Prezenty dla 4-latków

Prezenty dla 4-latków

Im więcej dzieci własnych lub u bliskich, tym większy kłopot sprawia wybór odpowiedniego prezentu. Tym bardziej, że w ciągu roku trafia się co najmniej kilka okazji do wręczania dzieciakom niespodzianek. I jak tu jeszcze pomimo ogromnego wyboru na rynku jednocześnie sprawić dziecku wielką radość i nie zostać z wyczyszczonym portfelem? Przygotowałam dla Ciebie kolejny artykuł z serii o pomysłach na prezenty dla dzieci. Mam nadzieję, że znajdziesz coś, co Cię zainteresuje. 





Prezenty do 50 złotych 









Prezenty do 100 złotych




6. Pytaki
8. Jenga



Prezenty powyżej 100 złotych




1. Lego
5. Elefun




Jak łatwo możesz zauważyć, sporo tu propozycji gier, książek i  zabawek interaktywnych. 4 lata to wiek, w którym dziecko potrzebuje sporo ruchu, ma coraz większą wiedzę o otaczającym świecie, a co za tym idzie, coraz więcej pytań. Potrafi kreatywnie zaskakiwać, potrzebuje się rozwijać, zaspokajać rosnącą ciekawość, powinno ćwiczyć zręczność, koncentrację i umiejętności logicznego myślenia. Powyższe propozycje mogą to bardzo ułatwić. Wiele z powyższych zabawek da Ci możliwość dołączenia do wspólnej zabawy, ale są i takie, do których dziecko nie będzie potrzebowało towarzystwa. Jeśli potrzebujesz więcej inspiracji odsyłam Cię do wpisu z Prezentami dla trzylatków oraz Prezentów dla przedszkolaków.


Daj znać, co Cię zainteresowało i za czym szaleje obecnie Twoje dziecko! 






Fajnie, że jesteś ze mną. Rozgość się, czuj się jak u siebie i bądź na bieżąco:

- jeśli uważasz, że treść tego lub innego wpisu powinna dotrzeć do innych mam, udostępnij go
- polub mnie na Facebooku TUTAJ
- daj się zainspirować i dostrzegaj ze mną to, co ważne, dobre i piękne, obserwując mój Instagram TUTAJ
- dołącz do moje grupy aktywnych rodziców i miejsc przyjaznych rodzinom z dziećmi TUTAJ

12 zakazań każdego rodzica

12 zakazań każdego rodzica

Bycie rodzicem bywa frustrujące. To wspaniałe doświadczenie, ale niekiedy jest ciężko. Wystarczy nagła histeria z byle powodu, niekończąca się walka o wyjście z domu na czas, niespodziewane ataki złości, kolejny foch o jakąś błahostkę albo cokolwiek innego, co wyprowadza Cię z równowagi. Problem polega na tym, że takie sytuacje mogą spowodować, że Twoje zachowanie, przybierze formy, jakie nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego. 




Rodzicielstwo

Rodzicielstwo to wielkie wyzwanie. Nie trudno o chaos, nie łatwo zapanować nad emocjami. W takich chwilach ciężko o wyrozumiałość, otwartość, spokojną rozmowę czy cierpliwe podejście do dziecka. Zbyt łatwo zapominasz, że to Ty - dorosły, jesteś odpowiedzialny za przebieg sytuacji. Na każdy problem wychowawczy istnieje jakieś rozwiązanie, ale to Ty musisz podjąć ten trud i je znaleźć. Zastanów się czy intuicyjnie nie korzystasz z rozwiązań, które dają szybki, ale niestety bardzo krótkotrwały efekt. Zwykle są to rozwiązania, w których brakuje szacunku, empatii i wsparcia. Czasem są to nawet rozwiązania absolutnie niedopuszczalne. Aby dziecko zachowywało się w odpowiedni sposób, musi mieć odpowiedni wzorzec. Nie możesz oczekiwać od niego spokojnej rozmowy, chęci współpracy czy szacunku, jeśli sama tego nie dajesz. Wiele zachowań dziecko wynosi z domu, gdy dorasta zaczyna kopiować rówieśników. Nie zawsze jest świadome popełnianych błędów, czasem nie ma pojęcia jak inaczej można by zachować się w konkretnej sytuacji. Na Tobie spoczywa obowiązek nauki. Proces zmian i szukania rozwiązań bywa długi, ale wprowadzenie ich w życie przyniesie Tobie i Twojej rodzinie nie tylko wielką satysfakcję, ale szczęście i ogrom spokoju.



