Prezenty dla 4-latków

Prezenty dla 4-latków

Im więcej dzieci własnych lub u bliskich, tym większy kłopot sprawia wybór odpowiedniego prezentu. Tym bardziej, że w ciągu roku trafia się co najmniej kilka okazji do wręczania dzieciakom niespodzianek. I jak tu jeszcze pomimo ogromnego wyboru na rynku jednocześnie sprawić dziecku wielką radość i nie zostać z wyczyszczonym portfelem? Przygotowałam dla Ciebie kolejny artykuł z serii o pomysłach na prezenty dla dzieci. Mam nadzieję, że znajdziesz coś, co Cię zainteresuje. 





Prezenty do 50 złotych 









Prezenty do 100 złotych




6. Pytaki
8. Jenga



Prezenty powyżej 100 złotych




1. Lego
5. Elefun




Jak łatwo możesz zauważyć, sporo tu propozycji gier, książek i  zabawek interaktywnych. 4 lata to wiek, w którym dziecko potrzebuje sporo ruchu, ma coraz większą wiedzę o otaczającym świecie, a co za tym idzie, coraz więcej pytań. Potrafi kreatywnie zaskakiwać, potrzebuje się rozwijać, zaspokajać rosnącą ciekawość, powinno ćwiczyć zręczność, koncentrację i umiejętności logicznego myślenia. Powyższe propozycje mogą to bardzo ułatwić. Wiele z powyższych zabawek da Ci możliwość dołączenia do wspólnej zabawy, ale są i takie, do których dziecko nie będzie potrzebowało towarzystwa. Jeśli potrzebujesz więcej inspiracji odsyłam Cię do wpisu z Prezentami dla trzylatków oraz Prezentów dla przedszkolaków.


Daj znać, co Cię zainteresowało i za czym szaleje obecnie Twoje dziecko! 






Fajnie, że jesteś ze mną. Rozgość się, czuj się jak u siebie i bądź na bieżąco:

- jeśli uważasz, że treść tego lub innego wpisu powinna dotrzeć do innych mam, udostępnij go
- polub mnie na Facebooku TUTAJ
- daj się zainspirować i dostrzegaj ze mną to, co ważne, dobre i piękne, obserwując mój Instagram TUTAJ
- dołącz do moje grupy aktywnych rodziców i miejsc przyjaznych rodzinom z dziećmi TUTAJ

12 zakazań każdego rodzica

12 zakazań każdego rodzica

Bycie rodzicem bywa frustrujące. To wspaniałe doświadczenie, ale niekiedy jest ciężko. Wystarczy nagła histeria z byle powodu, niekończąca się walka o wyjście z domu na czas, niespodziewane ataki złości, kolejny foch o jakąś błahostkę albo cokolwiek innego, co wyprowadza Cię z równowagi. Problem polega na tym, że takie sytuacje mogą spowodować, że Twoje zachowanie, przybierze formy, jakie nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego. 




Rodzicielstwo

Rodzicielstwo to wielkie wyzwanie. Nie trudno o chaos, nie łatwo zapanować nad emocjami. W takich chwilach ciężko o wyrozumiałość, otwartość, spokojną rozmowę czy cierpliwe podejście do dziecka. Zbyt łatwo zapominasz, że to Ty - dorosły, jesteś odpowiedzialny za przebieg sytuacji. Na każdy problem wychowawczy istnieje jakieś rozwiązanie, ale to Ty musisz podjąć ten trud i je znaleźć. Zastanów się czy intuicyjnie nie korzystasz z rozwiązań, które dają szybki, ale niestety bardzo krótkotrwały efekt. Zwykle są to rozwiązania, w których brakuje szacunku, empatii i wsparcia. Czasem są to nawet rozwiązania absolutnie niedopuszczalne. Aby dziecko zachowywało się w odpowiedni sposób, musi mieć odpowiedni wzorzec. Nie możesz oczekiwać od niego spokojnej rozmowy, chęci współpracy czy szacunku, jeśli sama tego nie dajesz. Wiele zachowań dziecko wynosi z domu, gdy dorasta zaczyna kopiować rówieśników. Nie zawsze jest świadome popełnianych błędów, czasem nie ma pojęcia jak inaczej można by zachować się w konkretnej sytuacji. Na Tobie spoczywa obowiązek nauki. Proces zmian i szukania rozwiązań bywa długi, ale wprowadzenie ich w życie przyniesie Tobie i Twojej rodzinie nie tylko wielką satysfakcję, ale szczęście i ogrom spokoju.



Pod żadnym pozorem:

1. Nigdy nie potrząsaj małym dzieckiem ani nie postępuj z nim w gwałtowny sposób. Nie tylko możesz trwale uszkodzić jego mózg, ale i organy wewnętrzne. Zwłaszcza małe dziecko jest bardzo delikatne! Poza tym agresja rodzi agresję. Dzisiaj potrząsnęłaś, szturchnęłaś, a jutro?

2. Nigdy nie bij dziecka, nie dawaj mu klapsów i nie stosuj innych form przemocy, gdyż narusza to godność dziecka, zaburza jego zdrowy rozwój emocjonalny, uczy przemocy i jest sprzeczne z prawem. Patrz również punkt wyżej.

3. Nie krzycz na dziecko i nie odzywaj się do niego niegrzecznie, to niszczy jego poczucie własnej wartości, wzbudza złość i uczy nieuprzejmego zachowania. To również rodzi w nim brak szacunku nie tylko do innych, ale także do Ciebie.

4. Nie strasz dziecka - lęk odbiera siłę i rodzi bezradność. "Jesteś niegrzeczna - ten Pan Cię zaraz zabierze!", "Jesteś nieznośny, oddam Cię komuś"- jakie to wciąż popularne wśród ludzi! A gdzie poczucie bezpieczeństwa? Dziecko musi czuć, że jest kochane i potrzebne zawsze, bez względu na swoje zachowanie.

5. Nie wyśmiewaj dziecka, nie upokarzaj go, nie nazywaj obraźliwie lub lekceważąco, nie wprowadzaj w stan zakłopotania, to niszczy jego poczucie bezpieczeństwa, zabiera pewność siebie. Równie krzywdząca jest obojętność wobec dziecka.

6. Nie oceniaj ciągle i nie krytykuj dziecka, zwłaszcza publicznie, bo odbiera mu to swobodę, odwagę i wiarę w siebie. Jeśli nie podoba Ci się jakieś jego zachowanie, odnieś się do tego zachowania, a nie do cech lub zdolności dziecka. Nie mów: "Jesteś głupia", "Jesteś zły". Powiedz mu: "Nie można niszczyć zabawek, bo...", "Nie zabieramy cudzych rzeczy, ponieważ...". Tłumacz, rozmawiaj, wspieraj.

7. Nie porównuj dziecka z innymi dziećmi, ani negatywnie na przykład: "Jaś zawsze umie, a Ty nigdy", ani pozytywnie: "Jesteś najmądrzejsza ze wszystkich dzieci". I kompleksy i megalomania utrudniają życie i psują relacje z ludźmi. Chwal, motywuj, doceniaj, ale zachowaj pewne granice.

