8 zasad prawidłowej higieny zębów - znasz je wszystkie?

8 zasad prawidłowej higieny zębów - znasz je wszystkie?

Wydawać, by się mogło, że higiena jamy ustnej to nic trudnego. Ale z jakiegoś powodu lekarze apelują, że cała masa ludzi robi to źle. Ten fakt z pewnością wynika z nieświadomości. Nie mniej jednak warto się zastanowić czy dajesz odpowiedni przykład swojemu dziecku. Nauka właściwych nawyków, to już połowa sukcesu. A w przypadku zębów to nie tylko sporo zaoszczędzonych nerwów i pieniędzy w przyszłości, ale także piękny zdrowy uśmiech i więcej pewności siebie.




8 zasad prawidłowej higieny:


1. Zanim pojawią się pierwsze zęby, twoim obowiązkiem jest czyszczenie dziąseł dziecka.

Możesz to robić nawiniętym gazikiem na palec, specjalnymi silikonowymi nakładkami albo ligniną. Wystarczy przegotowana woda.


2. Jak najszybciej zakup szczoteczkę.

Patrz na specjalne oznaczenia wiekowe podane na szczoteczkach do zębów. Im szybciej zakupisz, tym szybciej maluch oswoi się z nowym przedmiotem i wyrobi nawyk mycia zębów. Możesz kupić dwie szczoteczki. Jedna może służyć do oswajania się i zabawy, a druga abyś Ty mogła dziecku myć zęby. Na rynku pojawiły się już elektryczne szczoteczki, z czasowym podświetleniem, z sygnałami dźwiękowymi, w kształtach ulubionych bohaterów czy zwierzątek. Wybór jest wielki, każde dziecko znajdzie coś dla siebie, co pozwoli mu z mycia zębów zrobić wspaniałą zabawę.


3. Stosuj odpowiednie pasty.

W sklepach są pasty z fluorem, owocowe, miętowe. Również mają oznaczenia na tubce z odpowiednim przedziałem wiekowym. Wybieraj te, które są dostosowane dla Twojego dziecka. Jeśli masz w domu dzieci w różnym wieku, kup pastę osobno dla każdego z nich, chyba że ich wiek mieści się w widełkach podanych na tubce.


4. Myj żeby po każdym posiłku.

Wiadomo, że nie będziesz latała z dzieckiem do łazienki co 15 minut, bo akurat ma taki dzień i non stop coś je i przekąsza. Ale przede wszystkim pamiętaj, by obowiązkowo dziecko myło zęby rano, wieczorem przed snem i wtedy, gdy zje słodką porcję. W nocy niech dziecko nie pije nic innego oprócz wody, to właśnie wtedy bakterie mają największe pole do popisu. Umycie zębów to tylko kilka minut, chodzenie w przyszłości do dentysty i leczenie zębów to nie tylko sporo czasu, ale również nerwów i wydanych pieniędzy.


5. Regularnie odwiedzaj dentystę.

Wizyty u dentysty powinny odbywać się co 3-6 miesięcy. Wtedy masz pewność, że lekarz ma wszystko pod kontrolą, nie przegapicie żadnej nieprawidłowości czy próchnicy. A w razie potrzeby wszystko jest leczone na bieżąco. Pisałam, jakie to ważne w artykule "Z dzieckiem u dentysty - co powinnaś wiedzieć?"


6. Daj dziecku być samodzielnym.

Niech dziecko uczy się samodzielnie używać szczoteczki do zębów. Ty po prostu nadzoruj, czuwaj, by nie zrobiło sobie krzywdy. Pokaż jak prawidłowo trzymać szczoteczkę, jak myć zęby. Naucz, że mycie języka oraz wewnętrznej strony policzków jest równie ważne i nie należy o tym zapominać. Pozwól mu w tym czasie przeglądać się w lustrze - masa dzieci to uwielbia. Jeśli widzisz, że dziecko niezupełnie sobie jeszcze radzi, po prostu na koniec przejmij szczoteczkę i dokończ czyszczenie jamy ustnej.


7. Ogranicz słodycze i słodkie napoje.

Z cukrem nie należy przesadzać. Tyczy się to zarówno dzieci, jak i dorosłych. Cukier to przede wszystkim sprzymierzeniec próchnicy. Wielu rodziców, zupełnie nieświadomie popełnia te poważne błędy, jakimi są: przyzwyczajanie dziecka do zasypiania z butelką w buzi, podawanie słodkich soków i napojów w nocy. To nie daje szansy na umycie zębów przed ponownym zaśnięciem. To oczywiste, że bez słodyczy i słodzonych produktów ciężko się w tych czasach obejść, dlatego uczmy dziecko zdrowych nawyków, a mycie zębów po każdym słodkim posiłku i przed snem, to jedne z tych obowiązkowych. Pamiętaj, że to my - Rodzice, jesteśmy przykładem!