Pod żadnym pozorem:

1. Nigdy nie potrząsaj małym dzieckiem ani nie postępuj z nim w gwałtowny sposób. Nie tylko możesz trwale uszkodzić jego mózg, ale i organy wewnętrzne. Zwłaszcza małe dziecko jest bardzo delikatne! Poza tym agresja rodzi agresję. Dzisiaj potrząsnęłaś, szturchnęłaś, a jutro?

2. Nigdy nie bij dziecka, nie dawaj mu klapsów i nie stosuj innych form przemocy, gdyż narusza to godność dziecka, zaburza jego zdrowy rozwój emocjonalny, uczy przemocy i jest sprzeczne z prawem. Patrz również punkt wyżej.

3. Nie krzycz na dziecko i nie odzywaj się do niego niegrzecznie, to niszczy jego poczucie własnej wartości, wzbudza złość i uczy nieuprzejmego zachowania. To również rodzi w nim brak szacunku nie tylko do innych, ale także do Ciebie.

4. Nie strasz dziecka - lęk odbiera siłę i rodzi bezradność. "Jesteś niegrzeczna - ten Pan Cię zaraz zabierze!", "Jesteś nieznośny, oddam Cię komuś"- jakie to wciąż popularne wśród ludzi! A gdzie poczucie bezpieczeństwa? Dziecko musi czuć, że jest kochane i potrzebne zawsze, bez względu na swoje zachowanie.

5. Nie wyśmiewaj dziecka, nie upokarzaj go, nie nazywaj obraźliwie lub lekceważąco, nie wprowadzaj w stan zakłopotania, to niszczy jego poczucie bezpieczeństwa, zabiera pewność siebie. Równie krzywdząca jest obojętność wobec dziecka.

6. Nie oceniaj ciągle i nie krytykuj dziecka, zwłaszcza publicznie, bo odbiera mu to swobodę, odwagę i wiarę w siebie. Jeśli nie podoba Ci się jakieś jego zachowanie, odnieś się do tego zachowania, a nie do cech lub zdolności dziecka. Nie mów: "Jesteś głupia", "Jesteś zły". Powiedz mu: "Nie można niszczyć zabawek, bo...", "Nie zabieramy cudzych rzeczy, ponieważ...". Tłumacz, rozmawiaj, wspieraj.

7. Nie porównuj dziecka z innymi dziećmi, ani negatywnie na przykład: "Jaś zawsze umie, a Ty nigdy", ani pozytywnie: "Jesteś najmądrzejsza ze wszystkich dzieci". I kompleksy i megalomania utrudniają życie i psują relacje z ludźmi. Chwal, motywuj, doceniaj, ale zachowaj pewne granice.

8. Nie wyręczaj dziecka w tym, co potrafi już zrobić samo, także w zakresie samoobsługi i sprzątania po sobie. To, że nie wszystko zrobi tak idealnie, jak Ty, to jeszcze nie koniec świata. Nie demotywuj od samego początku. Chcesz przecież wychować samodzielnego człowieka, który nie jest stale zależny od innych ludzi.

9. Nie mów ciągle NIE. Nie wchodź, bo spadniesz. Nie ruszaj tego. Nie rób tego. Zastanawiałaś się ile razy w ciągu dnia Twoje dziecko słyszy "NIE"? Trzeba ostrzegać dziecko, uświadomić, że pewne zachowania lub działania mogą mieć różne konsekwencje. Czuwaj nad dzieckiem, ale nie zabraniaj wszystkiego. Nieraz upadnie, zrani się lub skaleczy, ale to jest wpisane w dzieciństwo, nie unikniesz tego całkowicie.

10. Nie obarczaj dziecka winą za swoje problemy, niepowodzenia czy złe samopoczucie. Nie zaspokajaj swych niespełnionych marzeń, ambicji lub potrzeb poprzez dziecko.Możesz nie tylko  skrzywdzić je psychicznie, ale również skutecznie utrudnić mu życie.

11. Nie pozwalaj, by w domu telewizor lub komputer był włączony przez cały czas. Korzystać z nich to nic złego, ale niech to nie zastępuje rozmowy, bliskości i wspólnie spędzanego czasu.

12. Nie poganiaj dziecka, nie przewracaj oczami, gdy usłyszysz piętnaste pytanie z rzędu, nie wkurzaj się, gdy zdarzy się dzień, że jesteś mu potrzebna niemal 24 godziny na dobę. Dzisiaj jest małym człowiekiem, ale znacznie szybciej niż myślisz stanie się dorosłym. A wtedy Ty zejdziesz na  dalszy plan i bardzo zatęsknisz za tym, co masz teraz.




