przygotowane naklejki, które pomogą Ci w zapisywaniu wspomnień. Zaznaczaj ważne daty, wydarzenia, niezwykłe chwile, osiągnięcia i wszelkie nowości, które codziennie spotykają Ciebie i Twoje dziecko. Polecam Ci to z jeszcze jednego bardzo ważnego powodu. To nie jest kalendarz masowo wyprodukowany, który możesz kupić gdzie tylko chcesz. To wspaniały pomysł dwóch kobiet, które w swoją pracę włożyły mnóstwo serca. Ja sama tworzę, i wiem jakie to jest ważne, by odbiorca docenił, coś co jest moim dziełem. A już na pewno, gdy jest to spełnienie mojego marzenia lub istny projekt życia.

2. Aparat fotograficzny. Ukochany, wyczekany i zazwyczaj leżący na biurku i zbierający kurz. Dostałam aparat, zgłupiałam, robiłam zdjęcia jak szalona. Po kilku nieudanych próbach, odłożyłam go "by móc się nieco podszkolić". I tak mijał dzień za dniem i tydzień za tygodniem, a aparat był w użyciu jedynie na wyjątkowo ważne chwile i wycieczki. W końcu wzięłam się za siebie. Fotografia to, coś co kocham, a jakiekolwiek nasze rodzinne zdjęcia można było policzyć na palcach jednej ręki. Motywacja wróciła, zaczęłam szperać w internecie, podpatrywać tych sporo lepszych ode mnie, a nawet zdobyć lekcje fotografii, z którymi wciąż zbieram doświadczenie. Chcę zatrzymać te piękne codzienne chwile na zawsze.

Wspomnienie przeszłości
Być może mój wielki sentyment i wrażliwość, sprawiają, że tak bardzo chcę zatrzymać w pamięci tak wiele gestów, uśmiechów, emocji i spontanicznych chwil. Być może też dlatego, że ze swojego dzieciństwa mam zaledwie kilkadziesiąt zdjęć, skrzętnie pochowanych w albumie. A potem dziura. Jedynie to, co zostało ukryte gdzieś głęboko w pamięci. Nie wiem, kiedy zaczęłam mówić, kiedy zrobiłam pierwsze kroki. Nie mam pojęcia jak wyglądałam mając 6, 12, czy 16 lat. Może czasem, gdzieś przez przypadek mignie jakieś zdjęcie klasowe u znajomego, to tyle. Zmieniło się to dopiero odkąd skończyłam lat 18. Wakacyjne czy zimowe wyjazdy, jakieś wycieczki, zaczęły się w końcu pojawiać zdjęcia. Chcę za kilkadziesiąt lat móc usiąść sobie w samotności lub jeszcze lepiej, z całą rodziną przy ciepłym rozpalonym ogniu z kominka i przeglądać album za albumem. Albo z zachwytem przeglądać informacje wpisane w stare kalendarze. Domyślać się, jakie znaczenie miały te lub tamte naklejki lub dziwne rysunki. Dać się ponieść wspomnieniom i widzieć szczęśliwe uśmiechy czy łzy wzruszenia mojej całej rodziny wracającej pamięcią do przeszłości. A potem planować kolejne, jeszcze piękniejsze chwile i czekać na to, co wydarzy się zupełnie niezapowiedzianie.

3 komentarze:

  1. Odkąd mam córkę mam masę zdjęć to cudowny pomysł na zachowanie tych chwil

    OdpowiedzUsuń
  2. Nam do porodu zostało +\- 17 dni ❤ taki kalendarz to świetna sprawa, a i aparat bardzo przydatna rzecz 😊 Z tym, ze pewnie nie zawsze bedzie pod ręka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Poza aparatem, który jest zawsze obok, co jakiś czas notuję kilka słów w swoim notesie, jakieś ulotne emocje, myśli, wydarzenia. Drugim sposobem jest coroczne robienie albumu rodzinnego, w całości ręcznie :) poza zdjęciami, opisujemy to co ważne. Usiąść do tego po latach to coś nie do opisania :) pozdrawiam, Mamatywna :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za pozostawiony komentarz. Za każdym razem czuję się niezwykle doceniona :)

Copyright © 2016 Pewnamama , Blogger