8. Guma do żucia w awaryjnych sytuacjach.

Oczywiście ten punkt dotyczy dzieci starszych, które nie zachłysną się i nie połkną gumy. Gdy jesz posiłek poza domem, możesz awaryjnie wspomóc dziecko i siebie gumą do żucia, oczywiście miętową. Żucie znacznie przyśpiesza wydzielanie śliny i pomaga zmyć z zębów resztki jedzenia. Jednak pamiętaj, by nie trwało dłużej niż 10 minut. Długotrwałe żucie gumy wpływa na osłabienie więzadeł żuchwy. Te się znacznie wydłużają i osłabiają, ponieważ nie mają wystarczająco czasu na regenerację. Wtedy mogą pojawić się kolejne problemy z zębami. Dlatego dając dziecku gumę, nadzoruj i kontroluj czas.




A czy Twoje dziecko chętnie myje zęby? Jak je do tego zachęcasz?


***
Jeśli ten artykuł spodobał Ci się fajnie jeśli polubisz, skomentujesz i/lub udostępnisz.
Jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, zajrzyj na mój fanpage i Instagram.
Jesteś aktywnym rodzicem, który lubi podróżować z całą rodziną zamiast siedzieć przed TV? Dołącz do grupy na Facebooku.
Masz jakieś pomysły, chcesz po prostu pogadać? Pisz śmiało @
***
Mikołajki w Grodzie Kraka - organizacja na najwyższym poziomie!

Mikołajki w Grodzie Kraka - organizacja na najwyższym poziomie!

Odpowiedni ludzie na odpowiednim miejscu charakteryzują się tym, że swoje cele osiągają dużo łatwiej, szybciej i efektywniej. Tak było też tym razem. Wystarczył miesiąc, choć i tak każda z nas - Uczestniczek, kręciła głową z niedowierzaniem. Miesiąc!? A spotkanie dopięte na ostatni guzik! Atrakcje dla dzieciaków, możliwość świetnie spędzonego rodzinnego weekendu i oczywiście, wielki cel. Takie było mikołajkowe spotkanie w Krakowie. A Organizatorki spisały się na medal.




Dzień pełen wrażeń

Już po przekroczeniu progu Restauracji "Kto wypuścił skowronka" witały nas szerokie uśmiechy. Sama restauracja swoim wystrojem, wielkością, a zwłaszcza ilością zakamarków zrobiła na nas ogromne wrażenie. Choć samo spotkanie odbywało się na poddaszu budynku, już od drzwi wejściowych na wszystkich, a zwłaszcza na najmłodszych czekała cała masa atrakcji.
Chemical World zachwycał nawet tych najmłodszych chemicznymi czarami. Dzieci patrzyły oszołomione. Moje dziecko było zachwycone! Twierdziła, że od tego momentu stała się najprawdziwszą Elsą - a to wszystko za sprawą magicznego lodu. W tej samej sali była również przygotowana cała świąteczna scenka, dziewczyny - Iza i Justyna, Kocie Kadry, zachęcały do zrobienia sobie rodzinnych zdjęć. Kto wczuł się w klimat, mógł się nawet przebrać. Z pomocą przyszła wypożyczalnia strojów Megastroje.pl oraz MAFAF, udostępniając przepiękne maskotki.

W sali tuż obok można było sprawdzić zawartość swojej tkanki tłuszczowej. Mój mąż oczywiście nie mógł sobie tego odmówić :) Za każdym razem, gdy wspominam mu o tym, żeby trochę popracował nad sobą, wypina pierś chwaląc się, że Kasia Byrska sprawdziła, że idealnie mieści się w normie. Mogę se teraz gadać, jak do ściany :)
Alexander Toys przygotował dla najmłodszych stoisko z grami, stoisko do rysowania piaskiem i jeszcze kilka atrakcyjnych propozycji. Przy stole cały czas siedział tłum, więc na pewno było kusząco.
Całości dopełniały animacje, na najwyższym poziomie prowadzone przez My Day. Dzieciaki nawet chwili nie chciały wysiedzieć na poddaszu razem z dorosłymi. Nie ma się co dziwić zresztą, bo wszystko było przygotowane naprawdę na najwyższym poziomie.