8. Nie wyręczaj dziecka w tym, co potrafi już zrobić samo, także w zakresie samoobsługi i sprzątania po sobie. To, że nie wszystko zrobi tak idealnie, jak Ty, to jeszcze nie koniec świata. Nie demotywuj od samego początku. Chcesz przecież wychować samodzielnego człowieka, który nie jest stale zależny od innych ludzi.

9. Nie mów ciągle NIE. Nie wchodź, bo spadniesz. Nie ruszaj tego. Nie rób tego. Zastanawiałaś się ile razy w ciągu dnia Twoje dziecko słyszy "NIE"? Trzeba ostrzegać dziecko, uświadomić, że pewne zachowania lub działania mogą mieć różne konsekwencje. Czuwaj nad dzieckiem, ale nie zabraniaj wszystkiego. Nieraz upadnie, zrani się lub skaleczy, ale to jest wpisane w dzieciństwo, nie unikniesz tego całkowicie.

10. Nie obarczaj dziecka winą za swoje problemy, niepowodzenia czy złe samopoczucie. Nie zaspokajaj swych niespełnionych marzeń, ambicji lub potrzeb poprzez dziecko.Możesz nie tylko  skrzywdzić je psychicznie, ale również skutecznie utrudnić mu życie.

11. Nie pozwalaj, by w domu telewizor lub komputer był włączony przez cały czas. Korzystać z nich to nic złego, ale niech to nie zastępuje rozmowy, bliskości i wspólnie spędzanego czasu.

12. Nie poganiaj dziecka, nie przewracaj oczami, gdy usłyszysz piętnaste pytanie z rzędu, nie wkurzaj się, gdy zdarzy się dzień, że jesteś mu potrzebna niemal 24 godziny na dobę. Dzisiaj jest małym człowiekiem, ale znacznie szybciej niż myślisz stanie się dorosłym. A wtedy Ty zejdziesz na  dalszy plan i bardzo zatęsknisz za tym, co masz teraz.




Znajdź balans

Zwykle sięgasz po te rozwiązania, które dają natychmiastowy rezultat. Kara czy konsekwencja jest najczęściej stosowanym narzędziem przez rodziców. Tylko, że mają one niestety długofalowe skutki. Zastanów się, jakie procesy uruchamia wymierzenie kary bądź konsekwencji. Na pewno nie jest to chęć współpracy albo motywacja do zmian. Częściej ich efektem będzie bunt dziecka, być może strach albo uległość. Zadaniem rodzica jest być opiekunem, przewodnikiem i obrońcą dziecka w świecie, a nie jego postrachem i napastnikiem. Ani wymierzanie kar, ani przesadna pobłażliwość nie są dobrym rozwiązaniem. Jak zwykle, najlepsze będzie zachowanie odpowiedniego balansu pomiędzy jednym a drugim. Kluczem do sukcesu jest uprzejmość, szacunek, stanowczość i zrozumienie. Nawet jeśli na niektóre efekty trzeba będzie poczekać nieco dłużej. Rozmowa i traktowanie dziecka, jak człowieka (tyle, że nieco mniejszego, niż Ty) z uwzględnieniem jego praw, obowiązków, potrzeb przynależności, pozwoli na to, by stało się ono w przyszłości świadomym swoich zalet i wad, wierzącym we własne możliwości, pewnym siebie i przede wszystkim szczęśliwym dorosłym.



Co w wychowaniu sprawia Tobie najwięcej trudności? 




Fajnie, że jesteś ze mną. Rozgość się, czuj się jak u siebie i bądź na bieżąco:

- jeśli uważasz, że treść tego lub innego wpisu powinna dotrzeć do innych mam, udostępnij go
- polub mnie na Facebooku TUTAJ
- daj się zainspirować i dostrzegaj ze mną to, co ważne, dobre i piękne, obserwując mój Instagram TUTAJ
- dołącz do moje grupy aktywnych rodziców i miejsc przyjaznych rodzinom z dziećmi TUTAJ

Przyjemna podróż z dziećmi? To możliwe!

Przyjemna podróż z dziećmi? To możliwe!

Nie wszystkie podróże z dziećmi należą do przyjemnych. Jak zdarta płyta powtarzane zdania: "Daleko jeszcze?", "Nudzi mi się", "Chcę jeść", "Chce mi się siku", są bardzo dobrze znane wszystkim rodzicom. A niektórych nawet skutecznie do wszelkich podróży zniechęcają. Czy są jakieś sposoby, żeby rodzinne wyjazdy były przyjemniejsze i jak najmniej bolesne? Ja uważam, że tak i chcę się z Tobą podzielić własnymi sposobami.



1. Rozmawiaj z dzieckiem. Nie oszukuj.


Jestem tym typem rodzica, który traktuje dziecko jak małego człowieka. Nie takiego, który musi się za wszelką cenę zawsze podporządkować dorosłemu, ale takiego który ma prawo wiedzieć. Wiedzieć dokąd jedziemy (chyba, że to niespodzianka!), wiedzieć jakim środkiem transportu, jak długo to potrwa. Nawet jeśli czas dla dziecka, to pojęcie abstrakcyjne. Rozmowa, odpowiednio dostosowana do wieku dziecka, potrafi znacznie ułatwić wiele skomplikowanych spraw i sytuacji. Pod żadnym pozorem nie oszukuj w trakcie drogi. Nawet jeśli czas dla dziecka to pojęcie względne, to obiecywanie, że za 5 minut będziecie na miejscu, podczas gdy do końca podróży została wam godzina albo dwie, absolutnie nie powinno wchodzić w grę. To powoduje coraz większa frustrację i u dziecka i u Ciebie. Bądź fair.

2. Zapewnij odpowiednie bezpieczeństwo.


Od najmłodszych lat edukuj dziecko jeśli chodzi o bezpieczne podróżowanie. Jest wciąż spora liczba rodziców, którzy nie przykładają do tego tematu należytej uwagi. Zwłaszcza jeśli chodzi o podróże samochodem. Dzieci niepoprawnie zapięte w fotelikach, nie wspomnę o dzieciach przewożonych bez fotelików na kolanach dorosłego, torby, zabawki, twarde książki i różne przedmioty porzucone luzem w samochodzie, to tylko jedne z nielicznych i bardzo popularnych błędów. Zanim ruszysz w drogę pamiętaj o zdjęciu okryć wierzchnich, o przypięciu pasami większych toreb (o ile jest wolne miejsce) i o tym, że pasy w dziecięcym foteliku nie mają prawa być luźne, po każdym zapięciu dziecka upewnij się, że wszystko masz pod kontrolą. Ty możesz być świetnym kierowcą, możesz jechać najbardziej ostrożnie na świecie, ale nie przewidzisz zachowań innych kierowców na drodze. Wystarczy parę sekund, by stracić zdrowie swoje bądź dziecka i mieć do siebie pretensje do końca życia.