Znajdź balans

Zwykle sięgasz po te rozwiązania, które dają natychmiastowy rezultat. Kara czy konsekwencja jest najczęściej stosowanym narzędziem przez rodziców. Tylko, że mają one niestety długofalowe skutki. Zastanów się, jakie procesy uruchamia wymierzenie kary bądź konsekwencji. Na pewno nie jest to chęć współpracy albo motywacja do zmian. Częściej ich efektem będzie bunt dziecka, być może strach albo uległość. Zadaniem rodzica jest być opiekunem, przewodnikiem i obrońcą dziecka w świecie, a nie jego postrachem i napastnikiem. Ani wymierzanie kar, ani przesadna pobłażliwość nie są dobrym rozwiązaniem. Jak zwykle, najlepsze będzie zachowanie odpowiedniego balansu pomiędzy jednym a drugim. Kluczem do sukcesu jest uprzejmość, szacunek, stanowczość i zrozumienie. Nawet jeśli na niektóre efekty trzeba będzie poczekać nieco dłużej. Rozmowa i traktowanie dziecka, jak człowieka (tyle, że nieco mniejszego, niż Ty) z uwzględnieniem jego praw, obowiązków, potrzeb przynależności, pozwoli na to, by stało się ono w przyszłości świadomym swoich zalet i wad, wierzącym we własne możliwości, pewnym siebie i przede wszystkim szczęśliwym dorosłym.



Co w wychowaniu sprawia Tobie najwięcej trudności? 




Fajnie, że jesteś ze mną. Rozgość się, czuj się jak u siebie i bądź na bieżąco:

- jeśli uważasz, że treść tego lub innego wpisu powinna dotrzeć do innych mam, udostępnij go
- polub mnie na Facebooku TUTAJ
- daj się zainspirować i dostrzegaj ze mną to, co ważne, dobre i piękne, obserwując mój Instagram TUTAJ
- dołącz do moje grupy aktywnych rodziców i miejsc przyjaznych rodzinom z dziećmi TUTAJ

Przyjemna podróż z dziećmi? To możliwe!

Przyjemna podróż z dziećmi? To możliwe!

Nie wszystkie podróże z dziećmi należą do przyjemnych. Jak zdarta płyta powtarzane zdania: "Daleko jeszcze?", "Nudzi mi się", "Chcę jeść", "Chce mi się siku", są bardzo dobrze znane wszystkim rodzicom. A niektórych nawet skutecznie do wszelkich podróży zniechęcają. Czy są jakieś sposoby, żeby rodzinne wyjazdy były przyjemniejsze i jak najmniej bolesne? Ja uważam, że tak i chcę się z Tobą podzielić własnymi sposobami.



1. Rozmawiaj z dzieckiem. Nie oszukuj.


Jestem tym typem rodzica, który traktuje dziecko jak małego człowieka. Nie takiego, który musi się za wszelką cenę zawsze podporządkować dorosłemu, ale takiego który ma prawo wiedzieć. Wiedzieć dokąd jedziemy (chyba, że to niespodzianka!), wiedzieć jakim środkiem transportu, jak długo to potrwa. Nawet jeśli czas dla dziecka, to pojęcie abstrakcyjne. Rozmowa, odpowiednio dostosowana do wieku dziecka, potrafi znacznie ułatwić wiele skomplikowanych spraw i sytuacji. Pod żadnym pozorem nie oszukuj w trakcie drogi. Nawet jeśli czas dla dziecka to pojęcie względne, to obiecywanie, że za 5 minut będziecie na miejscu, podczas gdy do końca podróży została wam godzina albo dwie, absolutnie nie powinno wchodzić w grę. To powoduje coraz większa frustrację i u dziecka i u Ciebie. Bądź fair.

2. Zapewnij odpowiednie bezpieczeństwo.


Od najmłodszych lat edukuj dziecko jeśli chodzi o bezpieczne podróżowanie. Jest wciąż spora liczba rodziców, którzy nie przykładają do tego tematu należytej uwagi. Zwłaszcza jeśli chodzi o podróże samochodem. Dzieci niepoprawnie zapięte w fotelikach, nie wspomnę o dzieciach przewożonych bez fotelików na kolanach dorosłego, torby, zabawki, twarde książki i różne przedmioty porzucone luzem w samochodzie, to tylko jedne z nielicznych i bardzo popularnych błędów. Zanim ruszysz w drogę pamiętaj o zdjęciu okryć wierzchnich, o przypięciu pasami większych toreb (o ile jest wolne miejsce) i o tym, że pasy w dziecięcym foteliku nie mają prawa być luźne, po każdym zapięciu dziecka upewnij się, że wszystko masz pod kontrolą. Ty możesz być świetnym kierowcą, możesz jechać najbardziej ostrożnie na świecie, ale nie przewidzisz zachowań innych kierowców na drodze. Wystarczy parę sekund, by stracić zdrowie swoje bądź dziecka i mieć do siebie pretensje do końca życia.