Prelekcje

Organizatorki, Klaudia i Agnieszka, zadbały również o zdobycie trochę cennych informacji przez Uczestniczki i zaprosiły na krótkie, aczkolwiek bardzo treściwe prelekcje Izabelę Kornet oraz Alberta Czajkowskiego. Iza przekazała nam garść cennych informacji na temat organizacji czasu pracy i w ogóle dnia codziennego. Albert podzielił się z nami wiedzą na temat SEO. Dla takich ludzi jak ja to wciąż pozostaje czarna magia. Choć jak zwykle parę cennych perełek zapisałam, myślę, że coś nawet do mnie dotarło. Może w końcu przejaśni mi się i nie będę czuła, że błądzę i działam po omacku. Choć to też przecież jakaś metoda :)





Gwiazda spotkania

Jak spotkanie mikołajkowe, to oczywiście nie mogło zabraknąć Świętego Mikołaja. Ten przybył do dzieci na samą górę, razem ze swoją pomocnicą. Rozsiadł się dumnie na fotelu i każde dziecko z osobna po imieniu i nazwisku wołał radośnie do siebie. Moje dziecko, które miało już za sobą bardzo nieudane dwa spotkania z Mikołajem, nieco się obawiało. Ja zresztą też, zwłaszcza, że ostatnie skończyło się wielkim płaczem, jak tylko Mikołaj się pojawił. Tym razem jak tylko usłyszała swoje imię, z radością ruszyła po prezent, rozsiadła się na kolanach i nawet podziękowała :) Jednak miła aparycja, prawdziwie piękny strój i szeroki uśmiech na twarzy robi wiele!




Szczytny cel

Wspominałam już, że spotkaniu przede wszystkim przyświecał bardzo ważny cel. Patronat nad wydarzeniem objęła Fundacja 3-4 Start. Jeden z ich podopiecznych Dawidek, choruje na bardzo rzadką genetyczną chorobę neurometaboliczną i degeneracyjną ośrodkowego układu nerwowego, zwaną zespołem Leigha. Do tej pory można pomagać. Możesz wpłacić darowiznę na konto Fundacji lub wziąć udział w licytacjach charytatywnych przedmiotów zebranych od Sponsorów - Licytacje Allegro.

Należy tu jeszcze podkreślić, że całe spotkanie miało charakter otwarty. Organizatorki chciały, by nie tylko Ci, którzy prowadzą blogi mieli fajny, niezapomniany dzień. Na spotkanie, z wyjątkiem prelekcji, mógł przyjść każdy, kto chciał zapewnić swoim dzieciom świetne mikołajki. Najmłodsi również mogli korzystać z warsztatów, grać w gry czy pobawić się ze Świętym Mikołajem. Dodatkową atrakcją było losowanie nagród, co godzinę, dla tych, którzy postanowili wspomóc Fundację i wykupić cegiełkę. My przejechaliśmy ponad 200 kilometrów, po drodze spotkały nas małe problemy techniczne z samochodem, ale naprawdę było warto! Sądząc po uśmiechach Hanki, rozmowach z nią i wspominaniu kilku atrakcji nawet po dzień dzisiejszy, nie mam żadnych wątpliwości. Poza tym dla takiego tortu, jakie robi Ania (Słodka Kraina Czarów) warto przejechać i na drugi koniec Polski. No są po prostu przepyszne :)






Partnerzy licytacji:


Partnerzy paczek mikołajkowych:


Organizatorki:


Miejsce:

 

Partnerzy wydarzenia:


Prelekcje:

Iza Kornet – sukcesrodzisiezserca.pl | Albert Czajkowski – semanticad.pl 





Kapitan Majtas - czyli lepiej nie próbuj tego w domu!

Kapitan Majtas - czyli lepiej nie próbuj tego w domu!

Bez znaczenia czy jesteś zafascynowana światem komiksów czy myślisz, że to kompletnie nie Twoja bajka. Nadaje się dla dużych i małych. Dla tych którzy mają lat 3, 12, 40 czy nawet 103. Każda z powieści zrelaksuje, rozbawi, odstresuje. Choćbyś Ty sama zastanawiała się w czym tkwi fenomen tych książek, jedno jest pewne dzieciaki oszalały na ich punkcie. Zwłaszcza, gdy dwaj główni bohaterowie utożsamiają się uczniami na całym świecie.


Kapitan Majtas

Kapitan Majtas

Autor - Dav Pilkey - gdy sam jeszcze chodził do szkoły, bardzo często wpadał w tarapaty z powodu wielkiego zamiłowania do płatania figli, robienia kawałów oraz rysowania głupich komiksów. W drugiej klasie wymyślił sławnego obecnie - Kapitana Majtasa! To właśnie wtedy jeden z nauczycieli powiedział mu "Lepiej się popraw, młody człowieku, bo inaczej będziesz do końca życia wymyślał te głupie komiksy". Tak właśnie powstał George Beard i Harold Hutchins. George to ten ostrzyżony na jeża i w krawacie. Harold to ten drugi, w koszulce i z wielką szopą włosów. Dwaj zwyczajni szkolni przyjaciele. Tylko Dyrektor Krupp jakoś nie darzy ich szczególnym szacunkiem...