3. Przygotuj zestaw podróżniczy.


Do niedawna nie miałam pojęcia, ale to właśnie ten punkt najbardziej szwankował w mojej podróżniczej organizacji. Wszystko przez to, że przed większością wyjazdów pozwalałam dziecku samodzielnie przygotować plecak z zabawkami na drogę. Za każdym razem kończyło się tak samo. Po maksymalnie 20 minutach znudzenie osiągało niebezpiecznie wysoki poziom. Wprowadziłam kilka zmian, przetestowałam i póki co wszyscy cali, zdrowi, nawet względnie zadowoleni i zmotywowani do wspólnych podróży. Pierwszą zmianą było zapewnienie dziecku towarzysza podróży. Józio, jest uszyty ręcznie, idealnie nadaje się do tulenia, jest mięciutki, kusi do zabawy interaktywnymi sznurkami i w dodatku opowiada bajki. Jest jednym z trzech przyjaciół leśnej bandy. Oprócz niego istnieje również Lisica Fela i Miś Stefan. Uwielbiam zabawki, które potrafią pięknie działać na dziecięcą wyobraźnię, a te pluszaki spełniają ten warunek co najmniej w 150%. Więcej przeczytasz na stronie firmy HOKEY POKEY. Kolejna zmiana to przygotowanie ulubionej składanki z piosenkami. Kierowałam się tu zasadą, dla każdego coś ulubionego, tak by każdy z podróżujących był w pełni zadowolony. W zależności od długości wycieczki, odpowiednio wcześniej przygotowuję bezpieczne gry i zabawy, o których wcześniej nie mówię dziecku. Ten element zaskoczenia odgrywa tu kluczową rolę. Dziecko nowej zabawce, grze itp. poświęca znacznie więcej uwagi, co bardzo się przydaje, szczególnie mając przed sobą kilkugodzinną jazdę samochodem czy pociągiem.


4. Rób przerwy.


Ty być może jesteś w stanie przetrwać nawet całodniową podróż jednym ciągiem, dziecko niestety nie. Ono potrzebuje raz na jakiś czas rozprostować nóżki, częściej korzysta z toalety. Dobrym pomysłem jest zrobienie postoju blisko placu zabaw. Im bardziej dziecko się wyszaleje, tym większa szansa, że dalsza część podróży przebiegnie w miarę spokojnie. Przerwy są też niezbędne, by czegoś się napić lub coś zjeść. Warto uczyć dzieci, by podczas jazdy samochodem nie jadły i nie piły. Wystarczy nagłe hamowanie czy skręt i może stać się bardzo niebezpiecznie. W przypadku zachłyśnięcia lub zadławienia potrzeba trochę czasu, by wydostać dziecko z fotelika i mu pomóc. Po co więc narażać malucha na niebezpieczeństwo a siebie na wielki stres? Zdecydowanie lepiej się zatrzymać, znalezienie pobocza lub odpowiedniego miejsca nie zajmuje wiele czasu.

5. Wybierz odpowiednią porę i trasę.


Zanim wybierzesz się w podróż, zwłaszcza dłuższą, sprawdź odpowiednio wcześniej, która trasa jest najbardziej optymalna. W jakich godzinach najczęściej występują korki, i jak ich w razie czego uniknąć. Staraj się nie wybierać takich godzin, w których Twoje dziecko jest najbardziej aktywne, nawet jeśli się będzie starać, będzie mu bardzo ciężko usiedzieć w miejscu. To tylko dziecko.



Testuję powyższe sposoby już od jakiegoś czasu i moje rodzinne podróże stały się znacznie przyjemniejsze. Udaje nam się unikać sporą ilość kłótni, które miały miejsce wcześniej. Dzięki temu nasze samopoczucie i radość z wycieczek i wyjazdów jest znacznie większa, co przekłada się na zwiększone pokłady cierpliwości i umożliwia odpowiadanie na nieskończone "Daleko jeszcze?". Z tym się chyba nie wygra? :)


A jakie są Twoje sprawdzone sposoby na rodzinne podróże bez spiny?





***
Jeśli ten artykuł spodobał Ci się fajnie jeśli polubisz, skomentujesz i/lub udostępnisz.
Jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, zajrzyj na mój fanpage i Instagram.
Jesteś aktywnym rodzicem, który lubi podróżować z całą rodziną zamiast siedzieć przed TV? Dołącz do grupy na Facebooku.
Masz jakieś pomysły, chcesz po prostu pogadać? Pisz śmiało @
***
Standard organizacyjny opieki okołoporodowej w Polsce

Standard organizacyjny opieki okołoporodowej w Polsce

Cel standardu opieki okołoporodowej to przede wszystkim zapewnienie należytej opieki nad rodzącą w trakcie ciąży, porodu, połogu oraz oraz opieki po porodzie nad noworodkiem. Z dniem 01 stycznia 2019 roku obowiązują w Polsce nowe, uaktualnione przepisy w tym zakresie. Jeśli planujesz ciążę lub w niej jesteś koniecznie powinnaś się z nimi zapoznać. Znaj swoje prawa.




Standard organizacyjny opieki okołoporodowej (SOOO)


Cały tekst możesz przeczytać w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z 2018 roku lub pobrać TUTAJ. Obowiązuje wszystkie placówki medyczne. Ma także za zadanie poprawę opieki nad matką i dzieckiem oraz zachowania maksimum bezpieczeństwa podczas porodu przy jednoczesnym ograniczeniu do minimum interwencji medycznych. Sam standard reguluje sposób organizacji opieki okołoporodowej. Większość zapisów dotyczy kobiet, które urodziły lub będą rodzić naturalnie. Znajdują się tu zapisy dotyczące praw kobiety w ciąży i po porodzie, personelu medycznego, przebiegu porodu, łagodzenia bólu podczas porodu, postępowania w sytuacjach trudnych (poronienie, urodzenie chorego lub martwego dziecka) oraz opieki położnej po porodzie.


Bezpłatna edukacja przedporodowa u położnej


Wymiar godzin przeznaczonych na edukacje ma zależeć od potrzeb ciężarnej. Za udzielenie odpowiedniej wiedzy z zakresu edukacji przedporodowej odpowiada położna POZ lub szkoła rodzenia. Lekarz prowadzący ciążę powinien pomóc ciężarnej w znalezieniu odpowiedniego miejsca. Zajęcia mają obejmować część teoretyczną oraz praktyczną i mogą być prowadzone w formie indywidualnej lub grupowej. Program całej edukacji przedporodowej obejmuje: okres ciąży, okres porodu oraz okres połogu. Położna bądź szkoła rodzenia ma również obowiązek udzielania ciężarnej wsparcia społecznego w okresie okołoporodowym. Dotyczy to zwłaszcza wsparcia emocjonalnego czy informacyjnego. Wszelkie podmioty, które objęte są obowiązkiem przeprowadzenia edukacji przedporodowej nie powinny prowadzić żadnych działań reklamowych ani marketingowych, związanych z preparatami do żywienia niemowląt i przedmiotów służących do karmienia niemowląt.


Test Becka, przeprowadzenie badania przesiewowego u ciężarnej


Chodzi tu o określenie czy u ciężarnej występuje ryzyko depresji w ciąży lub depresji poporodowej. Osoba sprawująca opiekę nad kobietą w ciąży lub położna, mają obowiązek zaproponować kobiecie możliwość zrobienia powyższego badania oraz ewentualnie skierować ją do specjalisty, który udzieli niezbędnej pomocy. To bardzo ważny zapis, ponieważ wiele kobiet cierpi na depresję, ale nie tylko o tym nie mówi, ale nie wie również jaka pomóc im się należy oraz gdzie powinny jej szukać.


