Odbicie w lustrze

Gładka, jędrna cera. Szczupłe, kształtne ciało. Wrodzona pewność siebie. Poczucie własnej wartości. Akceptowanie swoich wad i niedoskonałości. Która z nas, kobiet, nie chciałaby móc właśnie taka być. Wiem, że to przecież liczy się wnętrze. Liczy się to, co masz w środku. Ale nie oszukujmy się, wygląd zewnętrzny także odgrywa ogromną rolę w naszym życiu. Wiele z nas chce patrząc w lustro, widzieć uśmiech zadowolenia i satysfakcji na własnej twarzy.

 



Wybór kosmetyków

Nie każdy przykłada dużą uwagę do używanych na codzień kosmetyków. Jest promocja w sklepie, to bierzesz z półki - ciach! - i po zakupach. Nie tracisz czasu na zastanawianie się. Ale z biegiem czasu lat przybywa, zmarszczek też. Niektóre, co prawda dodają Ci uroku, ale umówmy się, niektórych lepiej byłoby nie mieć. Cera się zmienia. Już nie wystarcza muśnięcie podkładem czy pudrem i uśmiech na twarzy. Potrzebujesz nieco skuteczniejszej pomocy.
Nie kupuj pochopnie. Najpierw przeanalizuj problem. Zastanów się czego konkretnie potrzebujesz. Z czym chcesz walczyć, co zniwelować, czego chcesz się pozbyć. Pójdź do specjalisty albo dobrej kosmetyczki i skonsultuj jaki masz rodzaj cery, co wybrać, by skutecznie osiągnąć cel. Wtedy uzbrój się w listę i ruszaj na zakupy.

Regularność

Niech nie zdziwi Cię fakt, gdy po kilku dniach, Twój sokoli wzrok nie wyłapie ani jednej zmiany. Kosmetyk potrzebuje czasu. Pamiętaj, że Twoja cera zmieniała się miesiącami, a może nawet latami, więc te 3 dni czy tydzień to naprawdę zbyt mało, by zmiany od razu dostrzec gołym okiem. Pamiętaj o regularności. Znajdź dla siebie te 15 minut, najlepiej dwa razy dziennie i smaruj, wklepuj, wcieraj. Wielu lekarzy i kosmetologów uważa, że kosmetyk powinno się testować najmniej miesiąc, a najlepiej trzy, by określić czy działa on na nas zgodnie ze swoim przeznaczeniem.



Mój wybór

Ja przez wiele lat nie przykładałam zbyt dużej uwagi do kosmetyków. Do samego wyglądu owszem, ale to jakich kosmetyków używałam, było dla mnie raczej obojętne. Do niedawna na szczęście. W związku z moją metamorfozą (o tym za kilka dni) zmianie uległy również używane kosmetyki do pielęgnacji. W skład mojej serii wchodzi:

* Odżywczy krem przeciw wysuszaniu skóry
* Żel pod prysznic (łagodzący i zmniejszający podrażnienia)
* Regenerujący krem do rąk
* Kojące mleczko
* Serum (wygładza i wyrównuje przebarwienia/zmarszczki)
* Maseczka/peeling
* Olejek kojąco - oczyszczający







Stosuję regularnie, pilnuję się każdego dnia. Efektów jeszcze nie widać, ale szczerze wierzę, że po określonym czasie zauważę je. Zapach i konsystencja są bez zarzutu. Jeśli mnie nic nie zaskoczy, zamierzam być wierna firmie. Zasięgnęłam trochę opinii innych i wiele osób naprawdę ufa firmie i szczerze ją poleca. Jeśli zaciekawiłam Cię, zajrzyj i zapoznaj się z ofertą Ducray i A-Derma. Nie napiszę Ci - pędź do sklepu albo odpalaj Internet i kupuj, bo pojęcia nie mam jaka jest Twoja skóra i jakie są jej potrzeby. Ale namawiam Cię z całych sił, byś poświęciła sobie te parę minut każdego dnia i zadbała nie tyle, co o samą cerę, a zwyczajnie o siebie! Dla tego wspaniałego samopoczucia i satysfakcji z własnej osoby, naprawdę warto! A jeśli chodzi o kosmetyki to zajrzyj i poczytaj, bo naprawdę warto.

 
***
Jeśli ten artykuł spodobał Ci się fajnie jeśli polubisz, skomentujesz i/lub udostępnisz.
Jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, zajrzyj na mój fanpage i Instagram.
Jesteś aktywnym rodzicem, który lubi podróżować z całą rodziną zamiast siedzieć przed TV? Dołącz do grupy na Facebooku.
Masz jakieś pomysły, chcesz po prostu pogadać? Pisz śmiało @
***

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za pozostawiony komentarz. Za każdym razem czuję się niezwykle doceniona :)

Copyright © 2016 Pewnamama , Blogger