Kapitan Majtas

Kapitan Majtas


Sprawdź i przekonaj się

W skład całej serii wchodzi 12 książek, tłumaczonych na ponad 40 języków. Możesz spotkać się z takimi tytułami jak: "Kapitan Majtas. Wielka bitwa z zasmarkanym cyborgiem.", "Kapitan Majtas. Inwazja krwiożerczych klozetów.", "Kapitan Majtas. Inwazja nieprawdopodobnie nikczemnych kucharek z kosmosu" czy "Kapitan Majtas. Przerażający plan profesora Pofajdanka". Niektóre z nich były nawet najczęściej zakazanymi tytułami w Stanach! Jedno jest pewne, (zwłaszcza, że sprzedano już ponad 70 mln egzemplarzy) że książka ma w sobie coś co porywa tłumy. Może być nie tylko świetną rozrywką dla dziecka, ale również dla całej rodziny. Dodatkowo musisz wiedzieć, że tomy możesz czytać w dowolnej kolejności. Są pisane w jasny, czytelny sposób. Nie musisz kupować od razu całej serii. Spokojnie zacznij od jednej, a ja chętnie Ci w tym pomogę!

Kapitan Majtas

Kapitan Majtas

Przygotowałam konkurs wraz z Wydawnictwem Jaguar, w którym mogą wygrać 3 osoby!

Zasady:

1. Organizatorem konkursu jest Pewna Mama
2. Sponsorem nagród jest Wydawnictwo Jaguar 
3. Nagrodą w konkursie jest jedna z książek o Kapitanie Majtasie, wybrana przeze mnie. (plus niespodzianka.) Wygrywają trzy osoby.
4. Aby zgłosić chęć udziału w konkursie należy odpowiedzieć na pytanie:  Jaką przygodę/sytuację ze swoich szkolnych lat wspominasz najmilej?
5. Odpowiedzi można udzielać w komentarzu pod tym postem lub na Facebooku pod postem konkursowym.
6. Konkurs trwa od 24.01.2018r. do 02.02.2018r. do godziny 23:59
7. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone w tym poście najpóźniej 04.02.2018r.
8. W ciągu trzech dni od podania przeze mnie Laureatów, należy zgłosić się do mnie z danymi do wysyłki (imię, nazwisko, adres, telefon kontaktowy).
9. Wysyłka nagrody możliwa tylko na terenie Polski.
10. Wysyłając zgłoszenie akceptujesz zasady konkursu.
11. Konkurs będzie promowany na Facebooku. Serwis ten nie jest jednak w żaden sposób z konkursem związany i nie ponosi żadnej odpowiedzialności.




Zapraszam do udziału!

_________________________________________________________


WYNIKI KONKURSU!

Z przyjemnością informuję, że nagrody powędrują do:

1. Agnieszka Kliks - Kochana nawet nie wiesz, jak bardzo przypomniałaś mi moje czasy szkolne!

Przedszkole = Rówieśnicy robili domki pod stolikami, a jak wiadomo w mojej okolicy zawsze byłam wyrośniętym dzieckiem. Nigdy nie mogłam wejść. :( Ale miałam bardzo miłego przyjaciela, który zawsze mnie pocieszał i pomagał wejść. :D
Podstawówka= Najmil
ej z podstawówki wspominam walentynki. Miałam kolegę w klasie (dzieci w tym wieku są wredne- taka jest moja opinia :() grubszy, miał mało kolegów. Dawałam mu walentynki co roku. Jego zadowolenia tego dnia było nie do opisania! :)
Gimnazjum= Dzień przed zawodami koszykówki, na treningu 'rozwaliłam' kolano. Musiałam mieć rekonstrukcję. Po pół roku siedzenia w domu jak wróciłam do szkoły, czułam się jak królowa. 👑 Każdy pomagał mi z torbą czy z wchodzeniem po schodach. Bardzo miłe uczucie. :)
Liceum= miałam bardzo zgraną klasę! Jako klasa przyrodnicza byliśmy szaloną klasą, którą naprawdę nic nie interesowało. :D W jednej klasie były nawrzucane balony, mieliśmy wtedy matematykę. Cała klasa zaczęła się nimi rzucać. Biedna nauczycielka się popłakała, że jej nie słuchamy, pobiegła po dyrektora i dostaliśmy zbiorową uwagę. :D Ta sama nauczycielka weszła we wiaderko z wodą bo patrzyła czy robimy zadania. :)
Razem z koleżanką uwielbiałyśmy jeść. Na angielskim mieliśmy zgodę od nauczyciela, że możemy coś przekąsić, ale mamy być cicho. Jak przynosiliśmy kawałki placka mówił, że będziemy grube, bo za często ten placek jemy. :D

Dużo tego. Zbieranie się pod moim domem i skakanie przez sznur, który tylko ja we wiosce miałam, lub granie w klasy. Bardzo miło wspominam całe dzieciństwo. 