Plan opieki przedporodowej i plan porodu


Osoba sprawująca opiekę nad kobietą w ciąży, najczęściej będzie to po prostu lekarz prowadzący, ma obowiązek omówić i ustalić z ciężarną zarówno plan opieki przedporodowej, jak i plan porodu. W planie opieki przedporodowej powinny zostać poruszone i omówione wszelkie procedury oraz postępowanie medyczne związane z opieką przedporodową i ustalony ich czas wykonania. W czasie ustalania planu lekarz musi uwzględnić możliwość zakwalifikowania kobiety do aktualnie obowiązujących programów zdrowotnych. Plan porodu musi natomiast obejmować wszystkie elementy postępowania medycznego podczas porodu. Należy również umożliwić ciężarnej wybór miejsca porodu, omówić z nią warunki szpitalne, przekazać istotne informacje na temat wybranego szpitala oraz omówić wskazania i przeciwwskazania. Jeśli to możliwe, ciężarna powinna zapoznać się z wybranym miejscem zawczasu, wypełnić niezbędną dokumentację jeszcze przed porodem oraz skonsultować się z anestezjologiem, w celu rozwiania wszelkich wątpliwości, omówienia rodzaju znieczuleń, wskazań do ich podania itp. Plan opieki przedporodowej oraz plan porodu muszą być dołączone do indywidualnej dokumentacji medycznej ciężarnej i mogą być modyfikowane w zależności od sytuacji ciężarnej, przebiegu ciąży oraz zmieniających się potrzeb i oczekiwań kobiety.


Postępowanie w trakcie porodu i łagodzenie bólu porodowego


Personel medyczny ma obowiązek traktować kobietę rodzącą z szacunkiem, mieć z nią dobry kontakt oraz mieć świadomość, że postawa, ton głosu oraz słowa mają ogromne znaczenie. Należy uwzględnić (w miarę możliwości) potrzeby i oczekiwania rodzącej oraz umożliwić jej udział w podejmowaniu decyzji związanych z porodem i jego przebiegiem. Rodząca może w każdej fazie porodu (nawet aktywnej) spożywać przejrzyste płyny, zapewnione przez personel medyczny. O możliwości spożywania posiłków przez rodzącą decyduje osoba sprawującą nad nią opiekę podczas porodu. Rodząca ma oczywiście prawo do niefarmakologicznego oraz farmakologicznego łagodzenia bólu porodowego. Niestety Standard nie gwarantuje rodzącej dostępu do znieczulenia zewnątrzoponowego (zzo). Decydują o tym osoby sprawujące opiekę nad kobietą, teoretycznie uwzględniając jej zdanie i potrzeby w tym zakresie.


Sytuacje szczególne


Opieka nad kobietą w sytuacjach szczególnych obejmuje takie zdarzenia jak: rozpoznanie w czasie trwania ciąży ciężkiej lub wrodzonej wady u dziecka, poronienie, urodzenie chorego dziecka, z wadami wrodzonymi lub martwego. Personel medyczny jest zobowiązany w powyższych przypadkach traktować kobietę z szacunkiem, prezentując odpowiednią postawę oraz zwracać uwagę na sposób prowadzenia rozmowy, mając na uwadze jej bardzo trudną sytuację. Personel medyczny powinien również zapewnić kobiecie wszelką pomoc w zakresie psychologicznym oraz udzielić niezbędnych informacji o tym gdzie może szukać dalszej pomocy, jakie i gdzie znajdują się organizacje udzielające wsparcia takim osobom oraz jakie dokładnie prawa im przysługują. Niestety zniknął zapis o konieczności umieszczania kobiet, w sytuacji o której mowa,  w salach szpitalnych, w których nie będą one miały kontaktu z kobietami w okresie ciąży bądź połogu, których poród zakończył się szczęśliwie. Obecnie w Standardzie przewiduje się takie postępowanie jedynie w miarę możliwości szpitali i dostępności określonych sal.


Karmienie piersią


Standard organizacji opieki okołoporodowej kładzie ogromny nacisk na karmienie piersią. Mleko sztuczne może zostać podane dziecku jedynie na wyraźną prośbę matki lub zalecenie lekarza. Jeśli lekarz zadecyduje o podaniu mleka sztucznego, matka powinna być o tym poinformowana w pierwszej kolejności. Personel medyczny powinien zapewnić kobiecie wsparcie i odpowiednie warunki niezbędne do rozpoczęcia prawidłowego karmienia piersią. Należy zapoznać matkę również z wszelkimi informacjami zgodnymi z aktualną wiedzą na temat laktacji w zakresie jej korzyści i metod karmienia piersią i mlekiem kobiecym. Dodatkowo od 2022 roku szpitale są zobowiązane by zapewnić każdej potrzebującej mamie odpowiedni sprzęt do odciągania pokarmu.













źródło infografiki - Fundacja Rodzić po Ludzku



Choć ja wspominam swój pierwszy poród z ogromnym sentymentem i za każdym razem chwalę sobie to w jaki sposób przebiegał, to jaką otrzymałam opiekę od personelu medycznego czy to jak dbał o mnie mój lekarz prowadzący, mam jednak świadomość, że nie każda kobieta ma podobne doświadczenia. Sytuacje podczas porodu, które nie powinny mieć miejsca, traktowanie rodzących kobiet w sposób dramatyczny, odzywki personelu medycznego, które nigdy nie powinny zostać usłyszane, to wciąż codzienność. Im więcej kobiet dowie się jakie ma prawa, będzie zdecydowanie łatwiej walczyć nie tylko o godne traktowanie, ale również o przestrzeganie zasad i reguł, które nie powinny w żaden sposób być łamane. Im bardziej, my kobiety będziemy świadome, tego co nam się należy, tym łatwiej będzie nam się odezwać i tego wymagać. Nie może być tak, że życzliwość, niesienie pomocy i dobry kontakt z personelem medycznym to niezwykłe szczęście i rzadkość. Okres poporodowy to czas kiedy poznajemy małego człowieka, uczymy się wszystkiego na nowo, emocje nami targają jak szalone, nie pozwólmy sobie zepsuć tych pierwszych dni, tylko dlatego, że trafimy na kogoś, kto całkowicie minął się z powołaniem i zapomniał, jakie są jego obowiązki.



Jakie są Twoje doświadczenia okołoporodowe? Czy personel medyczny stanął na wysokości zadania? Czy Twoje prawa były przestrzegane?






***
Jeśli ten artykuł spodobał Ci się fajnie jeśli polubisz, skomentujesz i/lub udostępnisz.
Jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, zajrzyj na mój fanpage i Instagram.
Jesteś aktywnym rodzicem, który lubi podróżować z całą rodziną zamiast siedzieć przed TV? Dołącz do grupy na Facebooku.
Masz jakieś pomysły, chcesz po prostu pogadać? Pisz śmiało @
***
Najpopularniejsze, najdziwniejsze i najśmieszniejsze zabobony ciążowe!

Najpopularniejsze, najdziwniejsze i najśmieszniejsze zabobony ciążowe!