3. Przygotuj zestaw podróżniczy.


Do niedawna nie miałam pojęcia, ale to właśnie ten punkt najbardziej szwankował w mojej podróżniczej organizacji. Wszystko przez to, że przed większością wyjazdów pozwalałam dziecku samodzielnie przygotować plecak z zabawkami na drogę. Za każdym razem kończyło się tak samo. Po maksymalnie 20 minutach znudzenie osiągało niebezpiecznie wysoki poziom. Wprowadziłam kilka zmian, przetestowałam i póki co wszyscy cali, zdrowi, nawet względnie zadowoleni i zmotywowani do wspólnych podróży. Pierwszą zmianą było zapewnienie dziecku towarzysza podróży. Józio, jest uszyty ręcznie, idealnie nadaje się do tulenia, jest mięciutki, kusi do zabawy interaktywnymi sznurkami i w dodatku opowiada bajki. Jest jednym z trzech przyjaciół leśnej bandy. Oprócz niego istnieje również Lisica Fela i Miś Stefan. Uwielbiam zabawki, które potrafią pięknie działać na dziecięcą wyobraźnię, a te pluszaki spełniają ten warunek co najmniej w 150%. Więcej przeczytasz na stronie firmy HOKEY POKEY. Kolejna zmiana to przygotowanie ulubionej składanki z piosenkami. Kierowałam się tu zasadą, dla każdego coś ulubionego, tak by każdy z podróżujących był w pełni zadowolony. W zależności od długości wycieczki, odpowiednio wcześniej przygotowuję bezpieczne gry i zabawy, o których wcześniej nie mówię dziecku. Ten element zaskoczenia odgrywa tu kluczową rolę. Dziecko nowej zabawce, grze itp. poświęca znacznie więcej uwagi, co bardzo się przydaje, szczególnie mając przed sobą kilkugodzinną jazdę samochodem czy pociągiem.


4. Rób przerwy.


Ty być może jesteś w stanie przetrwać nawet całodniową podróż jednym ciągiem, dziecko niestety nie. Ono potrzebuje raz na jakiś czas rozprostować nóżki, częściej korzysta z toalety. Dobrym pomysłem jest zrobienie postoju blisko placu zabaw. Im bardziej dziecko się wyszaleje, tym większa szansa, że dalsza część podróży przebiegnie w miarę spokojnie. Przerwy są też niezbędne, by czegoś się napić lub coś zjeść. Warto uczyć dzieci, by podczas jazdy samochodem nie jadły i nie piły. Wystarczy nagłe hamowanie czy skręt i może stać się bardzo niebezpiecznie. W przypadku zachłyśnięcia lub zadławienia potrzeba trochę czasu, by wydostać dziecko z fotelika i mu pomóc. Po co więc narażać malucha na niebezpieczeństwo a siebie na wielki stres? Zdecydowanie lepiej się zatrzymać, znalezienie pobocza lub odpowiedniego miejsca nie zajmuje wiele czasu.

5. Wybierz odpowiednią porę i trasę.


Zanim wybierzesz się w podróż, zwłaszcza dłuższą, sprawdź odpowiednio wcześniej, która trasa jest najbardziej optymalna. W jakich godzinach najczęściej występują korki, i jak ich w razie czego uniknąć. Staraj się nie wybierać takich godzin, w których Twoje dziecko jest najbardziej aktywne, nawet jeśli się będzie starać, będzie mu bardzo ciężko usiedzieć w miejscu. To tylko dziecko.



Testuję powyższe sposoby już od jakiegoś czasu i moje rodzinne podróże stały się znacznie przyjemniejsze. Udaje nam się unikać sporą ilość kłótni, które miały miejsce wcześniej. Dzięki temu nasze samopoczucie i radość z wycieczek i wyjazdów jest znacznie większa, co przekłada się na zwiększone pokłady cierpliwości i umożliwia odpowiadanie na nieskończone "Daleko jeszcze?". Z tym się chyba nie wygra? :)


A jakie są Twoje sprawdzone sposoby na rodzinne podróże bez spiny?





***
Jeśli ten artykuł spodobał Ci się fajnie jeśli polubisz, skomentujesz i/lub udostępnisz.
Jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, zajrzyj na mój fanpage i Instagram.
Jesteś aktywnym rodzicem, który lubi podróżować z całą rodziną zamiast siedzieć przed TV? Dołącz do grupy na Facebooku.
Masz jakieś pomysły, chcesz po prostu pogadać? Pisz śmiało @
***
Copyright © 2016 Pewnamama , Blogger