2. Magdalena Kwiecień - czasy szkolne, to czas najpiękniejszych przyjaźni, na długie lata, wiem coś o tym!Gdy miałam 8-9 lat był to początek lat 90-tych. Pamiętam to jak dziś, na wakacje do swojej babci, (obok mojego domu) przyjechała dziewczynka o imieniu Julia.Pamiętam jak tylko się poznałyśmy, od razu stałyśmy się nierozłączne.Jeździłyśmy razem na rowerach, bawiłyśmy się w sklep ( pieniądze to były liście)pamiętam też dobrze naszą ulubioną zabawę w "królową i służącą" (oczywiście ciągle się zmieniałyśmy żeby było sprawiedliwie)Ściany naszego zamku to było pranie jej babci (pościel i ręczniki nadawało się najlepiej, później jej babcia wieszała nam koce ��) miałyśmy swoją bazę, skakałyśmy w gumę i klasy.To był cudowny czas. Minęło już tyle lat a my nadal mamy kontakt, mamy również swoje dzieci ❤ Gdy urodziła się moja córeczka moja przyjaciółka gdy dowiedziała się, że to też będzie Julia bardzo się ucieszyła i powiedziała "Tobie naprawdę podobało się moje imię a ja zawsze myślałam, że Ty żartujesz nigdy nie żartowałam zawsze bardzo lubiłam i ją i uważałam,że to imię jest piękne dlatego dałam je mojej córeczce (mężowi też zresztą bardzo się spodobało)...dziękuję, że mogłam wziąć udział w tym konkursie �� i przypomnieć sobie swoje cudowne dzieciństwo i wrócić do tych chwil, które już na zawsze pozostaną w mojej pamięci ��

3. Katarzyna Zielińska - no po prostu się wzruszyłam. Twoja determinacja była ogromna i jak widać opłacała się :)Najmilej wspominam sytuacje , która miała miejsce w czasie ferii zimowych organizowanych przez moją podstawówkę . Pojechaliśmy wtedy do Poronina .Bardzo podobał mi się pewien chłopak i próbowałam go zaczepiać w przeróżny sposób (nawet udając skręcenie nogi ). Kiedy skończyły mi się pomysły przypomniały mi się słowa babci ,,przez żołądek do serca,, . Ponieważ chłopak ten brał po kilka dokładek jedzenia w czasie każdego posiłku , to najpierw 2 dni głodowałam, żeby potem założyć się z nim , że zjem więcej od niego :) Niestety przegrałam w tych zawodach, ale chłopak był mną zachwycony. Po 10 latach znajomości został moim mężem :)

Dziewczyny gratuluję! i czekam na wasze dane do wysyłki :) 
Spotkanie Świadomych Blogerek w Bydgoszczy

Spotkanie Świadomych Blogerek w Bydgoszczy

Spotkania blogerek mają na celu pogaduszki, spędzenie czasu z dala od domowych obowiązków, możliwość zobaczenia tak dawno niewidzianych koleżanek zamieszkujących drugą część Polski i przede wszystkim pomoc. Czasem dziecku, czasem Fundacji, czasem zwierzętom. Potrzebujących jest wiele, a skoro można to robić łącząc przyjemne z pożytecznym, to czemu nie. Ja jestem na TAK!



 

Pobudka o poranku

Dźwięk budzika o bardzo wczesnym poranku mogę porównać jedynie do upierdliwej muchy. Odganiasz ją, pacniesz nawet raz czy drugi, ale ta z uporem maniaka leci do Ciebie z powrotem i nie daje spokoju. Choćbyś się odwróciła do niej plecami i tak będzie Cię dręczyć i nie da żyć. Z tym budzikiem bywa podobnie, pyrgniesz go nawet niby przypadkiem pod łóżko, ale ten niestrudzenie dzwoni złośliwie w dalszym ciągu. Całe szczęście, tym razem choć z żalem żegnałam się z łóżkiem, ciepłą kołdrą, pochłoniętym głębokim snem mężem i z cicha wzdychającą Hanką, to wiedziałam, że dzień mnie czeka pełen nowych wiadomości i wrażeń. I całe szczęście, nie myliłam się.
Ponad dwugodzinna jazda samochodem minęła szybko, Bydgoszcz przywitała mnie deszczem, ale na szczęście nie pozwoliła mi się zgubić. Trafiłam na miejsce bez trudu. Szok i zaskoczenie - zwykle potrafię zgubić się w każdym miejscu i na prostej drodze, więc nieco się zdziwiłam. Potem czas leciał jak szalony.