Kilkadziesiąt lat temu nie tylko powtarzano je sobie powszechnie, ale szczerze i głęboko w nie wierzono. Do tej pory, jeśli masz to szczęście i masz babcię lub prababcię w rodzinie, możesz usłyszeć co nieco. W wielu przypadkach, włos się jeży na głowie. Całe szczęście, nauka się rozwija, medycyna idzie do przodu, a o zabobonach ciążowych coraz częściej możemy rozmawiać w formie żartów i ciekawostek.




Będzie chłopiec:


- promieniejesz i pięknie wyglądasz
- masz ochotę na kwaśne i pikantne potrawy
- masz spiczasty i wysoko umiejscowiony brzuch
- bardzo wcześnie czujesz ruchy dziecka


Będzie dziewczynka:


- zbrzydłaś, masz problemy z cerą
- cierpisz na poranne mdłości
- masz piegi
- nadmiernie tyjesz w biodrach
- masz ochotę na słodycze


Dziecko owinie się pępowiną, gdy:


- nosisz korale, łańcuszki, wisiorki lub apaszki
- siadasz ze skrzyżowanymi nogami
- przechodzisz pod kablami lub sznurami
- robisz na drutach, szydełkujesz, haftujesz lub szyjesz


By przyśpieszyć poród:


- włóż nóż lub siekierę pod łóżko, dzięki właściwościom ochronnym metalu ułatwisz sobie poród
- rozwiązuj splątane rzeczy, supły, sznurowadła itp.
- otwieraj okna
- włóż pod pościel monetę lub pierścionek
- rosół z koguta, placek z mąki pszennej rozcieńczony w zimnej wodzie lub spirytus zmieszany z wodą i tłuszczem znakomicie uśmierzą ból


Nie patrz:


- patrzenie w ogień gwarantuje brzydkie znamiona na ciele maleństwa
- patrzenie przez wizjer spowoduje wadę wzroku lub nawet utratę wzroku u noworodka
- patrzenie na księżyc spowoduje, że urodzisz łyse dziecko
- patrzenie na ludzi brzydkich, spowoduje, że urodzisz brzydkie dziecko
- patrzenie na ludzi o innym kolorze skóry, spowoduje, że dziecko, które urodzisz również będzie miało inny kolor skóry
- zbyt intensywne zapatrzenie się na kogoś (sąsiadka, kolega, przyjaciółka, obce dziecko) spowoduje, że Twoje dziecko będzie podobne właśnie do tej osoby
- patrzenie na osoby niepełnosprawne bądź ułomne, spowoduje, że Twoje dziecko również będzie miało problemy zdrowotne


Nie wolno Ci:


- nie jedz truskawek, bo u dziecka powstaną naczyniaki (tzw. znamiona truskawkowe)
- nie płacz w ciąży, bo urodzisz marudne i płaczliwe dziecko
- nie oblizuj noża, bo dziecko będzie miało rozdwojoną wargę lub inny defekt ust
- nie zamartwiaj i nie stresuj się nadmiernie, bo Twoje dziecko będzie leworęczne
- nie patrz na zwierzęta, bo Twoje dziecko nie będzie zbyt inteligentne
- nie dziel się swoim jedzeniem, bo nie będziesz miała pokarmu w piersiach
- nie kupuj nic dziecku przed porodem, by nie kusić losu
- nie maluj się w czasie ciąży, bo to sprowadzi Twoją jeszcze nienarodzoną córkę na złą drogę
- nie obcinaj włosów, bo to skraca rozum dziecka
- nie farbuj włosów, bo urodzisz rudzielca
- nie depiluj ciała, bo Twoje dziecko będzie łyse
- nie przestrasz się czegoś i uważaj gdzie się wtedy dotkniesz, bo właśnie tam dziecko będzie miało znamię
- nie oparz się, dziecko również będzie miało znamię
- nie ochlap brzucha podczas zmywania naczyń, bo dziecko zostanie alkoholikiem
- nie dotykaj brzucha innej ciężarnej, bo możesz poronić
- nie przytulaj się do włochatych zwierząt, bo dziecko urodzi się owłosione
- nie słuchaj zapowiedzi w kościele, bo dziecko będzie głuche
- nie siadaj po turecku, bo dziecko będzie miało krzywe nogi
- nie jeździj tyłem do kierunku jazdy, bo dziecko ułoży się pośladkowo
- nie chodź na pogrzeby, bo sprowadzisz na dziecko nieszczęście
- nie myj i nie dotykaj krocza, bo wywołasz krwotok i/lub poronienie
- nie dotykaj i nie głaszcz się po brzuchu, bo przedwcześnie urodzisz lub poronisz
- nie możesz zostać chrzestną, bo albo stracisz własne dziecko, albo przyniesiesz nieszczęście dziecku chrzczonemu
- nie wolno Ci chodzić na wesela, bo przyniesiesz ciężar młodej parze



Przynosisz szczęście:


- głaskanie i dotykanie brzucha ciężarnej przynosi dobrobyt, szczęście i powodzenie w staraniach o dziecko
- jeżeli ktoś usiądzie na miejscu, które przed chwilą zwolniłaś, ma szansę na rychłe zajście w ciążę


I na koniec,  pamiętaj, że nie wolno odmawiać Twoim prośbom, bo inaczej ześlesz na odmawiającego plagę myszy. 




O ile zawsze jest jakiś procent szansy, że akurat coś się zdarzy i stanie się właśnie coś przed czym przestrzegają przesądy, to pamiętaj, że to zwyczajna statystyka. Mimo wszystko trzeba przyznać, że nasze poprzednie pokolenia miały niesamowitą wyobraźnię. Aż strach pomyśleć, ilu zasad musiała przestrzegać każda ciężarna codziennie. Jak to dobrze, że czasy się zmieniają.


Z jakimi zabobonami i przestrogami Ty spotkałaś się w czasie swojej ciąży?





***
Jeśli ten artykuł spodobał Ci się fajnie jeśli polubisz, skomentujesz i/lub udostępnisz.
Jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, zajrzyj na mój fanpage i Instagram.
Jesteś aktywnym rodzicem, który lubi podróżować z całą rodziną zamiast siedzieć przed TV? Dołącz do grupy na Facebooku.
Masz jakieś pomysły, chcesz po prostu pogadać? Pisz śmiało @
***
Mówiące pióro, interaktywna książka - czytaj, ucz się i baw z Albikiem

Mówiące pióro, interaktywna książka - czytaj, ucz się i baw z Albikiem

Uniwersalna książka zarówno dla przedszkolaków, starszaków, jak i dorosłych. To niezwykłe połączenie encyklopedii wiedzy i świetnej zabawy. Cały sekret tkwi w magii elektronicznego pióra, które prowadzi czytelnika przez każdą stronę w książce. Dzieli się ważnymi informacjami, ciekawostkami oraz zachęca do sprawdzania zdobytej wiedzy w różnych wariantach trudności. Nie ma mowy o nudzie i rozczarowaniu!



