Dzięcięca inteligencja emocjonalna. Jak ją prawidłowo wspierać?

Mówi się, że ludzie emocjonalnie inteligentni, to tacy, którzy są świadomi własnych emocji, nie odcinają się od nich i potrafią nad nimi dostatecznie panować. Umiejętność rozpoznawania własnych uczuć, nazywanie ich, umiejętność radzenia sobie z nimi, to właśnie to, czego powinien nauczyć rodzic własne dziecko. To podstawa do nawiązywania dobrych relacji z otaczającymi ludźmi. 




Świadomość własnych słabości

Powinnaś już wiedzieć, że dziecko jest doskonałym obserwatorem. Idealnie naśladuje Twoje gesty, reakcje, zachowania. Podpatruje to, jak radzisz sobie z tymi łatwymi, jak i trudnymi uczuciami. Kłótnia rodziców, frustracja czy złość to nie są złe uczucia, ważna jest umiejętność wyrażenia ich. Kłótnie między rodzicami zdarzają się raz częściej, raz rzadziej, ale jeśli zaraz potem następuje zgoda, przytulenie się czy przeproszenie, dajesz dziecku wyraźny sygnał, że może zdarzyć się trudna emocjonalnie sytuacja, ale jest z niej zawsze jakieś wyjście. Uświadomienie sobie swoich mocnych stron jest bardzo ważnym punktem. Każdy przecież jakieś ma, nie ma się co oszukiwać. Spróbuj się zastanowić nad tym, co Cię najbardziej złości, kiedy jest ten moment, że zaczynasz tracić nad sobą kontrolę? Ustalenie swoich słabych punktów, ma na celu pomóc Tobie i dziecku reagować odpowiednio w przyszłości. Z chwilą uświadomienia sobie tego, problemy nagle nie znikną, ale przy odrobinie wysiłku przestaną mieć nad Tobą taką kontrolę.



Lekcja uczuć

Rozmawiaj ze swoim dzieckiem o uczuciach. Nie rób z tego tematu tabu. Już same próby rozmowy pozwalają pielęgnować wasze więzi. Gdy pojawia się jakiś problem, ważne jest to, byś umiejętnie nazywała uczucia. Zamiast pytać "Kto jest winny?" zapytaj "Co możemy zrobić, żeby naprawić sytuację?", zamiast słów "Przestań się wściekać" powiedz "Widzę, że jesteś zły", "Nie marudź" zamień na "Wyglądasz na smutnego". Stwarzaj sytuacje do omawiania uczuć, nie nakazuj konkretnych zachowań. Daj dziecku szansę poradzić sobie, z tym co właśnie w nim szaleje. Gwałtowne i impulsywne zachowania zwykle tylko pogorszą sytuację. Z uczuciami już tak jest, że wypowiedziane, wykrzyczane albo wypłakane dużo szybciej pozwolą nam poradzić sobie z trudną sytuacją. Jeśli nie dajesz sobie lub dziecku tej możliwości mogą powrócić w postaci trudnych zachowań, lęków, depresji, obniżonego nastroju. Konflikty są nieuniknione, jednak zachowanie spokoju, bezpiecznych warunków i wsparcie, skutecznie umożliwi Ci znaleźć konstruktywne rozwiązania. Zrównoważona reakcja jest kluczem do sukcesu.



Samodzielność i poczucie własnej wartości

Najlepszą metodą na to, by rozwijać inteligencję emocjonalną dziecka, jest widzieć w nim wspaniałego i wyjątkowego człowieka. Człowieka, być może jeszcze małego, ale który również ma prawo do tego, by go wspierać, szanować i tolerować. Jeśli wiesz to i powtarzasz dziecku, że jest fajne, wartościowe, mądre, że ma potencjał, dajesz mu wspaniałą możliwość i szansę, by takim człowiekiem właśnie się stał. Wcale nie musisz od pierwszych lat podejmować za dziecko wszystkich decyzji. Nie musisz być odpowiedzialna za kierowanie jego wszystkimi wyborami. Ciągłe podejmowanie decyzji za dziecko osłabia jego wolę oraz zmniejsza poczucie własnej wartości. Już dwulatek jest w stanie podejmować małe, proste i drobne decyzje. Daj więc dziecku już od najmłodszych lat poczucie, że jest bardzo ważnym, samodzielnym członkiem rodziny. To bardzo zaprocentuje w przyszłości.



Pamiętasz na codzień o wsparciu emocjonalnym dziecka? Jak radzisz sobie z trudnymi sytuacjami? 


 
***
Jeśli ten artykuł spodobał Ci się fajnie jeśli polubisz, skomentujesz i/lub udostępnisz.
Jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, zajrzyj na mój fanpage i Instagram.
Jesteś aktywnym rodzicem, który lubi podróżować z całą rodziną zamiast siedzieć przed TV? Dołącz do grupy na Facebooku.
Masz jakieś pomysły, chcesz po prostu pogadać? Pisz śmiało @
***
Copyright © 2016 Pewnamama , Blogger