Prelekcje

Na pierwszy ogień poszła Pola Sobczyk z BrandAssist. Zarażała energią i uśmiechem, a przy okazji miała szansę opowiedzieć czym zajmuje się Wirtualna Asystentka. Po co jest w ogóle potrzebna, komu albo jak się nią stać. No i przede wszystkim czy jest sens być taką Asystentką i czy w ogóle oddelegowywanie zadań ma jakiekolwiek znaczenie. Ja, co prawda Asystentki nie potrzebuję, ale nad oddelegowywaniem zadań przyrzekłam sobie popracować w tym roku. Czas w końcu dać się wykazać facetowi!



Anna Maria Wiśniewska opowiedziała nam co nieco o kreowaniu wizerunku w sieci. Podpowiedziała nam, jakie to ważne byśmy w swoich dziedzinach byli ekspertami, co wcale nie znaczy z zarozumiałymi ignorantami, jak wielu osobom się wydaje :) Ania pracuje również nad Workbookiem, którego jestem szalenie ciekawa. Jak mawiają "chcieć to móc", warto wyjść ze swojej strefy komfortu i popracować nad marzeniami, czas dla nas nie stanie w miejscu.



Aleksandra Radomska pozwoliła nam popracować troszkę nad sobą. Udowodniła, że da się obejść w życiu bez wielu rzeczy. Warto popracować nad swoimi priorytetami i dążyć do ich spełniania. Ola, to pełna siły i marzeń dziewczyna, która pokazuje, że każda z nas może realizować swoje cele, pasje i marzenia. Warto na początek wstać i spróbować po nie sięgnąć, powalczyć, przestać się użalać i czekać aż los podetknie Ci pod noc cokolwiek.



Sylwia Ciszyńska, właścicielka pracowni "Czarny Kapelusz". Zarażała nas na spotkaniu swoją pasją, jaką jest wykonywanie zapachowych saszetek. Każda z nas, kobiet, uwielbia otaczać się pięknymi zapachami, delikatnymi materiałami i czuć niezwykle kobieco. Saszetki, które wykonuje Sylwia mają za zadanie nam w tym pomóc. Idealnie nadają się do zawieszenia w samochodzie, szafie czy przedpokoju. Na spotkaniu miałyśmy szansę same stworzyć dla siebie taką zapachową saszetkę. Wspaniała zabawa!






No i na koniec, co nie znaczy, że najmniej fajne! Z racji tego, że gościło nas Centrum Tańca Siwka, miałyśmy szansę poruszać się między innymi w rytmie salsy i rock and rolla. Wstyd się przyznać, ale ja nigdy nie miałam jeszcze okazji znaleźć się w żadnym centrum tańca i poruszać pod okiem doświadczonego instruktora. Miałam małego stresa, ale zupełnie niepotrzebnie. To było fantastyczne, żałuję tylko, że tak krótko. Chętnie bym poruszała zastałymi kośćmi nawet i przez godzinę. Może bym się nauczyła jakiś kocich ruchów :)




Cel spotkania

Jak zawsze to nie dla samych pogaduszek i rozrywki uwielbiam brać udział w takich spotkaniach - choć owszem to też jest istotne - celem spotkania były licytacje różnych przekazanych rzeczy od Sponsorów, a zebrane pieniądze zostały przekazane na pomoc Schronisku Tara. Na ten cel udało nam się zebrać 1 615 złotych. 
Wielkie brawa należą się Organizatorce Izabeli Kornet, która dołożyła wszelkich starań, by dopiąć wszystko na ostatni guzik. O oprawę fotograficzną zadbały Studio Ninutki oraz Lady Amarena Photography. Warto było zerwać się tak rano i zmierzyć z tymi wielkimi, przerażającymi rondami i skrzyżowaniami w Bydgoszczy :-)



Partnerzy spotkania


 
 

 

Uczestniczki 

 

Z dzieckiem u dentysty - co powinnaś wiedzieć?

Z dzieckiem u dentysty - co powinnaś wiedzieć?

Pierwsze spotkanie dziecka ze stomatologiem jest bardzo ważne. Od niego w dużej mierze zależy czy maluch zaprzyjaźni się z dentystą czy przestraszy i mocno do niego zrazi. Najlepiej wybrać się wtedy, gdy nic się nie dzieje i żadna dziurka, plamka czy przebarwienie nas nie niepokoi. Dziecko ma wtedy szansę na oswojenie się z nowym miejscem i lekarzem. Pierwsze spotkanie niech będzie czystą zabawą.