Zestaw Czytaj z Albikiem


Być może sama książka nie różniłaby się znacznie od innych podobnych tematycznie pozycji, które możesz znaleźć na sklepowej półce. Tutaj znaczną rolę odgrywa elektroniczne mówiące pióro. Cała zabawa polega na tym, by za pomocą tego pióra dotknąć wybranych miejsc na kartach książki. W zależności od tego czy dotkniesz tekstu, ilustracji lub piktogramu usłyszysz konkretne informacje, dźwięki albo melodie. Treść przekazywanych informacji jest dobrana tak, by zrozumiały nawet przedszkolaki. Dodatkową zabawą są quizy i testy o różnych wariantach trudności, dzięki którym dziecko może sprawdzić swoją wiedzę. Książka jest wykonana z twardej i wytrzymałej tektury. Bez problemu zniesie częste spotkanie z przedszkolakiem. Ilustracje są przejrzyste, przyciągają wzrok, widać ogromną dbałość o najmniejsze szczegóły. Pióro natomiast jest bardzo łatwe w obsłudze i działa dzięki wbudowanym akumulatorkom, które możesz ładować, kiedy tylko chcesz (ładowarka w zestawie). Jedno ładowanie to około 6-7 godzin zabawy.






Seria książek 


Jedna książka zawiera blisko 1800 dźwięków. Atlas świata to przede wszystkim nauka i ciekawostki o kontynentach, oceanach, państwach i ich stolicach. Transport to cała masa wiedzy na temat pojazdów i maszyn. Ciekawostki na temat pociągów, samolotów, ruchu drogowym czy zawodu kierowcy niejednokrotnie sprawią, że przedszkolak będzie miał wypieki na twarzy. Zwierzęta na wsi to nic innego jak nauka o mieszkańcach zagrody. Poznasz ich zwyczaje, ulubione pożywienie i zabawne perypetie. Dla najmłodszych świetnie się sprawdzi Mój pierwszy elementarz. Umożliwi dziecku poznanie otaczającego świata, ułatwi również poznanie kolorów, liczb i liter. Ciało człowieka to prawdziwa gratka dla tych, co zadają każdego dnia tysiące pytań i pragną poznać jak działa i z czego zbudowane jest ciało. Ciekawe ilustracje oraz towarzystwo miłego ufoludka Prokusia to zdecydowanie dodatkowe zalety tej książki. A to tylko niektóre z dostępnych książek, jest ich jeszcze więcej. I w każdej dziecko znajdzie interesujące dla siebie tematy. Wszystkie dostępne produkty znajdziesz TUTAJ


Ważne informacje


W skład całego zestawu wchodzi: elektroniczne pióro, kabel usb, ładowarka, książka, 10 sztuk naklejek na odtwarzacz MP3 oraz 10 sztuk naklejek regulacji głośności. Musisz wiedzieć, że pióro jest kompatybilne z każdą książką z serii, jaką będziesz chciała dokupić. Czyli wystarczy kupić jeden pełny zestaw, a potem możesz dokupić jedynie książkę z interesującym dla dziecka tematem. Pióro ma wgrane specjalne oprogramowanie, dzięki któremu za pomocą kodów ukrytych w książce komunikuje się z czytelnikiem. Możesz je, w zależności od potrzeb i rodzaju zakupionej książki, odpowiednio aktualizować. Cały proces aktualizacji i pliki do ściągnięcia są dostępne na stronie producenta.




Dlaczego warto kupić Albika?


Książka w połączeniu z piórem nie tylko poszerza wiedzę, ale także w niebanalny sposób angażuje zmysły wzroku i słuchu oraz wspomaga rozwój koordynacji wzrokowo - ruchowej. Książka nie znudzi się dziecku nawet po kilku dniach przeglądania, nie sposób "przeczytać" ją całą na jeden raz. Ilość informacji, która jest do odkrycia i poznania jest olbrzymia. Za każdym razem, gdy dziecko będzie sięgać po książkę, będzie miało możliwość nauczyć się czegoś nowego. Łatwość obsługi pióra, na pewno zachęci do zabawy dwulatki czy trzylatki, które naukę czytania mają jeszcze przed sobą. To idealny pomysł na prezent, który dziecko może wykorzystać zarówno z rodzicami, jak i indywidualnie. To świetny sposób na uzupełnienie wiedzy przedszkolnej i znalezienie odpowiedzi na wiele pytań, kłębiących się każdego dnia w małej głowie. 


To jedna z "zabawek/książek", w które warto zainwestować nie tylko z powodu świetnej jakości, doskonałych ilustracji czy jakości wykonania. W zależności od tego na jaki tytuł się zdecydujesz, będzie służył nie przez kilka dni czy tygodni. To zakup na długie miesiące, a nawet lata. Jestem o tym przekonana!










***
Jeśli ten artykuł spodobał Ci się fajnie jeśli polubisz, skomentujesz i/lub udostępnisz.
Jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, zajrzyj na mój fanpage i Instagram.
Jesteś aktywnym rodzicem, który lubi podróżować z całą rodziną zamiast siedzieć przed TV? Dołącz do grupy na Facebooku.
Masz jakieś pomysły, chcesz po prostu pogadać? Pisz śmiało @
***
Sztuka budowania dziecięcej motywacji

Sztuka budowania dziecięcej motywacji

Jak często się zdarza, że licytujesz się z własnym dzieckiem? Namawiasz, prosisz, przekonujesz, zachęcasz, kusisz wieloma korzyściami lub wielką nagrodą. Zastanawiałaś się kiedyś nad skutecznością takich metod i tego, do jakich konsekwencji to może doprowadzić? Jak się być może domyślasz, niekoniecznie właściwych. 




Motywacja zewnętrzna czy motywacja wewnętrzna?


Istnieją dwa rodzaje motywacji, wewnętrzna i zewnętrzna. Ta pierwsze ma swoje źródło w Tobie. Drugą natomiast bardzo łatwo porównać do typowej strategii rodzicielskiej polegającej na nagrodzie i karze albo przysłowiowej, wszystkim dobrze znanej metody kija i marchewki. O ile ta druga motywacja potrafi być niezwykle skuteczna, to niestety buduje w dziecku nastawienie na szybkie osiągnięcie celu i rywalizację. Kolejny jej efekt uboczny to szybka utrata satysfakcji, tuż po osiągnięciu zamierzonego efektu. Motywacja wewnętrzna z kolei pozwala na podejmowanie działań, które dostarczają przyjemność. Same w sobie stają się niezwykle interesujące i ciekawe. Wtedy właśnie dużo łatwiej o zaangażowanie, zwiększenie kreatywności i otwartości u dziecka.


Bliskość, wsparcie, uczucia


Jeśli od samego początku starasz się patrzeć na świat oczami własnego dziecka, to pozwoli Ci to znacznie łatwiej i szybciej ocenić jego potrzeby. Dla maluchów potrzeba bycia w relacji, potrzeba bycia blisko rodzica jest na równi ważna, co napełnienie brzuszka. Emocjonalny kontakt, zapewnienie, że jest kochane, jest dla niego niezwykle istotne. Twoją rolą, jako rodzica, jest dawanie dziecku wsparcia i obdarzenie go zaufaniem, dostrzeżenie potencjału. Im Ty bardziej wierzysz w dziecko, ono również szybciej zaczyna dostrzegać własne możliwości. To tak jak z odbiciem w lustrze. Tylko w tym przypadku, Ty jesteś taflą, w której dziecko się codziennie przegląda. To pierwszy krok, do zbudowania relacji opartej na współpracy z dzieckiem. Nie ma tu miejsca na walkę o to, kto jest silniejszy.




Potrzeba kontroli i możliwość wyboru


Zaraz za poczuciem bliskości i wsparcia, mały człowiek, chce mieć poczucie, że jest odrębną jednostką. Taką, która może sama podejmować decyzje. Stąd właśnie wzięło się słynne określenie buntu dwulatka czy trzylatka. To właśnie ta chęć poczucia kontroli, kieruje wtedy maluchem. Ono chce czuć, że jest ważne, a jak ma to czuć, kiedy na każdym kroku musi się dostosować do zasad i warunków jakie stawiają przed nim dorośli. To nie jest łatwe, zwłaszcza, że Ty jako dorosły, masz świadomość konsekwencji, jakie niosą za sobą pewne decyzje. Dziecko nie ma o tym, pojęcia. Ono uczy się na bieżąco. O ile nie stanowi to groźnych problemów i nie szkodzi zdrowiu, pozwól mu również na popełnianie błędów i mierzenie się z ich konsekwencjami. Wspólnie potem szukajcie rozwiązań. Znajdź, nawet w trudnych sytuacjach, możliwość, by dziecko choć w niewielkim stopniu miało szansę jakiegoś wyboru, samodecydowania. Tam, gdzie to możliwe, dawaj mu zupełnie wolną rękę w podejmowaniu decyzji. Dopiero zabranie dziecku takich możliwości skutkuje rosnącym buntem i uporem. Ale tak się nie dzieje, bo dziecko robi to ze złości czy braku chęci na współpracę. Tak się dzieje, ponieważ broni ono swojej autonomii. Im więcej stymulowania nagrodami i karami, tym więcej problemów i buntu.


Nastawienie na rozwój i pokonywanie trudności


Podążaj za zainteresowaniami dziecka. A te, musisz wiedzieć, mogą zmieniać się z miesiąca na miesiąc. Zwłaszcza dlatego, że dziecko każdego dnia dostrzega coraz więcej, poznaje otaczający świat coraz szerzej. Nie dziw się więc, że w pewnym momencie możesz się nieco pogubić. Staraj się jednak nadążyć i aktywnie uczestnicz, ale nie wyręczaj dziecka we wszystkim. Budowanie w dziecku poczucia, że da radę, że potrafi, sprawia nie tylko wiele radości i pozwala się rozwijać. To pozwala na to, by mocno wierzył w swoje sukcesy w dorosłym życiu i nie poddawał się przy pierwszej lepszej okazji, z nadzieją, że i tak ktoś zrobi coś za niego znacznie lepiej. Dzieci są stworzone do tego, by wszystkimi zmysłami poznawać ten świat, A Ty nie powinnaś wtedy dotrzymywać mu kroku z ostrzeżeniami na ustach. Twoje "nie biegnij, bo się przewrócisz", "nie wchodź tam, bo spadniesz", "nie ruszaj tego, ja to zrobię lepiej" spowodują, że dziecko w pewnym momencie przestanie próbować. Z jednej strony Twoją rolą jest pokazanie dziecku do czego dana sytuacja czy podjęcie pewnych działań może doprowadzić, ale jednocześnie ogranicz przekazywanie komunikatów, w których dziecko co chwila słyszy "NIE". Zdecydowanie prościej jest budować w dziecku wiarę w siebie i swoje możliwości od chwili narodzin, niż kilkanaście lat później szukać specjalisty, który z sukcesem przywróci mu wiarę w siebie i to, że jest w stanie samodzielnie poradzić sobie z mniej lub bardziej wymagającymi przeszkodami w życiu codziennym.



Wzajemna współpraca


Relacja między dzieckiem a rodzicami oparta na wzajemnej współpracy to klucz do sukcesu, szczęścia i spokoju. Im szybciej zaczniesz traktować dziecko, jako odrębną jednostkę, która potrzebuje mieć poczucie choć minimalnej kontroli nad własnym życiem, tym szybciej zmniejszysz częstotliwość buntu w Twoim domu. Dodaj do tego zaspokojenie fundamentalnych potrzeb bliskości, wsparcia i bezpieczeństwa oraz wzmacnianie poczucia, ze potrafi poradzić sobie nawet w trudnej sytuacji. Motywacja to coś, co napędza dziecko (Ciebie zresztą też) do działania. Bez tego ciężko przyjdzie dziecku (i Tobie) budować swoje życie w poczuciu spełnienia i szczęścia.



Co Tobie sprawia największą trudność w relacji ze swoim dzieckiem? 





***
Jeśli ten artykuł spodobał Ci się fajnie jeśli polubisz, skomentujesz i/lub udostępnisz.
Jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, zajrzyj na mój fanpage i Instagram.
Jesteś aktywnym rodzicem, który lubi podróżować z całą rodziną zamiast siedzieć przed TV? Dołącz do grupy na Facebooku.
Masz jakieś pomysły, chcesz po prostu pogadać? Pisz śmiało @
***
Styczniowe inspiracje książkowe

Styczniowe inspiracje książkowe

Jeśli chcesz, by Twoje dziecko wyrosło na mądrego, dobrego i szczęśliwego człowieka jest na to prosty sposób. Czytaj mu każdego dnia. Wystarczy 20 minut dziennie. Codziennie. Nic tak nie rozbudzi ciekawości i chęci ciągłego poznawania otaczającego świata. A i Ty bądź tego najlepszym przykładem. 



1. Seria "Dwa trzy cztery....." Joanna Bartosik, wyd. Widnokrąg


Jedna z książek to cyfry i numery. Obrazki pokazujące różne sceny z życia codziennego, a wśród nich ukryte w różnych miejscach cyfry i numery. Kolejna książka ma za zadanie nauczyć liter. Słowa i obrazki rozpoczynające się na każdą kolejną literę alfabetu. Dziecko nie tylko ma szansę poznać każdą literę, ale również konkretne słowo, które się na nią rozpoczyna. Ostatnia książeczka z tej serii przedstawia jedynie obrazki ukazujące sceny z różnych codziennych miejsc i sytuacji. Nie znajdziesz w niej żadnego tekstu, ma ona za zadanie skłonić dziecko do opowiadania, wspominania własnych doświadczeń oraz zadawania pytań. Miałam obawy czy moje 3,5 letnie dziecko nie jest za duże, ale okazało się, że książki idealnie wpisały się w nasze potrzeby.










2. "Jak wytresować smoka" cz.1/cz.2 Cressida Cowell, wyd. Znak


Zdecydowanie coś dla fanów smoków, piratów i niezwykłych przygód. Na podstawie powieści powstał wielu osobom a zwłaszcza dzieciom znany film "Jak wytresować smoka". Sporej wielkości litery, przejrzysty tekst, masa humorystycznych ilustracji prawie na każdej stronie. Pirackie pojedynki na miecze, spotkania z dziwnymi tworami, poszukiwanie skarbu czy stawianie czoła groźnemu smokowi ziejącemu ogniem to tylko niektóre z nielicznych mniej lub bardziej wesołych przygód bohaterów książek. Cała seria liczy już 6 książek, więc jest co czytać.