1. Wybór stomatologa 


Zanim wybierzesz się na wizytę do dentysty popytaj bliskich, przyjaciół, znajomych. Zapytaj na jednej z rodzicielskich grup, tych w Internecie jest pełno. Warto byś zapoznała się z opinią innych. Nie sugeruj się samą stroną i ofertą zamieszczoną w Internecie. Pięknie napisana reklama to jedno, ale odpowiednie podejście i zrobienie właściwego pierwszego wrażenia jest istotniejsze. Dobry stomatolog powinien charakteryzować się dobrym podejściem, przyjaznym wyglądem i odpowiednim nastawieniem. Człowiek, dla którego jeżdżenie fotelem z góry na dół jest świetną zabawą, musi nadawać na podobnych falach co dziecko, nie? :)
Dobry, gabinet to taki, w którym dzieci czują się swobodnie. Kolorowe ściany, naklejki, tematyczne zabawki. Jest nowocześnie i miło. Fajnie, jeśli lekarz udoskonala swoje metody leczenia, szuka nowych rozwiązań, dopasowuje fachowe słownictwo tak, by dziecko się nie obawiało, ale miało świadomość, o czym dentysta mówi i co zamierza zrobić.


2. Przygotowanie dziecka


Zanim wybierzesz się z dzieckiem do dentysty pamiętaj, że powinnaś je odpowiednio do tego przygotować. Przede wszystkim porozmawiaj. Wytłumacz gdzie się wybieracie, po co, jak tam będzie. Postaraj się opowiedzieć kim jest dentysta i co będzie robił. Nie zapomnij wspomnieć o super fotelu i extra lampie.
Nigdy nie powinnaś dziecka straszyć - to oczywiste, a podobno wciąż tak bardzo popularne wśród rodziców. Te kilka wypowiedzianych, choćby w złości słów może spowodować wiele lęków i stresów u dziecka. Teksty w stylu "Jeśli nie umyjesz ząbków, to Ci się popsują i pójdziemy do dentysty", wypowiadane choćby nieświadomie wywołują u dzieci ogromną blokadę i strach przed każdą wizytą.
Wybierając termin wizyty, postaraj się uwzględnić pory posiłków i drzemki dziecka w ciągu dnia (jeśli Twoje dziecko jeszcze je ma). To malutkie błahostki, ale niezwykle ważne w tej sytuacji. Każda mama chyba wie, jak trudno skłonić do współpracy malca, który jest właśnie głodny albo śpiący, albo o zgrozo! i głodny i śpiący na raz.






3. Pierwsza wizyta


Zdania są podzielone. Jedni twierdzą, że najlepszy czas na pierwszą wizytę dziecka u dentysty to skończone pół roku. Inni z kolei, że idealnym czasem jest ukończenie 2 lat, gdy dziecko ma już wszystkie bądź prawie wszystkie zęby. Jednak prawie wszyscy są zgodni, że najpóźniej taka wizyta powinna się odbyć nie później niż do 4. roku życia.
Dentysta powinien ocenić czy ząbkowanie przebiega właściwie lub czy zęby rozwijają się prawidłowo. Sprawdzi zgryz oraz ustali czy nie pojawiła się próchnica. Powinien też podpowiedzieć jak prawidłowo czyścić zęby - to wydaje się banalne, jednak podobno zaledwie 1/3 społeczeństwa robi to właściwie.



A Ty masz już za sobą pierwszą wizytę u dentysty z dzieckiem czy jeszcze nie?

 


***
Jeśli ten artykuł spodobał Ci się fajnie jeśli polubisz, skomentujesz i/lub udostępnisz.
Jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, zajrzyj na mój fanpage i Instagram.
Jesteś aktywnym rodzicem, który lubi podróżować z całą rodziną zamiast siedzieć przed TV? Dołącz do grupy na Facebooku.
Masz jakieś pomysły, chcesz po prostu pogadać? Pisz śmiało @
***

 

13 prezentów na Dzień Babci i Dziadka - DIY

13 prezentów na Dzień Babci i Dziadka - DIY

Nadchodzi Święto Babci i Dziadka. Zwykle to jedne z najważniejszych osób w rodzinie dla Rodziców, a już na pewno dla wnuków. Nic więc dziwnego, że zastanawiasz się razem ze swoim dzieckiem, jaki tym razem prezent wybrać, by zrobić przyjemność i wywołać uśmiech i wzruszenie u tych kochanych osób.



Prezenty zrobione samodzielnie


Najpiękniejsze prezenty, to te prosto z serca. Ja zwykle stawiam, na te zrobione samodzielnie. Obojętnie czy wyłącznie przez dziecko czy wspólnie z Tobą. Po pierwsze to zwykle super zabawa. A po drugie, do wykonania takich prezentów często potrzebne rzeczy znajdziesz w domu, pod ręką. Jak nie wszystkie, to zdecydowaną większość.

7 pomysłów na prezenty DIY


1. Magnesy ze zdjęć

Wybierasz zdjęcia. Wycinasz odpowiedni kształt. Wzmacniasz je jakąś tekturką albo blokiem technicznym. Magnesy przyklejasz na tył (najlepiej na gorący klej) i gotowe!