3. "Idol Mikołaj Kopernik" Justyna Styszyńska, wyd. Widnokrąg


W poprzednich zestawieniach wspominałam już o tej serii, przy okazji innego tytułu. I kolejny raz z przyjemnością polecam, nie zawiedziesz się. Tym razem dziecko, a Ty przy okazji dowiesz się sporo ciekawostek o Mikołaju Koperniku. Kto by go nie znał? Sporo informacji przemyconych pomiędzy ćwiczeniami i różnymi zadaniami do wykonania. Naklejki, nauka o konstelacjach gwiazd, układ planet, to naprawdę nie wszystko, co zauroczy i Ciebie i Twoje dziecko w tej książce!







4. "Pate gra w piłkę", "Pate pisze bloga" Timo Parvela, wyd. Widnokrąg


Książki, w których przeważa dobry humor i fantastyczne ilustracje. Czyta się je jednym tchem. Pate, główny bohater książki miewa doprawdy przeróżne pomysły. Jednym z nich jest założenie drużyny piłkarskiej. Próbuje do niej zwerbować samego Lewandowskiego, Messiego i Neymara. To raczej nie będzie łatwe, ale jedno jest pewne, z tego może powstać niezła historia. Innym razem daje czadu na własnym blogu. Ponieważ samo prowadzenie dziennika to zwykła nuda i obciach, uznaje, że stać go na znacznie więcej. Wystarczy się zainspirować najbliższym otoczeniem, a wyjdą z tego całkiem ciekawe historie.






5. "Montessori dla każdego" Małgorzata Ceremuga, wyd. Znak


Przyznam się, że to jedna z moich ulubionych książek w tym zestawieniu. Idealna dla dzieci w przedziale 3-5 lat. Zadania w książce mają różny stopień trudności, więc nie da się jej przerobić w miesiąc czy dwa. Posłuży Ci dłuższy czas. Jeśli sposób i metody nauczania wg Marii Montessori nie interesują Cię kompletnie, mimo wszystko zachęcam Cię do zapoznania się z tą pozycją. Ćwiczenia i polecenia zawarte w książce pozwolą dziecku na naukę kształtów, liter czy kontynentów. Pokażą jak w fajny i kreatywny sposób można wykorzystać różne przedmioty znajdujące się dookoła dziecka. Utrwalą naukę wycinania, nawlekania nitki na igłę czy rysowania. To ogromna skarbnica wiedzy.






6. "Kefir w Kairze" Michał Rusinek, wyd. Znak


To rymowany przewodnik po miastach całego świata. Krótkie, wesołe rymowane wierszyki. Dziecko ma szansę dowiedzieć się o każdym z miast jakiejś ciekawostki. Sposób przekazania informacji właśnie w formie takich wierszyków sprawi, że dziecko z większą łatwością przyswoi i zapamięta nowe informacje. Kto wie, być może w Twoim dziecku odezwie się dusza podróżnika i zapragnie zwiedzać świat?






7. "Momo nie lubi podróży" Beata Sadowska, wyd. Znak


A skoro już o podróżach mowa. Masa dzieci nie przepada za długą jazdą samochodem czy pociągiem. Każda wycieczka i niekończące się "Daleko jeszcze?" przyprawia Cię o kolejne siwe włosy na głowie? Momo także nie lubi podróży, w przeciwieństwie do jego rodziny. 'jednak nie chciałby w domu zostawać sam. Udaje się go w końcu przekonać, że cel podróży, możliwość poznania nowych miejsc i zwyczajów jest fantastyczne. W takiej sytuacji już nawet jakoś tą męczącą podróż da się jakoś przetrwać, choć wcale nie trzeba jej lubić. Być może i Twoje dziecko zrozumie, że dla spędzenia niezapomnianych chwil warto zacisnąć zęby i przetrwać podróż, nawet tą nieco dłuższą?







8. "Oskar i rzeczy" Andrus Kivirahk, wyd. Widnokrąg


Oskar, główny bohater książki, zmuszony jest spędzić wakacje na wsi u babci, której prawie nie zna. Wcale tego nie chce, a na domiar złego zapomina zabrać ze sobą telefon komórkowy. Zapewne pogrążyłby się w czarnej rozpaczy, gdyby nie kawałek drewna, który zapoczątkuje serię wydarzeń, jakich chłopiec nigdy by się nie spodziewał. To świetna książka dla współczesnych dzieci, które bez telefonów, komputerów i telewizorów często nie wyobrażają sobie życia. Urodziły się w takich czasach, gdy postęp technologiczny dosięga ich z każdej strony. Warto pokazać im, jakie wspaniałe przygody czekają ich w zasięgu rąk. Wystarczy się rozejrzeć.






9. "Bolek i Lolek na szlaku polskich kultur" Dorota Majkowska - Szajer, wyd. Znak


To kolejna książka, która skradła moje serce. Bolek i Lolek wyruszają w podróż po całej Polsce. Ich głównym zadaniem jest poznanie największych skarbów i tradycji w każdym z odwiedzanych regionów. I tak czeka ich malowanie chat w Zalipiu, pyszna uczta na Śląsku albo słuchanie kaszubskich opowieści. Na końcu książki jest przygotowana kreatywna zabawa dla Czytelnika, która ma za zadanie sprawdzić zdobytą wiedzę, podczas czytania książki. Zachęcam Cię do zajrzenia do tej książki wspólnie z dzieckiem, jestem przekonana, że dowiesz się wielu interesujących rzeczy o naszym kraju.









10. "Cudowna wyspa dziadka" Benji Davies, wyd. Znak


Krótka historia w towarzystwie niesamowicie pięknych i kolorowych ilustracji. Opowieść o miłości chłopca do własnego dziadka i dziadka do wnuczka. Czeka ich wspaniała wspólna przygoda, która ma szansę uświadomić dziecku, że najbliżsi, tak naprawdę wcale nigdy nas nie opuszczają. Bardzo trudny temat poruszany w cudowny, delikatny sposób.







11. "Mój wieloryb" Benji Davies, wyd. Znak


Podobnie jak w poprzedniej propozycji, tutaj również nie brak zapierających dech w piersiach ilustracji. To chyba cecha szczególna książek tego autora. Tym razem, krótka opowieść o dziecięcej potrzebie posiadania przyjaciela, choć jednego. Wzrusza, uwrażliwia i skłania dziecko do wielu przemyśleń, bez względu na jego wiek.








Znasz którąś z powyższych propozycji? Może jakaś Cię zaciekawiła? Chętnie poznam ulubioną książkę Twojego dziecka!



Zajrzyj również na poprzednie artykuły z inspiracjami książkowymi TUTAJ i TUTAJ.



***
Jeśli ten artykuł spodobał Ci się fajnie jeśli polubisz, skomentujesz i/lub udostępnisz.
Jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, zajrzyj na mój fanpage i Instagram.
Jesteś aktywnym rodzicem, który lubi podróżować z całą rodziną zamiast siedzieć przed TV? Dołącz do grupy na Facebooku.
Masz jakieś pomysły, chcesz po prostu pogadać? Pisz śmiało @
***


Copyright © 2016 Pewnamama , Blogger