2. Kubek

Wystarczy biały, zwykły kubek. Ja w domu nie miałam, więc kupiłam dosłownie 2zł za sztukę. Dałam dziecku farby i pędzelek i dałam się wykazać. Młoda postawiła na prostotę, jestem pewna, że babcie będą zachwycone.



3. Podkładka 

Potrzebujesz filcowych lub poliestrowych kuleczek. Kolor dowolny. Przyda się też klej na gorąco. Jeśli masz małe dziecko, to tu większość roboty wykonasz sama, ale dla dziecka też się coś znajdzie do pomocy.




4. Deseczka/wieszak

Zwykła, jakakolwiek deska, potraktowana papierem ściernym albo szlifierką, jeśli takową posiadasz. Może być w naturalnym kolorze lub pomalowana. Do tego sam napis "Babcia" czy "Love" sami wybierzcie. U nas odbicie stopy i ręki, i jak to stwierdziła moja córka "pajęczyna miłości" sprawiły, że efekt nam się wyjątkowo podoba.




5. Rodzinna ramka na zdjęcia

Zdjęcia zawsze cieszą dziadków i babcie. My wpadliśmy na pomysł, by odbić swoje ręce, a do tego przyczepić swoje zdjęcia. Żeby było zabawniej każde zdjęcie naszej trójki jest z tego samego okresu.




6. Czekoladki

Babcie i dziadkowie też lubią połasuchować od czasu do czasu i skusić się na jakąś czekoladkę. My samodzielnie przygotowaliśmy gorzkie z różnymi rodzajami dodatków. Wierz mi, to wielka frajda zrobić samemu.



7. Ciasteczka

Idealne do kawki i herbatki. W sklepach cała masa, ale gdy dziecko może prawie wszystko zrobić samodzielnie to znacznie większa frajda i satysfakcja z przygotowanego prezentu.



5 pomysłów na gotowe prezenty


1. Opowiedz mi, Dziadku/ Opowiedz mi, Babciu

Cudowne albumy, dzięki którym nie tylko Twoje dziecko, ale również Ty sama poznasz historie z życia twojej babci i twojego dziadka, które być może jeszcze nigdy nie ujrzały światła dziennego. Jedyne wyzwanie to skłonić babcie i dziadka do opowiedzenia ich i spisania na kartach albumu. To chyba jedna z tych najbardziej bezcennych pamiątek w życiu.






2. "Jak to wtedy było"

Gra idealna dla całej rodziny, a zwłaszcza dla babć i dziadków. Wesołe, rodzinne perypetie i przygody opowiedziane na głos nie tylko mogą zmienić Twój punkt widzenia na osoby z Twojej rodziny, ale i odwrotnie. Uważaj, o czym opowiadasz!




3. Czekoladowy telegram

Nie ma nic piękniejszego od słodyczy i komplementów. Możesz połączyć jedno z drugim i zamówić dla babci lub dziadka personalizowaną wiadomość. Czysta rozkosz rozpływająca się w ustach.


4. Fotoksiążka

My - Mamy, mamy tendencję do robienia masy zdjęć swoim pociechom. Wiele z nich nawet nie ujrzało światła dziennego. To dobry pomysł, by zaprojektować fotoksiążkę i wręczyć jako prezent. Babcie się zwykle nie rozkleją tak bardzo, jak przy zdjęciach swoich cudownych wnucząt.


5. Kwiaty

Prezent ponadczasowy. Idealny na każdą okazję. Kwiaty cięte, kwiaty doniczkowe, kwiaty sezonowe, kwiaty oryginalne. Masz szerokie pole do popisu. Na pewno znajdziesz coś, co zaskoczy i ucieszy oczy.




Bez znaczenia co wybierzesz. W te dwa dni, święto babci i dziadka, liczy się to, że pamiętasz. Dziadkowie często rozpieszczają, często pozwalają na zbyt dużo. Zdarza się, że się nie dogadujecie albo wciąż sprzeczacie o to samo. Jedno jest stałe i pewne, chcą jak najlepiej i całym sercem kochają swoje wnuczęta. W te dni należy ich potraktować wyjątkowo.


A Ty na jakie prezenty stawiasz w tym roku?


***
Jeśli ten artykuł spodobał Ci się fajnie jeśli polubisz, skomentujesz i/lub udostępnisz.
Jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, zajrzyj na mój fanpage i Instagram.
Jesteś aktywnym rodzicem, który lubi podróżować z całą rodziną zamiast siedzieć przed TV? Dołącz do grupy na Facebooku.
Masz jakieś pomysły, chcesz po prostu pogadać? Pisz śmiało @
***
Copyright © 2016 Pewnamama , Blogger